TYLKO U NAS: Agnieszka Woźniak-Starak oceniła zaangażowanie Dody w sprawę patoschronisk: "Podpisałam jej petycję"
Agnieszka Woźniak-Starak w rozmowie z Rafałem Kowalskim odniosła się do głośnych działań Dody na rzecz zwierząt. Dziennikarka, znana z wrażliwości i zaangażowania społecznego, nie unika trudnych tematów. W szczerych słowach mówi o nadziei, ostrożnym optymizmie i potrzebie realnych zmian.

W ostatnich tygodniach temat działań Dody na rzecz psów ze schronisk budzi ogromne emocje. Część opinii publicznej skupia się na efektach jej inicjatyw, inni – na motywacjach artystki. Agnieszka Woźniak-Starak, która od lat wspiera inicjatywy prozwierzęce, podchodzi do sprawy z wyważonym spokojem, ale i uważnością na fakty.
Agnieszka Woźniak-Starak ocenia działania Dody ws. zwierząt
Woźniak-Starak nie kryje, że los zwierząt jest jej szczególnie bliski. Zapytana przez reportera serwisu Viva.pl o to, czy byłaby gotowa porozmawiać z Dodą na kanapie "Pytania na śniadanie" o działaniach na rzecz schronisk, odpowiada bez wahania:
„Nie mówię nie i też trzymam kciuki absolutnie za każdego, który robi coś dla zwierząt. Jeżeli wyjdzie z tego coś pozytywnego i naprawdę da się coś naprawić w tym systemie, który nie zawsze dobrze działa, to byłoby super”.
Dziennikarka podkreśla, że kluczowy jest efekt – realna poprawa losu zwierząt i naprawa systemu, który od lat bywa niewydolny.
- TYLKO NA VIVA.PL: Tej gwiazdy szefowa TVN zazdrości Edwardowi Miszczakowi. Przyznała to wprost: „To ogromny sukces konkurencji”

Agnieszka Woźniak-Starak: "Podpisałam petycję"
Nie brakuje jednak głosów, że działania Dody mogą być próbą ocieplenia wizerunku. Woźniak-Starak odnosi się do tego wprost.
„Wiesz co, nawet jeżeli wybiela swój wizerunek, ale dowiezie jakąś sprawę… Już to zamknięcie dwóch pseudoschronisk, które działały absolutnie nie tak, jak powinny, to jest jedno. Tylko ja też czekam, co dalej. Bo pan premier powiedział: okej, zamykamy, działamy. Zobaczymy, co będzie dalej. Na ile te zmiany się urzeczywistnią i na ile będą widoczne, i na ile to naprawdę zmieni sytuację tych zwierząt. Ja trzymam kciuki, podpisałam petycję Dody i liczę na to, że to jest naprawdę dobry kierunek”.

