Reklama

Choć wielu marzy o domu za miastem, oni postawili na inne rozwiązanie. Kilka lat temu Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan zdecydowali się na przeprowadzkę do przestronnego mieszkania. Dziś nie ukrywają, że była to decyzja, której ani przez chwilę nie żałowali. Podczas wizyty ekipy Viva.pl opowiedzieli nie tylko o swoim wnętrzu, ale także o rodzinnej codzienności, która odcisnęła na tym miejscu wyjątkowe piętno.

„To nasze wymarzone, wyczekane mieszkanie”. Basia i Rafał Szatanowie urządzili je dokładnie po swojemu

Już od progu uwagę zwraca spójność wnętrza. Nie ma tu przypadkowych rozwiązań ani wnętrzarskich kompromisów. Wszystko wygląda tak, jakby gospodarze dokładnie wiedzieli, czego chcą od swojej przestrzeni. Nic więc dziwnego, że Rafał Kowalski postanowił zapytać wprost, kto był autorem całej koncepcji. Kochani, widzę, jak tutaj jest pięknie. Które z Was było mózgiem tej operacji, żeby urządzić to mieszkanie? – zagadnął reporter.

screen VIVA.pl
screen VIVA.pl screen VIVA.pl

„Wspólnie” – odpowiedziała Barbara Kurdej-Szatan. Po chwili zdradziła jednak, komu rodzina zawdzięcza znalezienie tego wyjątkowego miejsca.

„Znaczy Rafał znalazł w ogóle to mieszkanie, bo Rafał kocha szperać po internecie i wyszukiwać przeróżności wspaniałe. Od nieruchomości po samochody on cały czas czegoś wyszukuje, ale trafia naprawdę na perełki” – opowiadała z uśmiechem.

Jak podkreśla aktorka, od samego początku wiedzieli, że chcą stworzyć przestrzeń całkowicie własną, dopasowaną do potrzeb rodziny i codziennego życia. Efekt? Po pięciu latach nadal nie mają ochoty niczego zmieniać.

„No i kochamy to mieszkanie. To jest takie nasze wymarzone, wyczekane mieszkanie, które sobie urządziliśmy naprawdę tak jak chcieliśmy od A do Z, prawda? I chyba cały czas po tych kilku latach nam tu jest dobrze i wcale nie mamy ochoty tutaj nic zmienić” – przyznała Barbara Kurdej-Szatan.

screen VIVA.pl
screen VIVA.pl screen VIVA.pl

W ich domu cisza jest na wagę złota. Tak naprawdę wygląda codzienność rodziny Szatanów

Podczas naszej wizyty mieszkanie sprawiało wrażenie wyjątkowo spokojnego. Trudno było uwierzyć, że na co dzień żyje tu czteroosobowa rodzina, której grafik wypełniony jest zawodowymi obowiązkami, szkolnymi sprawami i codziennym pośpiechem. Okazuje się jednak, że właśnie dlatego cisza jest dla nich tak cenna. Słuchajcie, teraz to w ogóle jest cichutko. Niesamowita sprawa, że mamy taki czas. No dobra, nagrań, ale jednak relaksu. Czy często w tym domu jest tak cicho? – zapytał Rafał Kowalski.

„Wiesz co, my lubimy generalnie w domu spokój, bo na co dzień mamy bardzo głośno” – odpowiedział Rafał Szatan.

Spokój nie zawsze jednak oznacza dla małżonków dokładnie to samo. Barbara Kurdej-Szatan szybko postanowiła zdradzić jedną z domowych różnic między nią a mężem. „Ale Ty lubisz telewizor włączać zawsze” – zauważyła. „A mamy tak, że jak Rafała nie ma, to ja na przykład telewizora nie odpalam. Ale Rafał odpala zawsze, bo Wy lubicie w rodzinie”.

Barbara Kurdej-Szatan, Rafał Szatan z dziećmi VIVA! 25/2020
Barbara Kurdej-Szatan, Rafał Szatan z dziećmi VIVA! 25/2020 fot. Bartek Wieczorek/Visual Crafters

Prawdziwą energię do domu wnoszą jednak dzieci. Dziś Hania i Henio znajdują się na zupełnie różnych etapach życia, co doskonale widać także w atmosferze panującej w mieszkaniu.

Ja pomyślałem o innej w ogóle głośności niż telewizyjna. O tym, że jak dzieciaki biegają, to tutaj, wiecie, to jest zupełnie inne życie jak dwójka. W różnym w ogóle wieku, różne potrzeby, różny poziom głośności – zauważył Rafał Kowalski.

Barbara Kurdej-Szatan przyznała, że różnicę widać każdego dnia. „Znaczy Hania ma 14 [lat], więc ona to już jest inny poziom głośności. Ona to już jest nastolatka, poważna, ma swoje sprawy. Natomiast Henio cały czas jeszcze szczebiocze cudownie i co chwilę coś zagaduje i pyta”.

Równie dużo dzieje się u pary zawodowo. Od dłuższego czasu zarówno Rafał Szatan, jak i Basia Kurdej-Szatan, oddają się teatrowi. Aktor występuje między innymi w spektaklach „Jesus Christ Superstar”, „Ekscentrycy” czy „Kelnerskie Tango” w Toruniu. Z kolei przed ulubienicą widzów duże wyzwanie – już 6 czerwca w Garnizonie Sztuki odbędzie warszawska premiera musicalu o Inie Benicie. Bilety na „INĘ” wraz z kodem dla czytelników VIVA.pl możecie zdobyć, wpisując w odpowiednie pole kod INA30.


Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.

screen VIVA.pl
screen VIVA.pl screen VIVA.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...