Reklama

Ryszard Ferenc i Mariola Bojarska-Ferenc pobrali się 35 lat temu. Parę łączy nie tylko gorące uczucie, ale i zamiłowanie do awangardy! On – ceniony i wirtuozerski archiutekt; ona – ikona dbania o siebie i miłośniczka mody. Miłośniczka, która do ślubu poszła w… czarnej sukience!

Mariola Bojarska-Ferenc wspomina ślub i wesele. Pokazała nam czarną sukienkę

Podczas wizyty w domu prowadzącej cykl „Bez Tabu”, zajrzeliśmy do jej garderoby. Skarbów tam nie brakuje! „To moja sukienka ślubna. Tak, czarna! Pamiętam, że wtedy chodziłam do różnych sklepów, starałam się wybrać coś wyjątkowego. I mój kolega, który mi towarzyszył, taki projektant mody, powiedział mi w Brukseli: „słuchaj, ja cię jakoś nie widzę w koronkach, tiulach. Ty jesteś kobietą z charakterem. Załóż tę suknię”. Ja mówię: „Czarna?” A co tam?! Czarna! Wyobrażacie sobie, 35 lat temu to było coś niespotykanego”, opowiedziała Rafałowi Kowalskiemu przed kamerą VIVY.pl.

„Goście byli zszokowani”, dodała. „Takie zdjęcie mam śmieszne, jak dziewczyny mnie obserwują i patrzą na mnie z niedowierzaniem, że ja mogłam coś takiego założyć. A ja tę sukienkę muszę wam powiedzieć, wykorzystałam później na różnego rodzaju przyjęcia, bale. Teraz marzę, żeby moje wnuczki chociaż na chwilę podczas swoich ślubów założyły tę sukienkę tę sukienkę na szczęście. Bo ona naprawdę przyniosła mi szczęście”, podkreśliła, mając nadzieje, że jej pragnienie się spełni.

Mariola Bojarska-Ferenc - dom / screen z VIVA.pl
Mariola Bojarska-Ferenc - dom / screen z VIVA.pl Mariola Bojarska-Ferenc - dom / screen z VIVA.pl

Gwiazda naszego wideo ma jeszcze jedno. Chciałaby znów się w niej pokazać! „Byłam wtedy taka chudziutka! Myślałam, że zmieszczę się na 35 rocznicę, ale niestety nie ma szans, mimo że mi Rysiek nie daje słodyczy”, śmiała się w rozmowie z nami.

Cały materiał redakcji VIVA.pl znajdziesz na naszym YouTubie.

OBEJRZYJ TEŻ: Tak mieszka Joanna Przetakiewicz. Maksimum designu, ogród marzeń... Byliśmy tam z kamerą

Reklama
Reklama
Reklama