Kryzys w "Tańcu z gwiazdami"! Piotr Kędzierski wprost: "Nasz występ był straszny". Dziennikarz złożył widzom obietnicę
Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska nie kryją emocji po ostatnim odcinku „Tańca z gwiazdami”. W rozmowie z reporterem Viva.pl zdradzili kulisy swojego występu i szczerze ocenili własne błędy. Jak para radzi sobie z krytyką i presją programu?
Pierwsze chwile po zejściu z parkietu rzadko bywają łatwe, ale tym razem emocje były wyjątkowo widoczne. Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska otwarcie opowiedzieli o zmęczeniu, emocjach i presji, jaka towarzyszy im z tygodnia na tydzień.
Piotr Kędzierski szczerze o występie: "Nasza cha cha była straszna"
Piotr Kędzierski nie próbował łagodzić rzeczywistości. Zapytany przez Rafała Kowalskiego o ocenę występu, odpowiedział wprost przed kamerami Viva.pl.
"Nasza cha cha była straszna. Kurczę, nie ma co udawać, była straszna. Jest już zmęczenie materiału. Uważam tak ja, ale też nasi koledzy z programu, bo rozmawiamy o tym i się zgadzamy" – słyszymy.
Nie chodzi tylko o zmęczenie fizyczne. Kędzierski zwrócił uwagę na presję, która narasta z każdym kolejnym odcinkiem: "Mamy niecały tydzień na jedną choreografię i to jest męczące. Fizycznie i psychicznie".
Piotr Kędzierski nie ukrywa, że jego przygoda z tańcem dopiero się zaczęła. W rozmowie z Rafałem Kowalskim przypomniał: "Ja dwa miesiące temu nie miałem pojęcia czym jest chassé".
To zdanie wiele mówi o skali wyzwania, z jakim mierzą się uczestnicy programu. Brak doświadczenia, ograniczony czas i rosnące oczekiwania – to mieszanka, która potrafi przytłoczyć. Mimo to Kędzierski zachowuje spokój i dystans do ocen jurorów.
"[...] Jestem na początku drogi i myślę, że w moim wieku i przy moich predyspozycjach… Kurczę, oczywiście mogło być lepiej, ale myślę, że kolejnym tańcem pokażemy, na co nas stać. Ja to mówię na spokojnie, mimo że teraz są schody, to myślę, że będzie fajnie i dostaniemy większe noty. Ja założyłem sobie, że nie będę się wściekał o noty jurorów, bo oni się znają na robocie. Oczywiście mnie to trochę boli, że na mnie poszło, ale z drugiej strony rozumiem..." – wyznał.

Magdalena Tarnowska o emocjach i krytyce: "Bierzemy to na klatę"
Magdalena Tarnowska w rozmowie z Rafałem Kowalskim również odsłoniła bardziej osobistą stronę udziału w programie. Jej reakcje – jak sama przyznaje – są trudne do ukrycia.
"Ja raczej nie potrafię trochę ukrywać emocji. Wiadomo, że była jakaś tam przykrość" – powiedziała przed kamerami Viva.pl. "Ale przyjmujemy to na klatę tak zwaną” – dodała, podkreślając wspólnotę doświadczeń z partnerem.
Tarnowska zaznaczyła, że kluczowe jest dla niej podejście do krytyki: "Bierzemy to do siebie, bierzemy uwagi do siebie, wracamy na salę i ciśniemy. Ale myślę, że nie było łez, bo staram się przyjmować taką konstruktywną krytykę. Staramy się przyjmować i raczej jest ok."
Nie bez znaczenia pozostaje także reakcja widzów. Para wyraźnie czuje ich wsparcie, co – jak sugeruje Kędzierski – może wynikać z autentyczności, którą pokazują na parkiecie.
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
