Trudny czas w życiu Dawida Podsiadły? Dziennikarka Dzień Dobry TVN spotkała go przed ostatnim koncertem. Tylko nam mówi, co zauważyła
Od miesięcy Dawid Podsiadło pozostaje jednym z najczęściej komentowanych polskich artystów. Każdy jego występ wywołuje emocje, a fani z uwagą obserwują nie tylko to, co dzieje się na scenie, ale również poza nią. Sandra Hajduk-Popińska miała okazję spotkać muzyka tuż przed koncertem. W rozmowie z Rafałem Kowalskim opowiedziała o kulisach tego spotkania i zdradziła, jakie wrażenie zrobił na niej Dawid Podsiadło z dala od świateł sceny.
Od kilku tygodni wokół Dawida Podsiadły nie brakuje emocji. Fani uważnie śledzą każdy jego koncert i zastanawiają się, jak artysta odnajduje się w czasie, gdy popularność idzie w parze z ogromną presją i falą komentarzy. Tuż przed jednym z występów z muzykiem spotkała się Sandra Hajduk-Popińska z „Dzień Dobry TVN”. W rozmowie z Rafałem Kowalskim po raz pierwszy opowiedziała o swoich wrażeniach po wywiadzie i zdradziła, co zwróciło jej szczególną uwagę podczas spotkania z jednym z najpopularniejszych polskich artystów.
Sandra Hajduk-Popińska spotkała Dawida Podsiadłę przed koncertem. „To jest człowiek, który sprawia wrażenie bardzo autentycznego”
Sandra Hajduk-Popińska została poproszona przez "Dzień Dobry TVN" o przeprowadzenie rozmowy z Dawidem Podsiadło tuż przed jego koncertem. Rafał Kowalski nie ukrywał, że szczególnie czekał na jej relację.
– „Bardzo czekałem na tę rozmowę, bo też, jak wiesz, wiele teraz mówi się o Dawidzie w kontekście tego, jak wypada na scenie, czy ma teraz dobry czas, czy ma zły czas. Jakie ty miałaś wnioski po tym wywiadzie, jakiego Dawida spotkałaś?” – zapytał.
Dziennikarka od razu zaznaczyła, że nie oglądała koncertu, dlatego nie chce oceniać formy scenicznej muzyka.
– „Ja nie zostałam na koncercie, więc nie powiem ci, w jakiej jest formie, wiesz, tak na żywo.”
To jednak nie przeszkodziło jej podzielić się bardzo konkretnymi obserwacjami ze spotkania.
– „To jest człowiek, który sprawia wrażenie bardzo autentycznego, wsobnego, ale też gościa, który jest bardzo świadomy tego, że to, co mu się przytrafiło, to jest coś, co nie będzie trwało wiecznie.”
Sandra zdradziła również, że podczas wywiadu zdecydowała się zadać artyście pytanie o przyszłość.
– „Zapytałam Dawida, co kiedy skończy się ten hype na Podsiadło, kiedy przestanie wypełniać te stadiony, bo życzę mu, żeby to trwało lata, ale to się może skończyć o tak, bo świat dzisiaj lubi fenomeny chwili.”
Jak przyznała, odpowiedź muzyka zrobiła na niej ogromne wrażenie.
– „On jest tego nie tylko świadom, ale też powiedział, że w sumie byłby z tym okej.”
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Na wywiad przyszedł chłopak w polówce”. Tak Sandra Hajduk-Popińska zapamiętała Dawida Podsiadłę
Najbardziej obrazowy fragment rozmowy dotyczył kulis spotkania z artystą. Sandra Hajduk-Popińska opowiedziała, jak wyglądał Dawid Podsiadło jeszcze przed rozpoczęciem wywiadu.
– „Na wywiad przyszedł chłopak w polówce, lekko spocony, taki troszeczkę zagubiony w tym, że wokół niego jest sztab ludzi, tu ktoś mu poprawia make-up, tu ktoś jest z jego teamu, tu ktoś jest z naszego telewizyjnego teamu.”
To właśnie wtedy odniosła wrażenie, że medialny rozmach nie jest dla niego czymś naturalnym.
– „Mam wrażenie, że dla niego to jest trochę za dużo w takim rozumieniu, ale w takim dobrym tego słowa znaczeniu. On się tym nie naciera.”
Po chwili dodała jeszcze jedno zdanie, które dobrze podsumowuje jej obserwacje.
– „On ewidentnie jest gościem, który wychodzi na scenę zrobić swoją robotę, a potem wraca do garderoby i gra tam w PlayStation, czy w co on tam gra. I taki właśnie jest. Takie sprawił wrażenie.”
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Fani martwią się o Dawida Podsiadłę. Sandra Hajduk-Popińska: „Zauważyłam w nim nutę nostalgii”
Rafał Kowalski poruszył również temat, który od pewnego czasu przewija się w mediach społecznościowych. Coraz więcej fanów zastanawia się, jak Dawid Podsiadło przeżywa krytyczne komentarze i czy nie odbijają się one na jego samopoczuciu. Zapytana, czy dostrzegła u artysty zwątpienie, Sandra odpowiedziała bardzo ostrożnie.
– „Zauważyłam w nim nutę nostalgii.”
Jednocześnie zaznaczyła, że relacja z dziennikarzem nie zawsze pokazuje prawdziwe oblicze rozmówcy.
– „Pamiętaj też, że to, jaki ktoś jest w relacji z dziennikarzem, może się mieć nijak do tego, jaki jest prywatnie zupełnie.”
Mimo to uważa, że właśnie ta emocjonalność i pewna tajemniczość są jednym z największych atutów Dawida Podsiadły.
– „Ma w sobie coś takiego i myślę, że to jest jeden z sekretów jego sukcesu, że ludzi ta jego tajemnica, ta zwyczajność, nie mylić ze zwykłością, bardzo pociąga.”
To właśnie ta obserwacja najmocniej wybrzmiała z rozmowy Sandry Hajduk-Popińskiej z Rafałem Kowalskim. Dziennikarka nie próbowała diagnozować nastroju muzyka ani odpowiadać na pytanie, czy przechodzi trudniejszy okres. Opowiedziała natomiast o tym, co zobaczyła podczas bezpośredniego spotkania z jednym z najpopularniejszych polskich artystów – człowieku świadomym swojej pozycji, zdystansowanym wobec popularności i, jak sama ujęła, noszącym w sobie „nutę nostalgii”.
Cały wywiad dostępny na naszym kanale YouTube.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
