Reklama

Paweł Pigoń i Anna Korcz tworzą od lat szczęśliwą rodzinę. Rodzinę patchworkową. Coś, co aby działało perfekcyjnie, wymaga czasu i zaangażowania wszystkich stron. Aktorka i jej bliscy radzą sobie z tym doskonale. Gwieździe oberwało się jednak kilka lat temu za jedną z wypowiedzi. Jak widzi ją po 6 latach?

Anna Korcz o kontrowersyjnych słowach dotyczących cudzych dzieci

W 2019 roku w wywiadzie dla „Na Żywo” Anna Korcz tak powiedziała o relacji, jaką można nawiązać z pasierbami: „„Niestety, nie da się pokochać cudzych dzieci. No chyba że ktoś nie ma własnych, wtedy co innego. Dzieci Pawła bardzo lubię, ale gdybym powiedziała, że je kocham, to bym skłamała. Paweł też nigdy nie pokocha moich córek. Tak się nie da”, wyznała wtedy i podzieliła czytelników. Artystka otrzymała wiele komentarzy o tym, że absolutnie się myli i umniejsza uczuciom, które potrafią zaskakiwać.

Jak dziś pamięta czas, w którym wylał się na nią hejt? „Przypuszczam, że ten hejt, o którym mówisz, wylewał się przede wszystkim od kobiet. Tak przypuszczam, bo ja staram się mało czytać komentarzy, a te brutalne -to od razu Państwa zapewniam – wyrzucam. Szkoda Waszego czasu, żeby pisać jakieś nieprzyjemne komentarze”, powiedziała w „Bez Tabu” Marioli Bojarskiej-Ferenc.

Anna Korcz, Paweł Pigoń. 2010 rok
Anna Korcz, Paweł Pigoń. 2010 rok JAN BIELECKI/EAST NEWS

Jak sobie wtedy poradziła i czy zmieniła zdanie? „Jest to bardzo trudne. W momencie, kiedy wypowiadasz swoje zdanie, w które wierzysz, ono nie rani nikogo, a mimo wszystko właśnie powstaje ten hejt. Nadal uważam, że cudzych dzieci nie da się tak naprawdę pokochać. Nasze dzieci są z naszej krwi i to są tak silne związki emocjonalne, że nikt ich nigdy nie zastąpi. Możemy bardzo szanować, lubić, przytulać się, cenić, przyjaźnić się, ale pokochać się według mnie tak naprawdę nie da”, słyszymy przed kamerami VIVY.pl.

Anna Korcz zaznaczyła też, że jej obecne relacje z dziećmi męża są jak najbardziej w porządku. „W naszej patchworkowej Paweł ma dwóch synów. To są mężczyźni już teraz dorośli. Bardzo się szanujemy. Myślę, że nawet z jednym to nawet bardzo się lubię, bo kiedy się spotykamy, mam poczucie, że ze mną tak fajnie gada, jakby był moim serdecznym kumplem. Jego dziewczyna też jest bardzo serdeczna. A drugi? Drugi jest taki mniej wylewny w uczuciach, ten młodszy. Też ma bardzo fajną dziewczynę, ale Magdusia jest taka troszeczkę wycofana, zawstydzona. Jeszcze nie złapałyśmy takiej dobrej linii porozumienia, ale myślę, że będziemy nad tym pracowały”, padło w rozmowie z VIVĄ.pl.

Całość już na naszym YouTubie.

anna-korcz-288199-GALLERY600-a111bc0
AKPA
Reklama
Reklama
Reklama