Reklama

Piotr Kędzierski znalazł się w centrum emocjonalnej burzy po komentarzach Iwony Pavlović. Widzowie nie kryją oburzenia, a słowa jurorki wywołały falę reakcji. Czy uczestnik „Tańca z Gwiazdami” czuje się urażony? W szczerym wywiadzie ujawnia, co naprawdę poczuł, gdy usłyszał określenie „taneczny gruz”.

Piotr Kędzierski Pavlović – kontrowersyjne komentarze jurorki

Ostatnie odcinki „Tańca z Gwiazdami” przyniosły nie tylko taneczne emocje, ale i falę komentarzy widzów. Szczególnie dużo mówi się o ocenach i słowach kierowanych przez Iwonę Pavlović w stronę Piotra Kędzierskiego. Internauci nie kryją, że niektóre wypowiedzi mogły być zbyt ostre, a nawet „wzbudzać w nim poczucie winy, że nadal jest w programie”.

Sam Kędzierski przyznaje jednak, że odbiór takich komentarzy nie jest prosty – zwłaszcza w warunkach, w jakich odbywa się program. „Tam jest dość głośno w naszej sali… są też duże emocje, jest duże zmęczenie” – mówi, podkreślając, że nie zawsze jest w stanie od razu przeanalizować wszystko, co słyszy od jury.

ZOBACZ TEŻ: Pavlović nie mogła w to uwierzyć. Ta przemiana Kędzierskiego wydarzyła się w jeden wieczór!

Piotr Kędzierski
Piotr Kędzierski AKPA

„Taneczny gruz” – słowa, które wywołały smutek

Najwięcej emocji wzbudziło określenie, które padło pod adresem uczestnika. Kędzierski nie ukrywa, że dotarło ono do niego z opóźnieniem, ale ostatecznie zrobiło wrażenie.

„Oczywiście ten taneczny gruz doszedł do mnie rykoszetem. Jak już usłyszałem to po raz piętnasty, to zacząłem się zastanawiać” – przyznaje szczerze.

To właśnie powtarzalność tej opinii sprawiła, że pojawiły się trudniejsze emocje. „Miałem taki kwadrans w ciągu dnia smutniejszy” – dodaje, nie ukrywając, że mimo dystansu, takie słowa potrafią dotknąć.

Czy Piotr Kędzierski jest obrażony na Pavlović?

Mimo całej sytuacji i narastających komentarzy widzów, Piotr Kędzierski jasno stawia sprawę. Nie ma mowy o obrażeniu się na jurorkę.

„Jest w porządku” – mówi wprost, rozwiewając wszelkie spekulacje. Podkreśla też, że rozumie rolę jury i ich sposób pracy. „Oni się znają na swojej robocie. Myślę, że wbrew pozorom chcą dobrze, nie chcą być złośliwi” – tłumaczy.

Zwraca uwagę, że jurorzy często muszą używać obrazowych porównań, by ich przekaz był zrozumiały dla widzów. „Czasami to jest taka praca, no musi znaleźć jakieś porównanie, jakiś zwrot, jakąś metaforę” – dodaje.

Emocje i zmęczenie w „Tańcu z Gwiazdami”

Udział w programie to nie tylko występy na parkiecie, ale także ogromne obciążenie fizyczne i psychiczne. Kędzierski nie ukrywa, że zmęczenie daje się we znaki.

„A jesteśmy zmęczeni, to jest jasne” – przyznaje bez wahania. Mimo to nie zamierza się poddawać. Każdy kolejny odcinek traktuje jako nowe wyzwanie i szansę na rozwój.

Jednocześnie podkreśla, jak ważna jest dla niego współpraca z partnerką. Powrót do tańca z Magdaleną po chwilowej zmianie partnerki ocenia pozytywnie, zaznaczając, że doświadczenie to było „bardzo, bardzo in plus edukacyjnie”.

ZOBACZ TEŻ: Burza po słowach Pavlović. Kędzierski znalazł się w centrum dramatu „Tańca z Gwiazdami”

Piotr Kędzierski, 2020 rok
Piotr Kędzierski, 2020 rok Kamil Piklikiewicz/DDTVN/East News

Kędzierski nie odpuszcza – walka trwa dalej

Choć pojawiły się trudne momenty, Piotr Kędzierski nie traci determinacji. Wręcz przeciwnie – zapowiada dalszą walkę i pełne zaangażowanie.

„Moje serce czuje, że skupiam się na najbliższym odcinku i zamierzam dać wszystko po raz kolejny” – deklaruje.

Nie ukrywa też, że ważna jest dla niego odpowiedzialność wobec partnerki. „Nie mogę przecież tutaj zawieść Magdy przed niedzielą” – podkreśla.

Krok po kroku, mimo zmęczenia i emocji, idzie dalej. „Trzeba po prostu też iść krok po kroku i pracować nad sobą” – mówi, pokazując, że dla niego udział w programie to coś więcej niż tylko taniec.

Źródło: Viva.pl

Reklama
Reklama
Reklama