Reklama

Umówić się z nią na rozmowę to nie lada sztuka. Alicja Szemplińska jest ostatnio bardzo zapracowana i trudno w jej kalendarzu znaleźć wolne miejsce na wywiad. Po finale Eurowizji, gdzie zajęła świetne 12. miejsce, była w Polsce tylko przez chwilę, a potem poleciała do Londynu. Po powrocie znalazła czas, by spotkać się z naszym dziennikarzem.

W rozmowie z Rafałem Kowalskim wyznała, że w Anglii nie próżnowała. "Działo się tam. Wróciłam z czterema nowymi utworami. Ja teraz szykuję cały album, w stylu gatunków, które od zawsze kocham i tworzę, czyli R&B, soul, hip-hop. W takim właśnie świeżym wydaniu, w kolaboracji ze wspaniałymi producentami z różnych miejsc na świecie. To jest ogromny przywilej i wielka szansa, że mogę spełniać te marzenia i bardzo się cieszę na to" - powiedziała.

"Eurowizja utwierdziła mnie w przekonaniu, że prawda zawsze sama się obroni"

Chodź wywiad odbył się tuż przed wyjazdem Alicji na festiwal w Opolu, to Rafał Kowalski namówił ją na rozmowę o kulisach Eurowizji. Artystka nie kryła, że zarówno sam występ, jak i fakt, że zajęła 12. miejsce, uważa za sukces. "Szczerze mówiąc, ja nawet nie nastawiłam się na to, że wyjdziemy do finału, więc już sam ten fakt był dla mnie ogromnym pozytywnym zaskoczeniem" - powiedziała. Jak dodała, tamten wieczór w Wiedniu dał jej dużo pewności siebie. "Eurowizja utwierdziła mnie w przekonaniu, że prawda broni się, prawda zawsze sama się obroni. Byłam na scenie sobą, pojechałam z piosenką, która była bliska mojemu sercu. Myślę, że sam ten fakt dodał bardzo dużo szczerości temu występowi" - stwierdziła.

Pozytywnych skutków występu na Eurowizji jest więcej. Gdy Rafał Kowalski zapytał Alicję, czy po finale dostała jakieś propozycje artystycznej współpracy, gwiazda nie kryła, że otworzyły się przed nią nowe możliwości. "Dostałam dużo propozycji ciekawych kolaboracji muzycznych i przyznam szczerze, że niektóre z nich zaczęły się już dziać" - ujawniła.

Pozytywne wrażenia po powrocie z Wiednia nie zmieniły jednak faktu, że Szemplińska ma trochę zastrzeżeń co do samej formuły konkursu. Piosenkarka przyznała, że podziela opinię Natalii Schroeder, która niedawno stwierdziła, że Eurowizja to konkurs nie do końca sprawiedliwy. "Zgadzam się z tym zdaniem. Zgadzam się też z tymi, którzy mówią, że nie zawsze muzyka jest najważniejsza w konkursie Eurowizji. Jest bardzo dużo innych czynników, które wpływają na wynik" - wyznała Alicja.

Szemplińska wyraźnie jednak zaznaczyła, że nie można mieć o to pretensji. Ona sama nie ma żalu o to, że choć po głosowaniu jurorów zajmowała 7. miejsce, to po doliczeniu głosów widzów wylądowała na pozycji 12. "Eurowizja jest takim niespodziewanym konkursem, który dla jednych jest sprawiedliwy, dla innych mniej. Dla mnie może nie zawsze do końca. Jeśli mówimy o konkursie stricte muzycznym, konkursie piosenki, to nie zawsze moim zdaniem wyniki pokrywają się z tym, co jest jakościowo najlepsze. Ale idąc na ten konkurs, zgłaszając się tam, zdawałam sobie z tego sprawę" - podsumowała.

Wielbiciele talentu Alicji Szemplińskiej będą mogli ją podziwiać dwa jej występy na festiwalu w Opolu. W sobotę 6 czerwca piosenkarka zaśpiewa podczas koncertu "Autobiografia. Jubileusz Bogdana Olewicza". Natomiast dzień później wystąpi w kończącym cały festiwal koncercie "kiedy mnie już nie będzie... - w hołdzie Magdzie Umer i Agnieszce Osieckiej". Fanów piosenkarki zachęcamy też do obejrzenia całego wywiadu Rafała Kowalskiego. Można go znaleźć na naszym kanale na YouTube.

https://www.youtube.com/watch?v=DN-YADD-jck

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...