Błagał o pieniądze, udając psa. W tym momencie życia Norbi był na dnie: „Straciłem między 7 a 10 milionów
Za nim historia, która nadaje się na książkę. I między innymi dlatego ta właśnie ukazała sie na rynku. Po raz pierwszy w tak intymnej rozmowie z VIVĄ.pl Norbi opowiedział o swoim uzależnieniu od hazardu. Kłamstwa, pożyczki, straty milionów - to wszystko wydarzyło się w jego życiu.
Dla fanów Norbi, w swoim prywatnym życiu Norbert Dudziuk. Piosenkarz odwiedził studio VIVY.pl, aby podczas promocji najnowszego numeru naszego magazynu, którego jest bohaterem, opowiedzieć swoją historię Rafałowi Kowalskiemu. Reporter naszego serwisu zapytał o momenty, w których Norbi czuł się niewolnikiem swojego uzależnienia – hazardu.
Norbi o byciu na dnie i stracie 10 milionów złotych
Podczas wywiadu wideo Norbi odpowiedział między innymi na pytanie, czy czuł się kiedyś podczas swojego nałogu tak źle, że dziś nazwałby to określeniem „być na dnie”. Okazuje się, że nie jeden raz. „Ja byłem na dnie za każdym razem. Ale bardzo ciężko jest odkryć hazardzistę, jeżeli on się do tego nie przyzna. No bo można polecieć na wakacje do Cannes, gdzie jest drogo. Można mieć dwa samochody, mieszkanie w Warszawie. Małe, bo duże miałem w Olsztycznie. Czyli nie ma niby żadnego kryzysu ekonomicznego, ale problem jest”, opowiedział nam przed kamerami VIVY.pl.
Mimo wszystko jedna sytuacja najbardziej utkwiła mu w głowie. Bo gdy musiał prosić się o pożyczki, był w stanie zrobić dla nich wiele. „Dla mnie to nie było trudne, że jeżeli chciałem pożyczyć od gościa pieniądze i on się tak bawił, że mówił mi: to weź na czworaka stań i szczekaj jak pies przy ludziach, to co robiłem? Co robisz? Jesteś tak zeszmacony, że udajesz tego psa na czworaka i on ci pożycza te pieniądze”, wspomina.

Zobacz też: Dorota Szelągowska po porodzie nie mogła patrzeć w lustro. "Długo siebie nienawidziłam"
W jednym z wywiadów artysta przyznał, że jednorazowo przegrał w kasynie 150 tysięcy złotych. A ile zatem zostawił u krupierów przez lata swojego uzależnienia? To ogromna kwota. „Trudno to policzyć dokładnie, ale to było jakoś między siedem a dziesięć milionów. Tak ostatnio wyliczyliśmy. Był taki schemat: wygrywasz pięćset tysięcy rocznie, przegrywasz te pięćset, dokładasz swoje pięćset albo siedemset. Razy tam, nie wiem, piętnaście, siedemnaście. Ile by to nie było dokładnie, jedno jest pewne. To się nie powinno zdarzyć”, podkreśla.
Całą historię Norbiego poznacie dzięki wywiadowi wideo. Całość już na YouTubie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.