Reklama

Ania Wyszkoni świętuje w tym roku 30-lecie swojej kariery artystycznej. Z tej okazji wokalistka wystąpi podczas jubileuszowego koncertu w Opolu. Tuż przed tym wydarzeniem była gościnią programu „KULA VIVY!”, gdzie w rozmowie z Rafałem Kowalskim opowiedziała nie tylko o swoim mężu, synu, przyjaźni z Darią Abramowicz i planach muzycznych, ale także wróciła do jednego z najbardziej bolesnych tematów związanych z historią zespołu Łzy. Artystka wyjaśniła, dlaczego fani nie mogą dziś znaleźć w serwisach streamingowych oryginalnych nagrań grupy z jej wokalem.

Dlaczego piosenek Łez z Anią Wyszkoni nie ma w streamingu?

Temat zniknięcia oryginalnych nagrań zespołu Łzy z platform streamingowych pojawił się podczas rozmowy dla Viva.pl. Rafał Kowalski zauważył, że słuchacze nie mogą znaleźć w serwisach streamingowych utworów zespołu wykonywanych przez Anię Wyszkoni.

Wokalistka wyjaśniła, że przyczyną są kwestie prawne, które od lat pozostają nierozwiązane.

„To jest prawnie bardzo trudne, ponieważ jeden z byłych członków zespołu zablokował swoje prawa wykonawcze” – powiedziała.

Jak wynika z jej słów, właśnie ten problem uniemożliwia przywrócenie nagrań do oficjalnej dystrybucji na platformach streamingowych.

Był pomysł na nowe wersje kultowych utworów

Okazuje się, że pojawiła się próba znalezienia rozwiązania. Zespół rozważał ponowne nagranie dawnych przebojów.

„Mieliśmy taki pomysł, żeby odtworzyć te piosenki, nagrać je na nowo w tym prawie oryginalnym składzie” – zdradziła Wyszkoni.

Projekt nie wyszedł jednak poza etap pierwszych prób. Artystka doszła do wniosku, że nawet najlepsze odtworzenie dawnych utworów nie będzie tym samym, co oryginalne nagrania, które znają i pamiętają fani.

„Kiedy pojawiły się pierwsze próby, stwierdziłam, że to nie ma sensu, bo to już zawsze będzie inne” – wyjaśniła.

Dla wokalistki autentyczność pierwotnych wersji okazała się ważniejsza niż stworzenie nowych interpretacji.

Czytaj także: TYLKO U NAS: Ania Wyszkoni o niełatwych początkach w zespole Łzy: „Byliśmy zadłużeni, a moi rodzice przerażeni”. Co się stało?

Fani mogą szukać tych nagrań głównie na YouTubie

Choć utwory nie są dostępne w streamingu, nie oznacza to, że całkowicie zniknęły z internetu.

„Tych oryginalnych wersji możecie szukać na YouTubie, w streamingu niestety nie” – przyznała artystka.

To właśnie tam wielu fanów wraca dziś do utworów, które przez lata były jednymi z najbardziej rozpoznawalnych piosenek zespołu Łzy.

Dla słuchaczy jest to jednak jedynie częściowe rozwiązanie. W dobie platform streamingowych brak oficjalnej dostępności tych nagrań pozostaje odczuwalny, zwłaszcza dla osób, które chciałyby mieć do nich łatwy dostęp na co dzień.

„To jest kawał historii”

Wyszkoni nie ukrywa, że liczy na zmianę tej sytuacji. Jak podkreśliła, nie chodzi wyłącznie o sentyment, ale także o ważny fragment historii polskiej muzyki.

„Mam nadzieję, że to się kiedyś uda przywrócić, bo to jest kawał historii i wiem, że fani bardzo ubolewają nad tym” – powiedziała.

Słowa wokalistki pokazują, że doskonale zdaje sobie sprawę z oczekiwań słuchaczy. Wielu z nich wychowało się na przebojach zespołu Łzy i do dziś chciałoby wracać do nich w taki sam sposób, jak do innych klasycznych nagrań dostępnych na platformach streamingowych.

Ania Wyszkoni nie kryje emocji

Podczas rozmowy nie zabrakło także bardziej osobistego wątku. Wokalistka otwarcie przyznała, że sytuacja związana z niedostępnością tych utworów jest dla niej bardzo trudna.

„Naprawdę jest mi strasznie przykro, nie jestem w stanie tego przeskoczyć” – wyznała.

To właśnie ten krótki, ale bardzo szczery komentarz najlepiej oddaje emocje, jakie towarzyszą jej po latach. Choć artystka kontynuuje karierę i świętuje jubileusz 30-lecia pracy na scenie, brak możliwości przywrócenia fanom oryginalnych nagrań zespołu Łzy pozostaje dla niej jednym z najbardziej bolesnych rozdziałów związanych z historią grupy.

Na razie słuchaczom pozostaje wracać do tych utworów za pośrednictwem materiałów dostępnych na YouTubie i mieć nadzieję, że w przyszłości prawne przeszkody zostaną rozwiązane. Jak wynika ze słów Ani Wyszkoni, ona sama również wciąż wierzy, że ten ważny fragment muzycznej historii uda się kiedyś odzyskać.

Zobacz także: TYLKO U NAS: Ania Wyszkoni i psycholożka Igi Świątek są przyjaciółkami! „Ona była założycielką fanclubu Łez”


Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.

Anna Wyszkoni, Ania Wyszkoni, VIVA! grudzień 2022, 23/2022.
Anna Wyszkoni, Ania Wyszkoni, VIVA! grudzień 2022, 23/2022. Fot. Marlena Bielińska/MOVE Picture
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...