Krystyna Janda wzruszająco o Andrzeju Wajdzie w 100. rocznicę jego urodzin. Mówi o bolesnej stracie
Nikt nie spodziewał się, że ten moment poruszy całą salę. Gdy Krystyna Janda stanęła na scenie podczas gali Orłów 2026 w Teatrze Polskim w Warszawie, publiczność wstrzymała oddech. Owacja na stojąco była tylko początkiem. Dopiero jej słowa sprawiły, że wśród gości zapadła cisza pełna emocji i wspomnień o legendzie polskiego kina.
Krystyna Janda przeżyła jeden z najbardziej poruszających momentów w swojej imponującej karierze. Podczas uroczystej gali Orłów 2026 w Teatrze Polskim w Warszawie aktorka odebrała nagrodę za Osiągnięcia Życia, czyli jedno z najważniejszych wyróżnień w polskiej kinematografii. Choć publiczność przywitała ją długą owacją na stojąco, prawdziwe emocje przyszły dopiero chwilę później. Gdy stanęła przy mikrofonie, w sali zapadła absolutna cisza.
Krystyna Janda odebrała Orła za Osiągnięcia Życia
Informacja o tym, że Krystyna Janda zostanie uhonorowana Orłem za Osiągnięcia Życia, pojawiła się już wcześniej. Jednak dopiero podczas uroczystej gali artystka oficjalnie odebrała statuetkę, a moment ten okazał się jednym z najbardziej wzruszających punktów całego wieczoru.
Nagrodę wręczył jej Jerzy Radziwiłowicz, aktor, z którym Janda przez lata współpracowała na planach filmowych. Jego słowa wyraźnie pokazały, jak ogromnym autorytetem dla środowiska filmowego jest laureatka. Radziwiłowicz nie krył emocji. Podkreślił, że próba uzasadniania tego wyróżnienia byłaby wręcz „nietaktem”. Wystarczyło zaledwie kilka zdań, aby sala wypełniła się gromkimi brawami. Goście natychmiast wstali z miejsc, nagradzając artystkę długą owacją. Był to moment, który dobitnie pokazał, jak wielkim szacunkiem cieszy się Krystyna Janda w świecie polskiego kina.

Andrzej Wajda we wspomnieniach Krystyny Jandy
W dzień gali aktorka udzieliła wywiadu naszemu serwisowi. W rozmowie z viva.pl wróciła pamięcią do jednego z najważniejszych twórców polskiego kina, czyli Andrzeja Wajdy, który w tym roku skończyłby 100 lat. „Dla mnie przede wszystkim jest to bardzo bolesny brak. Andrzej był zawsze osobą, do której można było zadzwonić. Zawsze był moim mentorem. Niestety odchodzą wszyscy moi wielcy, ale przychodzą nowi wielcy. Natomiast moi mentorzy odeszli, niestety”, mówiła z wyraźnym wzruszeniem Krystyna Janda.
Aktorka podkreśliła jednak, że cieszy ją fakt, iż pamięć o reżyserze jest wciąż żywa. „Ale bardzo się cieszę, że wciąż jest tak dużo o Andrzeju, że mówi się o jego filmach, o jego sposobie myślenia, o nim jako człowieku. Że mówi się o nim tak wspaniale. I okazuje się, jak był ważny. Jego wpływ na polską kulturę i historię Polski jest absolutnie niepodważalny, ogromny. Dlatego dobrze, że zostaje w tym roku uhonorowany, tak jak powinien”, dodała.
Podczas rozmowy pojawiło się również pytanie o ulubiony film Andrzeja Wajdy. Odpowiedź aktorki była szczera i pełna emocji. „Nie odpowiem Pani na to pytanie. To jest pytanie typu: ‘Czy woli Pani córkę, czy synka’. Ja kocham Wesele, ale z różnych powodów poza ocenianiem jaki to jest film. Wszystkie jego filmy są wspaniałe, ale szczególnie kocham właśnie Wesele”, powiedziała.
Słowa Krystyny Jandy pokazują, jak silne więzi łączyły ją z legendarnym reżyserem. Dla wielu widzów ich współpraca na zawsze pozostanie jednym z najważniejszych rozdziałów w historii polskiego kina.
Cały materiał z rozmowy z Krystyną Jandą można obejrzeć również na naszym kanale na platformie YouTube.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dorota Wellman mówi o 32-letnim synu i ujawnia rodzinny sekret. Ich relacja wzrusza do głębi
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
