Reklama

Malwina Wędzikowska zawodowo robi rzeczy absolutnie wielkie. Od trzech sezonów prowadzi z powodzeniem „The Traitors” w TVN a także rozwija swoje media społecznościowe. Prezenterka i stylistka mówi jednak w rozmowie z nami, że nie wszystko jest w jej życiu tak kolorowe. Po rozstaniu z partnerem i kilku innych wydarzeniach, nazywa rok 2025 rokiem strat. Także przez nieudane próby zostania mamą.

Malwina Wędzikowska o bezdzietności. Chciałaby zostać mamą

Za prowadzącą „The Traitors” kilka tygodniach spędzonych w Indonezji. Choć my widzieliśmy głównie rajskie obrazki na Instagramie, ona sama przyznaje, że wspomniany wyjazd miał dla niej wymiar duchowy. „Pierwszy raz w życiu pozwoliłam sobie na reset. To znaczy po prostu wyłączyłam telefon na dwa miesiące. Jest to coś niebywałego, kiedy masz taki brak bodźców, przede wszystkim telefonu, social mediów. I ten czas, który spędziłam na wyspie Lombok sprawił, że ja w końcu odzyskałam swój spokój sprzed lat”, opowiada VIVIE.pl przed kamerą.

Czas spędzony ze sobą pozwolił gwieździe poukładam w głowie różne sprawy. Jak się niedawno okazało, gwiazda rozstała się po kilku latach tworzenia związku z partnerem. Teraz w rozmowie z Rafałem Kowalskim Malwina Wędzikowska przyznaje, że był czas, w którym starali się o dzieci. Niestety bez powodzenia. To nie wszystko złego, co spotkało ulubienicą widzów. „Ten rok był dla mnie bardzo trudny, bo ten rok był dla mnie rokiem strat. Straciłam przyjaciela, jeden przyjaciel okazał się zdrajcą. Robiłam też próby w kierunku zostania matką, które się nie udały. I dla mnie to był rok strat”, wyznaje Malwina, mąjąc na myśli szereg zabiegów in-vitro, które nie zakończyły się pozytywnie.

Dodaje jednak, że w ostatnich tygodniach od jej życia zagościło światło: „Ale rok strat byt do momentu, kiedy mały piesek przypadkiem stanął na mojej drodze”, mówi VIVIE.pl. A mowa o czworonożnej Ibu, którą gwiazda uratowała będąc w Indonezji. Niedawno cudem przetransportowała ją do Polski.

Wędzikowska Malwina, Warszawa 28.02.2024.
Fot. FiPAK / Forum

Wędzikowska Malwina, Warszawa 28.02.2024.

Malwina Wędzikowska, Viva! 11/2025
Malwina Wędzikowska, Viva! 11/2025 Zdjęcia Bartek Wieczorek/Visual Crafters

Malwina Wędzikowska podkreśla, że to właśnie ten mały piesek pokazał jej, jak cieszyć się z małych rzeczy i przewartościował jej życie. „Pomimo tego, że mam takie bogactwo, czyli mam wspaniałą pracę, kocham robić ten format, kocham ludzi, z którymi pracuję, to nagle okazało się, że też bardzo często marudzę i narzekam. A w momencie, kiedy nie zapominasz o tym, jak ważne jest życie, pojawia się Ibu i to ona mi pokazuje, co jest ważne. Ona mi zrobiła taki nowy start”, słuchamy.

„Udało mi się ją w zeszłym tygodniu sprowadzić do Polski, co też wymagało naprawdę niezłych fikołków. […]? To był tygodniowy mały szczeniak, ślepy. Jeszcze została pogryziona, potem została otruta przez jedną panią, która się nazywała lekarką, ale tą lekarką nie jest. Ostatecznie Ibu jest w Polsce i ona mnie uznała za matkę. Tak więc ten piesek to dla mnie taki mały, ale duży nauczyciel życia”, dodała Malwina Wędzikowska.

Cały wywiad VIVY.pl już na naszym YouTubie.

Na zdj.: Malwina Wędzikowska, Fot. Piętka Mieszko/AKPA
Na zdj.: Malwina Wędzikowska, Fot. Piętka Mieszko/AKPA
Reklama
Reklama
Reklama