TYLKO U NAS: Osobista historia Pauliny Gałązki wzrusza do łez: "Marzyłam, żeby taka nie być". Dziś wytańczy ją we freestyle’u
Tuż przed finałem „Tańca z Gwiazdami” Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz opowiedzieli o freestyle’u, który — jak sami przyznają — będzie najbardziej osobistym momentem całej edycji. W rozmowie z Rafałem Kowalskim aktorka zdobyła się na wyjątkowo szczere wyznanie o swojej wrażliwości, empatii i doświadczeniach, które przez lata kazały jej myśleć, że te cechy są słabością.
Choć widzowie poznali Paulinę Gałązkę jako opanowaną i pełną klasy uczestniczkę "Tańca z Gwiazdami", dopiero teraz aktorka odsłoniła emocje, które przez długi czas skrywała. W rozmowie przed kamerami viva.pl nie mówiła wyłącznie o tańcu i finale programu. Opowiedziała przede wszystkim o sobie — o dorastaniu, rozczarowaniach i o tym, jak długo próbowała walczyć z własną wrażliwością. Jej słowa mogą poruszyć szczególnie tych, którzy sami kiedyś usłyszeli, że "za bardzo przeżywają".
Freestyle Pauliny Gałązki i Michała Bartkiewicza będzie bardzo osobistą historią
Freestyle od lat jest jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów finału "Tańca z Gwiazdami". To właśnie wtedy uczestnicy najczęściej pokazują widzom nie tylko swoje taneczne możliwości, ale też emocje i historie, które stoją za ich drogą w programie. Rafał Kowalski nie miał wątpliwości, że to właśnie ten występ wzbudzi największe emocje wśród publiczności.
Michał Bartkiewicz zdradził jedynie, że ich występ będzie "szczerą opowieścią". Chwilę później Paulina Gałązka opowiedziała o przesłaniu, jakie chcą przekazać widzom podczas finałowego tańca.
Aktorka wyznała Rafałowi Kowalskiemu, że freestyle będzie historią o cechach, które przez długi czas uważała za swoje największe słabości. Jak przyznała przed kamerami viva.pl, chodzi przede wszystkim o jej ogromną wrażliwość i empatię.

"To będzie opowieść o tym, że możemy coś uważać za swoją wadę, na przykład wrażliwość, ale że ta cecha [...] właściwie jest naszą siłą. Musimy więc nauczyć się żyć ze swoimi przysłowiowymi wadami i zamieniać je w zalety. I ja mocno w to wierzę, że to, czego nauczyłam się w całym procesie dorastania, rozwijania się, to jest to, że nie ma czegoś takiego jak wada, zaleta" — opowiadała Paulina Gałązka.
Aktorka przyznała również, że przez lata próbowała walczyć z tym, jaka jest naprawdę. "Często marzyłam o tym, żeby nie być taka wrażliwa, żeby nie być taka empatyczna, żeby być bardziej egoistyczna" — wyznała szczerze.
Dziś jednak patrzy na siebie zupełnie inaczej. Jak podkreśliła, właśnie dzięki tej emocjonalności mogła dojść do miejsca, w którym obecnie się znajduje — zarówno zawodowo, jak i prywatnie. "Okazuje się, że tak naprawdę ta wrażliwość jest moją mocą, bo gdyby nie to, to nie byłabym tu, gdzie jestem teraz" — podkreśliła.
- TYLKO U NAS: Paulina Gałązka nie była pewna udziału w "Tańcu z gwiazdami". Teraz wyjawiła całą prawdę: "Bałam się..."

Paulina Gałązka szczerze o rozczarowaniach. "Świat tak jest skonstruowany"
W dalszej części rozmowy Rafał Kowalski zwrócił uwagę na coś, co dla wielu osób może wydawać się zaskakujące. Dziennikarz podkreślił, że empatia, współczucie i wrażliwość to przecież cechy, które większość ludzi uznaje za wyjątkowo wartościowe.
Paulina Gałązka nie ukrywała jednak, że życie wielokrotnie pokazało jej również ciemniejszą stronę takiego podejścia do ludzi. Jak przyznała przed kamerami viva.pl, osoby bardzo emocjonalne częściej przeżywają rozczarowania i bywają wykorzystywane przez innych.
"Świat tak jest skonstruowany, że polega na grze społecznej i nie jest nic czarno-białe, a kiedy masz to serce na dłoni, to często jest to wykorzystywane" — wyznała.

Aktorka opowiedziała też o momentach, w których chciała stać się bardziej zdystansowana i mniej przejmować się innymi ludźmi. "Często marzyłam o tym, żeby tak nie przeżywać, nie martwić się o innych, żeby nie mieć tyle współczucia w sobie" — mówiła szczerze.
Jednocześnie podkreśliła, że życie wyłącznie dla własnych korzyści nigdy nie dawało jej szczęścia. Jak zaznaczyła, wierzy raczej w dzielenie się dobrem i w podejście, w którym każdy może coś dać drugiemu człowiekowi: "Myślenie tylko o mojej korzyści absolutnie nie daje mi szczęścia".
Paulina Gałązka dodała również, że stara się patrzeć na świat z nadzieją i optymizmem, nawet jeśli czasami wiąże się to z bólem czy rozczarowaniem. "Wierzę w to po prostu, że życie może być tą sumą wygraną, że jeśli ja coś mam, to mogę się tym podzielić i szklanka jest do połowy pełna, a nie pusta" — podsumowała.
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.