Reklama

Dom Ewy i Piotra to przestrzeń, w której codzienność przeplata się z marzeniami i nieoczywistymi rozwiązaniami. Choć wnętrza wciąż nie są ukończone, już dziś przyciągają uwagę. Największym zaskoczeniem pozostają jednak daniele żyjące tuż za płotem. Ich obecność nadaje temu miejscu zupełnie wyjątkowy charakter.

Dom Ewy i Piotra w trakcie remontu – co jeszcze nie jest gotowe?

Wchodząc do domu Ewy i Piotra, trudno nie zauważyć, że to przestrzeń, która wciąż się zmienia. Choć już teraz jest funkcjonalna i zamieszkana, gospodarze otwarcie mówią o tym, że wiele elementów pozostaje niedokończonych. Jak podkreślają, to miejsce nadal daje przestrzeń na kolejne pomysły i realizację planów:
faktycznie nie wszystko jest jeszcze gotowe, bo tu jest jeszcze miejsce na wiele marzeń”.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych elementów wyposażenia jest witryna w jadalni. Ma ona nie tylko pełnić funkcję praktyczną, ale również estetyczną. Ewa opisuje ją bardzo konkretnie, podkreślając materiały i detale: „witrynka, najlepiej metalowa, ze szkłem i z dobrym oświetleniem”.

To właśnie tam w przyszłości mają znaleźć się szkło, kieliszki i inne elementy zastawy. Na razie jednak miejsce to pozostaje puste – jako symbol planów, które dopiero czekają na realizację. Gospodarze nie ukrywają, że liczą na pomoc osoby, która pomoże im urzeczywistnić tę wizję:
może ktoś umie takie ładne rzeczy robić, to zapraszamy”.

ZOBACZ TEŻ: Przestronny dom z dala od zgiełku miasta - tak mieszkają Ewa Gawryluk z mężem. Byliśmy tam z kamerą

Ewa Gawryluk-Domaniecka i Piotr Domaniecki, VIVA! 5/2026
Ewa Gawryluk-Domaniecka i Piotr Domaniecki, VIVA! 5/2026 fot. Krzysztof Opaliński

Jadalnia tylko od święta – jak naprawdę wygląda codzienność?

Choć jadalnia mogłaby wydawać się centrum życia rodzinnego, w rzeczywistości pełni zupełnie inną rolę. To przestrzeń przygotowana głównie na wyjątkowe okazje i spotkania z bliskimi.

Ewa przywołuje konkretny moment: „ostatni raz tutaj siedzieliśmy na Wigilię”.

To właśnie wtedy przy stole zasiedli najbliżsi, w tym Marysia i Mateusz, jej narzeczony. Sam stół, jak podkreślają gospodarze, ma możliwość rozłożenia, co pozwala na organizację większych spotkań.

Na co dzień jednak życie toczy się w innych częściach domu. Domownicy wybierają bardziej swobodne i codzienne rozwiązania:
my wolimy jednak na wyspie sobie zjeść śniadanie, czy coś razem, czy na kanapie”.

Jadalnia pozostaje więc przestrzenią odświętną – gotową na gości, ale niekoniecznie na codzienny rytm dnia.

Daniele za płotem – niezwykła historia zwierząt w ogrodzie

Najbardziej zaskakującym elementem tej historii jest jednak to, co znajduje się poza ścianami domu. Tuż za ogrodzeniem żyją daniele – zwierzęta, które pojawiły się w życiu Ewy i Piotra w niecodziennych okolicznościach.

Jak relacjonuje Piotr, wszystko zaczęło się od jednego zdarzenia:
uratowaliśmy samca”.

To wydarzenie miało swoje konsekwencje, które całkowicie odmieniły ich codzienność. Wkrótce potem w ich otoczeniu pojawiły się kolejne zwierzęta:
dostaliśmy w zamian dwie dziewczyny”.

Od tego momentu daniele stały się częścią ich życia. Ich obecność nie jest jedynie ciekawostką – to realna odpowiedzialność i codzienna rutyna, która wymaga zaangażowania.

CZYTAJ TEŻ: TYLKO W VIVIE! Ewa Gawryluk szczerze o miłości po pięćdziesiątce. Jej mąż jest młodszy o 16 lat

Ewa Gawryluk-Domaniecka i Piotr Domaniecki, VIVA! 5/2026
Ewa Gawryluk-Domaniecka i Piotr Domaniecki, VIVA! 5/2026 fot. Krzysztof Opaliński

Marzenia Ewy i Piotra – dom, praca i więcej czasu

Mimo że ich codzienność jest już intensywna, Ewa i Piotr jasno określają, czego dziś najbardziej potrzebują. Na pierwszym miejscu znajduje się dokończenie domu.

Ewa mówi o tym wprost: „żeby dokończyć dom jak najszybciej”.

To właśnie z tym wiąże swoje plany na najbliższą przyszłość – uporządkowanie przestrzeni i możliwość pełnego korzystania z wnętrz.

Piotr patrzy na to również przez pryzmat relacji i wspólnego życia: „marzę o szczęściu żony, czyli dokończeniu tego remontu”.

Jednocześnie ma także własne aspiracje zawodowe: „chciałbym wrócić do piłki jako trener bramkarzy”.

Wspólnym mianownikiem ich wypowiedzi pozostaje potrzeba czasu: „więcej czasu. Oj, zdecydowanie więcej”.

Źródło: Viva

Reklama
Reklama
Reklama