Reklama

Syn Dominiki Gwit-Dunaszewskiej ma już 3 latka. Tylko aktorka, jej mąż i bliscy wiedzą, jak wiele starań kosztowało parę to, aby ich wymarzone dziecko pojawiło się na świecie. Wszystko przez przeciwskazania zdrowotne, na temat których aktorka otworzyła się w najnowszym odcinku „Bez Tabu”.

Dominika Gwit o walce z niepłodnością i synu

Podczas ostatniego spotkania z VIVĄ.pl Dominika Gwit-Dunaszewska odpowiedziała na szereg pytań Marioli Bojarskiej-Ferenc w temacie zdrowia. W pewnym momencie prowadząca zapytała artystkę, o starania o to, by zostać mamą. Trwały one kilka lat. Dlaczego? „Miałam niepłodność pierwotną. Choruję na zespół metaboliczny, w skład którego wchodzą różne choroby autoimmunologiczne. I między innymi w skład tego zespołu wchodziła właśnie niepłodność pierwotna. I leczyłam się tak już z 5 lat. I już w pewnym momencie pomyślałam sobie, że trudno, nie będę mogła mieć dzieci”, przyznała VIVIE.pl w „Bez Tabu” Dominika.

Dodała, że od zawsze pragnęła być mamą, choć los sprawił, że nie było to takie proste. Gdy porzuciła nadzieje, nastąpił cud. „Zawsze mówiłam, że chcę mieć jedno dziecko. I udało się, po wielu latach leczenia. Kiedy? To dziwne, ale ja zaszłam w ciążę, jak przerwałam leczenie”, słyszymy. „Po pięciu latach nie miałam siły się już leczyć i nagle zaszłam w ciążę”, opowiada Vivie.pl aktorka.

Dziś jest szczęśliwą żoną i mamą 3-letniego chłopca. Jak radzi sobie z codziennością, w której te role mieszają się z wyzwaniami zawodowymi? „Poradziłam sobie doskonale. Nie posłaliśmy małego do żłobka, bo nie chcieliśmy. Mamy natomiast przecudowne dwie dziewczyny, nianie, które są z nami, pomagają nam raz jedna, raz druga. My nie mamy żadnej rodziny tutaj w Warszawie, jesteśmy oboje słoikami z moim mężem, więc nie mamy nikogo, kto nam może pomóc. Ale tak jak wspomniałam, mamy wspaniałe dwie dziewczyny, które nasz synek kocha i one bardzo nam pomagają, żebyśmy mogli normalnie jakoś żyć, wyjść z domu, coś robić”, opowiada aktorka w „Bez Tabu”.

screen z wideo VIVA.pl
screen z wideo VIVA.pl screen z wideo VIVA.pl
screen z wideo VIVA.pl
screen z wideo VIVA.pl screen z wideo VIVA.pl

Co dalej? „Mały pójdzie do przedszkola dopiero w przyszłym roku, więc teraz potrzebujemy jeszcze tej pomocy. Ja też potrzebuję, żeby w domu ogarnąć, wstawić obiad, wyprać, ogarnąć, odkurzyć. Dobrze mieć kogoś, kto będzie ze mną, bo mały jest w takim wieku, że cały czas potrzebuje atencji, cały czas potrzebuje, żeby coś z nim robić”, tłumaczy nam Dominika.

Cały odcinek „Bez Tabu” możecie zobaczyć na naszym YouTubie.

OBEJRZYJ TEŻ: Przejmujące wyznanie Katarzyny Glinki; to był najtrudniejszy moment w jej życiu: „Mój świat runął, zniknęłam na kilka lat”

Reklama
Reklama
Reklama