Tylko u nas! Magdalena Boczarska odpowiada na zarzuty widzów Tańca z gwiazdami. Część z nich uważa, że jest faworyzowana przez jury
Magda Boczarska ujawnia, jak naprawdę wygląda udział w Tańcu z Gwiazdami. Brak snu, ogromny stres i presja czasu sprawiają, że kulisy programu Polsatu są znacznie trudniejsze, niż widzowie mogą przypuszczać.
Magda Boczarska nie ukrywa, że udział w programie Taniec z Gwiazdami to dla niej ogromne wyzwanie. Intensywne treningi, presja występów na żywo i zaledwie kilka godzin snu dziennie – tak wygląda rzeczywistość uczestników. W szczerym wywiadzie zdradza, co naprawdę dzieje się za kulisami show Polsatu.
Magda Boczarska i trudne początki w Tańcu z Gwiazdami
Magda Boczarska jasno przyznaje, że jej udział w programie Polsatu to ogromne wyjście ze strefy komfortu. Aktorka nigdy wcześniej nie tańczyła, dlatego każdy trening to dla niej nowe doświadczenie i jednocześnie test własnych możliwości.
Podkreśla, że od początku zależało jej na autentyczności. Nie przyszła do programu z gotowym obrazem siebie jako tancerki. Dopiero po dwóch miesiącach może ocenić, że ta przygoda przyniosła jej wiele zaskoczeń – głównie pozytywnych, choć nie brakuje też trudnych momentów.
Kulisy treningów: brak czasu i ogromna presja
Treningi do programu Taniec z Gwiazdami nie wyglądają tak, jak mogłoby się wydawać widzom. W jednym z tygodni uczestnicy mają zaledwie kilka dni na przygotowanie nawet kilku choreografii.
Magda Boczarska i jej partner Michał pracują nad stylem innym niż taniec standardowy i latynoamerykański. Dodatkowo muszą przygotować układy w różnych konfiguracjach – w duecie oraz trio. Sam Michał ma do zatańczenia aż trzy tańce.
Sytuację komplikuje napięty grafik. Poniedziałek i wtorek często są zajęte nagraniami materiałów wideo (tzw. ENG), które później widzowie oglądają przed występami. W efekcie właściwe treningi zaczynają się dopiero w środę.
Jak przyznaje aktorka, na tym etapie mają jedynie zarys choreografii, który nie zawsze oznacza pełną gotowość do występu.
"Ja to powtarzałam i nie będę ukrywać, że dla mnie udział w tym programie jest gigantycznym wyjściem ze strefy komfortu, z mojej własnej strefy komfortu, ale tylko tam, gdzie zaczyna się wyjście ze strony komfortu, jest miejsce na jakiś rozwój i na jakąś nową przestrzeń życiową. Ja wychodzę z założenia, że tak mam przynajmniej, że różne role w życiu i różne projekty spotykały mnie nieprzypadkowo, tylko wtedy, kiedy był na nie po prostu czas w życiu albo kiedy była jakaś przestrzeń na to, że może jakaś rola miała coś wnieść w moje życie i że mogło to iść w jakiejś synergii. Tak też postrzegam tę przygodę, wielką przygodę z tańcem" - zdradziła dla nas Magdalena Boczarska.

Stres, brak snu i występy na żywo w Polsacie
Jednym z najbardziej szokujących wyznań Magdy Boczarskiej jest to dotyczące snu. Aktorka otwarcie mówi, że śpi zaledwie około czterech godzin dziennie.
Powodem jest nie tylko fizyczne zmęczenie, ale także ogromny stres związany z występami na żywo. Każdy odcinek to jedna szansa – jeden taniec, który trwa około półtorej minuty i jest oceniany przez jury.
Presja jest ogromna, ponieważ – jak podkreśla Michał – to efekt wielu godzin ciężkiej pracy, która musi zostać pokazana w bardzo krótkim czasie. Nawet najlepiej przygotowany taniec może wypaść gorzej niż na treningach.
"Dla mnie ten poziom stresu, z którym ja się spotkałam jest też zaskakujący, że ja mimo tego, że jestem z nim w aktorstwie obyta, że jestem tak bardzo na niego tutaj podatna, to znaczy na tą ocenę w tańcu i na tą zupełnie nową materię, jaką jest taniec przed całą Polską na żywo" - podsumowała dla Viva.pl.
Kontrowersje wokół ocen jury i komentarzy widzów
Program budzi ogromne emocje, co widać w komentarzach widzów. Część uważa, że Magda Boczarska powinna otrzymywać wyższe noty, inni twierdzą, że oceny są adekwatne.
Aktorka podchodzi do tego z dystansem. Przyznaje, że woli słyszeć, iż jest niedoceniana, niż że jest faworyzowana. Jednocześnie zaznacza, że nie każdy widz musi odbierać taniec w ten sam sposób.
„Czasem słyszę, że nasze tańce są niedoszacowane i to zdecydowanie wolę od słuchania, że jestem faworyzowana. Bo mam wrażenie, że wystarczy dostać lepsze noty, to od razu jesteś faworyzowany. A gorsze? Niedoceniony. Nie dogodzisz", mówi VIVIE.pl Magda Boczarska.
A czy czuje się faworyzowana? "Akurat te tańce, o których słyszysz, że były faworyzowane, spotkały się z bardzo ciepłym i z niesamowitym odbiorem. Takim, który do mnie wrócił. Więc jest mi trochę raźniej, jak czuję, że to miało też pokrycie. […] Akurat te noty, które były wysokie w moim przypadku, szły raczej w parze z bardzo ciepłym odbiorem otoczenia, ale też internautów, co dało się odczuć. […] A poza tym często powtarzam, że to jest jak z zupą pomidorową. Kocha ją 80% Polaków, ale 20% będzie jej nie cierpieć. I to też trzeba zaakceptować”, dodaje w wywiadzie z Rafałem Kowalskim.
Jak wygląda współpraca z partnerem tanecznym?
Relacja między Magdą Boczarską a Michałem rozwija się bardzo dynamicznie. Mimo krótkiego czasu znajomości szybko znaleźli wspólny język.
Tancerz podkreśla jej mocne strony: wrażliwość, kobiecość, sensualność oraz kreatywność. To właśnie Magda zaproponowała koncepcję historii do jednego z tańców, co pokazuje jej zaangażowanie w proces twórczy.
Współpraca opiera się na intensywnej wymianie energii, która – jak sami przyznają – musi nastąpić bardzo szybko ze względu na ograniczony czas treningów.
Źródło: Viva.pl