TVN zabiegał o powrót Przemka Kossakowskiego. Tylko nam dyrektor programowa stacji zdradza, dlaczego dziennikarz jednak nie poprowadzi show „Down the Road”
Nie ma wiosny bez TVN-u – i jak podkreśla Lidia Kazent, dyrektor programowa stacji, nie ma też TVN-u bez wiosny. To właśnie w tym sezonie nadawca prezentuje swoje najmocniejsze propozycje. Tegoroczna ramówka ma być jednak czymś więcej niż tylko zestawem nowych programów. To wyraźny sygnał, że stacja wchodzi w „nową ligę” i jeszcze mocniej stawia na widza, który sam decyduje, kiedy i gdzie ogląda ulubione produkcje.
Miks zamiast jednego hitu
Zapytana o to, która z nowości cieszy ją najbardziej, Lidia Kazent zaskakuje – nie wskazuje jednej pozycji. Jak podkreśla, tym razem postawiono na „miks”, który ma dotrzeć do jak najszerszej grupy odbiorców. Ramówka została zaplanowana tak, by przypomnieć widzom, którzy odeszli od telewizji linearnej, że TVN produkuje jakościowy i różnorodny content.
Co ważne, programy nie są już dostępne wyłącznie w tradycyjnej formie. Widzowie mogą oglądać je na innych urządzeniach, o dowolnej porze. – To widz wybiera. Mówi: chcę w streamingu, chcę tutaj, chcę tutaj – zaznacza dyrektor programowa. Jak dodaje, grupa już jakiś czas temu zaczęła skupiać się na tym kierunku, a teraz wyraźnie przyspieszyła.
ZOBACZ TEŻ: Wykasowała z sieci dowód ich miłości; przed nią rozwód kościelny. Doda nie chce znać byłego męża
Telewizja w erze streamingu
Kazent mówi wprost o „nowej lidze”, w której startuje dziś TVN. To liga inna – nie gorsza, nie lepsza – ale nowa dla wszystkich. Oglądalność rozproszona, mobilność, streaming i dostępność treści poza domem lub kilka godzin po emisji to elementy współczesnego rynku medialnego.
Stacja chce produkować jakościowy content, który będzie dostępny wszędzie, a decyzja o czasie i miejscu oglądania będzie należała wyłącznie do odbiorcy. To odpowiedź na zmieniające się przyzwyczajenia widzów, którzy coraz rzadziej korzystają z tradycyjnego pilota, a coraz częściej sami układają swoją ramówkę.
Influencerzy i konkurencja? „To rozwój”
Podczas prezentacji ramówki obecni byli także influencerzy. Jak jednak podkreśla Lidia Kazent, osoby z dużymi zasięgami w mediach społecznościowych od dawna współpracują ze stacją – z reżyserami, producentami i przy konkretnych produkcjach. Jej zdaniem to naturalny element rozwoju.
Co istotne, przy wyborze bohaterów programów nie liczy się wyłącznie liczba lajków. – Czasem jest tak, że za ilością nie kryje się osobowość. Czasem się kryją boty – zaznacza. Jednocześnie wskazuje przykład sukcesu Bagińskiego jako dowód na to, że za gigantyczną popularnością może iść prawdziwa osobowość. Takie połączenia – jak mówi – trzeba wspierać i promować.
Kazent nie obawia się również konkurencji. Wręcz przeciwnie – podkreśla, że bardzo ją ceni. Jej zdaniem rywalizacja sprawia, że zespół stara się bardziej, a widz otrzymuje ciekawszy content.
Nowa twarz w „Dzień Dobry TVN”
Jedną z głośniejszych zmian tej wiosny jest nowa rola Janka Pirowskiego w „Dzień Dobry TVN”. Dlaczego to właśnie on otrzymał szansę? Dyrektor programowa wskazuje na jego 18-letnie doświadczenie. Pirowski pracował w radiu i telewizji, w wielu gatunkach, a jego warsztat i przygotowanie były kluczowe przy tej decyzji.
Kazent podkreśla, że warto dawać młodym ludziom możliwość rozwijania skrzydeł w trudniejszych i bardziej wymagających projektach. Ostateczna weryfikacja – jak zaznacza – należy do widowni.
Jeśli chodzi o partnerkę dla nowego prowadzącego, decyzja jeszcze nie zapadła. W grze jest kilka dziennikarek. W rozmowie pojawia się nazwisko Izy Krzan, jednak – jak podkreśla Kazent – ostateczny wybór nie został jeszcze dokonany.
CZYTAJ TEŻ: Zapytaliśmy Dodę o Eurowizję - nie gryzła się w język. Wytyka błąd TVP. Jednoznaczna deklaracja
Powrót „Down the Road” bez Kossakowskiego
Wiosenna ramówka to także powrót formatu „Down the Road”. Tym razem jednak bez Przemka Kossakowskiego. Jak wyjaśnia Lidia Kazent, prowadzący wybrał inną drogę w swoim życiu, a ona sama bardzo mu kibicuje i go wspiera.
Decyzję o reaktywacji programu podjęła Joanna Soudra, szefowa TV. Nową prowadzącą została Monika Hoffmanowa. Dyrektor programowa nie kryje radości z powrotu formatu i podkreśla, że to dobry moment, by ponownie pokazać wspaniałych uczestników.
Wiosna w TVN zapowiada się więc jako sezon zmian, nowych twarzy i odważnych decyzji. Stacja jasno deklaruje: chce być tam, gdzie widz – niezależnie od tego, czy przed telewizorem, czy przed ekranem smartfona.
Źródło: Viva