Reklama

Ich historia miłości jest naprawdę wyjątkowa! Anna Korcz i Paweł Pigoń są razem już dwie dekady, z czego aż 19 lat pozostawali ze sobą w relacji narzeczeńskiej. Dopiero interwencja aktorki sprawiła że od maja może ona mówić do ukochanego „mężu”. Dlaczego nie spieszyło się im ze ślubem?

Anna Korcz o ślubie i zaręczynach. To ona postanowiła o ślubie

W najnowszym „Bez Tabu” Anna Korcz opowiedziała Marioli Bojarskiej-Ferenc o tym, dlaczego po pierwszym małżeństwie długo nie myślała o drugim. Aż nagle… mocno zapragnęła ślubu! „Nie było jakiegoś zasadniczego powodu. Po prostu w pewnym wieku postanowiłam posprzątać i poukładać swoje życie. Twierdziłam, że to już najwyższy czas. No i oznajmiłam, że pobieramy się”, mówi Anna Korcz VIVIE.pl. „Można to tak nazwać, że to ja się oświadczyłam, tak”, dodaje z radością.

Za gwiazdą pierwsze małżeństwo, które trwało od 1989 do 2003 roku. Robert Korcz pozostawał mężem aktorki do czasu, kiedy dowiedziała się o jego licznych zdradach. „Mam charakter bardzo zdecydowany, jestem bezkompromisowa, jestem asertywna i naprawdę wiem czego w życiu chcę. I też na pewno wiedziałam po pierwszym nieudanym związku, że na pewno papier żony jest mi do niczego potrzebny”, opowiada nam Anna Korcz i wspomina, że w końcu coś w niej tąpnęło. „ Ale właśnie z czasem uznałam, że to bardzo dumnie brzmi i właśnie już na stare lata chce być czyjąś żoną, w tym wypadku żoną Pawła”, słyszymy w Bez Tabu.

Anna Korcz, Paweł Pigoń, 06.11.2019 r.
Anna Korcz, Paweł Pigoń, 06.11.2019 r. Fot. VIPHOTO/EAST NEWS
Anna Korcz, Paweł Pigoń. 2010 rok
Anna Korcz, Paweł Pigoń. 2010 rok JAN BIELECKI/EAST NEWS

A kto w jej aktualnym związku ma więcej do powiedzenia? „Jestem taką osobą, którą trudno dogonić, która nie lubi być złapana w sidła, już nawet nie marzy o złotej klatce. Od złotej klatki uciekam najdalej jak się da. Paweł jest łagodniejszy, jeśli chodzi o charakter. W związku z tym trudno mi jest powiedzieć, że ja rządzę w tym związku, bo są dziedziny bardziej damskie, w których ja mam ostatnie słowo i są te zdecydowanie męskie - techniczne nazwijmy je - w których rządzi Paweł. Więc próbujemy znaleźć kompromis, ale z tym bywa bardzo ciężko”, przyznaje aktorka.

Całej rozmowie możecie przysłuchać się na naszym YouTubie. Fragment zaś znajdziecie na górze strony.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Gwiazda „Na Wspólnej” wyznała, że od lat towarzyszy jej uciążliwa choroba. „Moje życie ogólnie nie należy do sielanki”

Reklama
Reklama
Reklama