Tak mieszka Małgorzata Tomaszewska. Tylko nam pokazała rodzinne pamiątki. Ta związana z tatą ma dla niej szczególne znaczenie
Jest jednocześnie zapracowana, jak i bardzo rodzinna. Małgorzata Tomaszewska odkryła przed nami kulisy swojego domowego życia. Jaka pamiątka dotycząca jej taty wzrusza ją najmocniej?
Małgorzata Tomaszewska dba od kilku lat o idealny balans między pracą a życiem rodzinnym. Dziennikarka po wielu latach pracy w TVP, dziś jest związana z TVN. Prywatnie – szczęśliwie zakochana mama dwójki dzieci. Choć wizerunek młodszego z nich oraz partnera trzyma w tajemnicy. O wszystkim opowiedziała nam przed kamerą VIVY.pl podczas odwiedzin w jej warszawskim mieszkaniu.
Tak mieszka Małgorzata Tomaszewska. Pamiątki rodzinne
Podczas wizyty u Małgorzaty Tomaszewskiej okazało się, że choć prezenterce dobrze jest w miejscu, w którym jest, największe marzenie to dom blisko natury. „Lubię Mokotów i stąd mam wszędzie blisko - żeby załatwić sprawy, do szkoły, do sklepów. Docelowo marzę jednak o domu pod Warszawą, żebyśmy byli wśród natury. Bardzo lubię tak zwane uziemianie, czyli chodzenie po trawie i nawet jak jest zimno, to lubię sobie zdjąć buty i pochodzić trochę po glebie. Poczuć naturę, poprzytulać się do drzew, podotykać kory. I tego mi tutaj brakuje, o tym marzę”, słyszymy przed kamerą VIVY.pl.
Nasz reporter zajrzał do kuchni i salonu gwiazdy. Obejrzeliśmy pamiątki po różnych zawodowych wyzwaniach, prezenty od fanów i zdjęcia rodzinne. Wiele miejsca poświęciliśmy też rodzicom Małgorzaty Tomaszewskiej. Jej tata – Jan – to legendarny bramkarz. Mama - Katarzyna - grała z kolei zawodowo w tenisa stołowego.


Wśród pięknych pamiątek znalazła się jedna, szczególnie ważna dla dziennikarki, rzecz. „Ten album dostałam od fana mojego taty. I to jest niesamowite, że ja właściwie z tego albumu dowiedziałam się wiele na jego temat. Takich, o których wcześniej on mi nie opowiadał. Mój tata w ogóle nie mówi o przeszłości. To znaczy, to jest takie pokolenie, które już zamknęło tę przeszłość za sobą i nie wraca do niej. Oczywiście wraca do jakiegoś meczu, do jakiejś strategii tego meczu - choćby słynnego na Wembley. Ale w ogóle o emocjach mój tata nie rozmawia. Także to właśnie z tego albumu jego fana dopiero dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy. Tu są różne wycinki z gazet, różne ploteczki”, opowiedziała nam.
A czy rodzicie starali się zarazić małą Małgosię pasją do swoich dyscyplin? „Pchali mnie w stronę sportu, pchali. Wychowałam się w ogóle w kołysce pod stołem, moja mama grała i ja do dziś pamiętam ten odgłos piłeczek ping-pongowych, który mi towarzyszył od samego początku”, opowiada VIVIE.pl. „Natomiast ja chyba nigdy nie miałam takiego charakteru sportowca. Zawsze byłam w cieniu rodziców. I chciałam być najlepsza, ale w momencie, kiedy dochodziło do tej rywalizacji bezpośredniej z przeciwniczką, to ja jakoś trochę przygasałam. Więc chciałam iść własną drogą, no i w rezultacie poszłam”, dodaje.
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.