Reklama

Katarzyna Bosacka ma za sobą czas zmian. Po 26 latach małżeństwa z politykiem Marcinem Bosackim ekspertka od zdrowego żywienia nagle się rozwiodła. Pół roku temu z kolei wzięła drugi ślub! Dziś przyznaje, że jest szczęśliwa. Zawodowo – bo w TVP pojawi się jej nowy program „Super gary. Gotuj z Bosacką!”. Prywatnie zaś, bo Tomasz Makulski to mężczyzna jej marzeń. Szkoda tylko, że ich ślub zepsuli nieproszeni goście…

Katarzyna Bosacka o problemach z weselem i drugim mężu

Podczas ramówki TVP udało się nam porozmawiać z Katarzyną Bosacką. Dziennikarka opowiedziała nam o nowych zawodowych wyzwaniach w Telewizji Polskiej, a następnie podzieliła się radością ponownego stworzenia małżeństwa. Czy tym razem bardziej chce chronić prywatności?

Przy okazji odpowiedzi, opowiedziała nam anegdotę z drugiego ślubu… „To nie zawsze jest nasza decyzja. Mój mąż nie jest w tej chwili osobą publiczną, więc pokazujemy tyle, ile chcemy i na naszych zasadach. Chociaż zdarzyło nam się w czasie naszego ślubu, że nam się wbił paparazzi. I niestety musieliśmy opublikować jedno zdjęcie w moich mediach społecznościowych, żeby wyprzedzić jego cios. Potem i tak jakiś portal opublikował 30 ponad zdjęć. Bardzo było dziwnie, ponieważ moje dzieci ganiały tego paparazziego po ogrodzie w Urzędzie Stanu Cywilnego. Nie było to miłe, ale jakoś daliśmy radę”, powiedziała VIVIE.pl.

Chcieliśmy się zająć gośćmi, rodziną, naszym dniem, naszymi przyjaciółmi i trochę ten moment został zepsuty, ale wie pan, to jest w tę pracę wliczone. Ja jakoś specjalnie nie staram się być popularna, ale ponieważ moje nazwisko pewnie się klika, więc muszę to brać na klatę”, dodała rozczarowana postawą fotografów.

Reporter Rafał Kowalski dopytał, czy w związku z tym, jak para ceni swoje życie domowe, jest w ogóle szansa, by zobaczyć ich kiedyś w sesji VIVY!. „Myślę, że mój mąż się nie zgodzi. Myślę, że trzeba byłoby go długo namawiać. Mój mąż jest naprawdę cudownym człowiekiem, bardzo skromnym”, podkreśliła i dodała, że miłość nie ma wieku. „Wierzę, że otwartość, to ciepło, miłość, dobra energia się przyciągają. Tak kiedyś usłyszałam. Więc tak mi się przydarzyło w życiu. Jestem bardzo szczęśliwa, bo przecież czasem jest tak, że szukamy całe życie”.

Czy potrzeba niemówienia o tak często o swoim nowym związku oznacza, że Katarzyna Bosacka odrobiła lekcję po pierwszym małżeństwie, które często było tematem sesji i wywiadów? „No wiem Pan… Jeśli się ma męża polityka, to pewnie jemu bardzo zależy na tym, żeby trochę pokazywać więcej…” podsumowała, dając do myślenia.

Całe wideo już na naszym YouTubie.

Czytaj też: Stawia sprawę jasno i nie gryzie się w język. Filip Gurłacz wspomniał o Agnieszce Kaczorowskiej. Wymownie to ujął

Reklama
Reklama
Reklama