Reklama

Dominika Tajner bez tabu mówi o łatce "byłej żony Michała Wiśniewskiego" i jasno przyznaje, że nie tylko jej ona nie przeszkadza, ale potrafi też przekuć ją w atut. W rozmowie z Rafałem Kowalskim opowiada o swojej tożsamości, zawodowych rolach i nowym biznesie, który właśnie rozwija. To historia o dystansie, samoświadomości i konsekwentnym budowaniu własnej drogi.

Dominika Tajner nazywana jest "byłą żoną" Wiśniewskiego. Czy etykiety ją bolą?

Dominika Tajner z dużą swobodą mówi o tym, jak przez lata była definiowana przez media i opinię publiczną. Nie ucieka od tych określeń, ale też nie pozwala, by ją ograniczały.

"Najpierw byłam córką Tajnera, w sensie trenera, później żoną Michała Wiśniewskiego, później byłą żoną i jest to oczywiście element historii mojego życia. Ja nie mam z tym najmniejszego problemu" — mówi Rafałowi Kowalskiemu dla Viva.pl.

Michał Wiśniewski i Dominika Tajner-Wiśniewska, VIVA! 24/2013
Michał Wiśniewski i Dominika Tajner, VIVA! 24/2013 fot. Voyo Bakiewicz

Tajner nie neguje swojej przeszłości — przeciwnie, traktuje ją jako naturalny etap. "Wiesz, ja mam swoje sukcesy, ja w ogóle nie mam kompleksów w tym temacie, także tak, jestem byłą żoną Wiśniewskiego Michała i córką Tajnera. I przyszłą żoną, nie wiadomo kogo, słuchajcie", podkreśla.

To podejście pokazuje dystans i lekkość, z jaką podchodzi do medialnych narracji. Dla niej to nie etykiety definiują jej wartość, ale to, co robi tu i teraz.

Dominika Tajner, Viva! 16/2019
fot. Marlena Bielińska/MOVE

Nowy biznes i wiele ról Dominiki Tajner. "Ja naprawdę mam w życiu co robić"

Choć dla wielu wciąż funkcjonuje jako postać z życia prywatnego znanych mężczyzn, Dominika Tajner konsekwentnie buduje własną zawodową tożsamość — i jak sama przyznaje, nie jest ona jednowymiarowa. Jest menadżerką osób publicznych, a jednocześnie rozwija własne projekty, które są bezpośrednio związane z jej osobistą przemianą i stylem życia.

"W tej chwili otworzyłam firmę, będę zajmować się sprzedażą matchy, więc bardzo temat modny, ale przede wszystkim spójny z moją historią, dlatego że w momencie jak przeszłam tą metamorfozę i zaczęłam się zdrowo odżywiać, to ta matcha stanęła na mojej drodze. Stanęły też osoby, które mi ten biznes zaproponowały, więc ja też jestem przedsiębiorczynią z całą pewnością" — mówi.

Nie ukrywa, że jej aktywność zawodowa wykracza daleko poza jeden obszar: "Do tego trochę influencerką może też, więc ja naprawdę mam w życiu co robić. A też dodatkowo oczywiście trenuję, cały czas trenuję i nie zamierzam z tego zrezygnować. I czeka mnie walka na pewno." Na tym jednak nie koniec. Tajner angażuje się również społecznie. "Jeszcze fundację swoją otworzyłam, tylko czekam na wpis do KRS-u. Także ja naprawdę bardzo dużo rzeczy robię, mówię, nie cierpię na brak sukcesów…"

I choć medialna etykieta "byłej żony" wciąż powraca, ona sama patrzy na nią pragmatycznie. "Nie cierpię z powodu tego, że ktoś nazywa mnie byłą żoną, tak. jestem, też daje mi to korzyści i z nich czerpię" — podsumowuje.

Reklama
Reklama
Reklama