Fot. Majer Kirszenblat, Cyrk, 2005 r., akryl na płótnie, Zbiory Muzeum POLIN, Kolekcja Sztuki Mayera July imienia Rodziny Taube, dar rodziny Kirshenblatt
ze świata sztuki

"(po)ŻYDOWSKIE… Sztetl Opatów oczami Majera Kirszenblata". Wystawa odsłania ślady po żydowskich mieszkańcach Opatowa

W obrazach pełnych kolorów zobaczymy świat, którego już nie ma

Redakcja VIVA! 10 maja 2024 16:15
Fot. Majer Kirszenblat, Cyrk, 2005 r., akryl na płótnie, Zbiory Muzeum POLIN, Kolekcja Sztuki Mayera July imienia Rodziny Taube, dar rodziny Kirshenblatt

Na nowej wystawie czasowej muzeum POLIN ukazana zostanie mniej znana historia Opatowa, jednego z wielu polskich miasteczek, które przed wojną zamieszkiwane były przez Polaków i Żydów. Naszym przewodnikiem po nieistniejącym już świecie będzie malarz – Majer Kirszenblat. Na przykładzie Opatowa zobaczymy, jak wiele historii o naszych dawnych sąsiadach z małych miast wciąż czeka na odkrycie.

Wystawa będzie trwać od 17 maja do 16 grudnia 2024 r. w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Bilety kupicie TUTAJ.

Fot. Materiały prasowe

Majer Kirszenblat, Na cmentarzu, w drodze do ojelu, 1996 r., akryl na płótnie, Zbiory Muzeum POLIN, Kolekcja Sztuki Mayera July imienia Rodziny Taube, dar rodziny Kirshenblatt

Dębica, Opatów, Izbica. Co przychodzi Wam na myśl, gdy słyszycie o małych polskich miastach? Dzieciństwo i dom rodzinny, wakacje u dziadków, wspomnienia o bliskich? Niewykluczone, że miasteczka te wydają się Wam bliskie i znane, czasami nawet banalne.

Polskie miasteczka skrywają wiele historii. Poznajcie tę o naszych żydowskich sąsiadach, których już nie ma. Na nowej wystawie czasowej "(po)ŻYDOWSKIE" usłyszymy o codzienności Żydów i Żydówek w około tysiącu przedwojennych miasteczek nazywanych sztetlami.

Wystawa będzie także dokumentacją badań i działań artystycznych prowadzonych w Opatowie, których celem było odszukanie śladów dawnego życia żydowskiego w miasteczku i przywrócenie ich historii.

Wystawą "(po)ŻYDOWSKIE" kuratorki odsłaniają ślady po żydowskich mieszkańcach Opatowa, którzy przed wojną stanowili 60% całej społeczności. Przewodnikiem jest malarz Majer Kirszenblat. Wspominając sztetl swojej młodości, niezwykle barwnie przywraca pamięć o dawnych ludziach, wydarzeniach, codziennym życiu i zwyczajach. W obrazach pełnych kolorów, wyobraźni i humoru zobaczymy świat, którego już nie ma. Poznamy naszą wspólną, zapomnianą historię.

Po wizycie na wystawie może i Wy spróbujecie odkryć nieznane historie Waszych miast?

Malarz, kronikarz, przewodnik

Wystawa "(po)ŻYDOWSKIE" inspirowana jest twórczością Majera Kirszenblata, Żyda, który urodził się w Opatowie w 1916 roku, skąd wyemigrował do Kanady w 1934 roku. W latach 90. XX wieku, namówiony przez swoją córkę, Barbarę, zaczął malować wspomnienia z dzieciństwa. Dzięki fenomenalnej pamięci Majer niezwykle szczegółowo odtworzył świat opatowskich Żydów. W twórczości artysty odnajdziemy bliską relację z miejscem, w którym dorastał.

Majer Kirszenblat będzie głównym bohaterem i przewodnikiem po wystawie. Jego malarstwo pozwoli nam odkryć świat żydowskiego dziecka z przedwojennego sztetla, ale i zmierzyć się z trudną historią całej społeczności. Pozornie radosne obrazy nie są wolne od krytyki relacji społecznych i ekonomicznych realiów, w których dorastał. Prowokują również pytania o to, co stało się z żydowskim światem.

Majer Kirszenblat zaliczany jest do grona artystów-amatorów, a jego twórczość do malarstwa nieprofesjonalnego lub ludowego. Na wystawie nazywamy go jednak wernakularnym twórcą i historykiem swojej społeczności – swojskim, oddolnym i lokalnym. Relacjonującym przeszłość wspólnoty, z którą się identyfikuje.

Fot. Materiały prasowe

Majer Kirszenblat, Nosiwoda, 1991 r., akryl na płótnie,  Zbiory Muzeum POLIN, Kolekcja Sztuki Mayera July imienia Rodziny Taube, dar rodziny Kirshenblatt

Ślady żydowskiej przeszłości we współczesnym Opatowie

Współczesny Opatów na wielu poziomach jest bardzo daleki od wspomnień Majera. Miasto zachowało jednak pojedyncze przykłady drewnianej architektury charakterystycznej dla przedwojennych żydowskich miasteczek. Z pomocą lokalnych działaczek/-y i pasjonatek/-ów, kuratorki podążały śladami Majera – napotykały na przekształcone, ale wciąż widoczne oznaki życia dawnego sztetla. Źródłem zainteresowania twórczyń wystawy były przeważnie zrujnowane już domy: często przeznaczone do rozbiórki, zawalone lub rozebrane na pojedyncze deski. To właśnie z drewna odzyskanego z opatowskich domów powstała scenografia wystawy.

Istotny element wystawy stanowi potrzeba edukacji o zabudowie i elementach charakterystycznych dla dawnych sztetli oraz szacunku dla ich pozostałości. Erozja drewnianego dziedzictwa, którą możemy zaobserwować w Opatowie, dotyczy prawie całej Polski.

Na co warto być wrażliwym, jeśli chodzi o tkankę miejską? Jak dbać o ślady, które przetrwały i mądrze kultywować pamięć? Odpowiedzi na te pytania poszukamy na wystawie oraz w programie towarzyszącym.

Materialna przeszłość

Ratowanie drewna z Opatowa to tylko jedno z wielu działań związanych ze zbieraniem śladów materialnej przeszłości Żydów z miasteczka Majera. Na wystawie zaprezentujemy także obiekty pozyskane od kolekcjonerów i prywatnych darczyńców. Rzeczy zwykłe i codzienne oraz święte i cenne, dziś – osierocone. Przedmioty pożydowskie.

Wystawę wzbogacą współczesne fotografie dokumentujące ślady po mezuzach, kuczkach czy budynku chederu, w którym obecnie mieszczą się sklep z artykułami budowlanymi i mieszkania komunalne. Poznamy też dokumentację fotograficzną cmentarza oraz macew, którymi częściowo nadal wybrukowana jest rzeka Opatówka. Ważnym elementem wystawy będzie projekcja filmowa prezentująca wyniki skanów geodezyjnych wykonanych w dawnej żydowskiej mykwie – obecnie znajduje się tu fabryka krówek.

Ujrzymy również prace artystyczne odwołujące się do sztuki Majera Kirszenblata. To m.in. drukowane na tkaninie grafiki Justyny Sokołowskiej. Na awersie każdej pracy artystka umieściła wybraną scenę zainspirowaną obrazami Majera. Na rewersie natomiast – wojenny lub współczesny odpowiednik historii, które wydarzyły się później w tym samym miejscu. Izraelska artystka, Varda Meidar, córka Majera Lustmana, opatowskiego Żyda ocalałego z Zagłady, odtworzyła mapę Opatowa w postaci haftu. Inspiracją dla jej powstania był plan miasta opisany w języku jidysz opublikowany w Księdze Pamięci Opatowa.

Fot. Materiały prasowe

Majer Kirszenblat, Portret klezmerów w studio fotograficznym, 1996 r., akryl na płótnie, Zbiory Muzeum POLIN, Kolekcja Sztuki Mayera July imienia Rodziny Taube, dar rodziny Kirshenblatt

(po)ŻYDOWSKIE, czyli jakie?

Tytuł wystawy kuratorki zaczerpnęły z powojennych map geodezyjnych Opatowa, na których wiele budynków pozostałych po zgładzonych Żydach autor opisał jako "pożydowskie". Choć dzisiaj/współcześnie słowo "pożydowskie" niemal automatycznie przywołuje dookreślenie: "mienie", proponujemy zwiedzającym rozumiane go znacznie szerzej, w kontekście przywracania pamięci o bezpowrotnie utraconym [żydowskim] dziedzictwie.

Poprzez wystawę przywrócono imiona i nazwiska osobom, których pamięć została niejako przekreślona przez nadanie etykiety "pożydowskie" wszystkiemu, co po nich pozostało. Pożydowska pustka zapełniona została postaciami, których życia zostały przerwane przez Zagładę. W ten sposób przywrócono pamięć o dawnych mieszkańcach Opatowa.

Pokazywane na wystawie miejsca czy rzeczy pełniły kiedyś konkretne funkcje i były czyjąś własnością. Mienie osierocone, porzucone, bez prawowitego spadkobiercy zostawiało pustkę po dawnym właścicielu, pozbawionym pamięci zachowanej w przedmiotach i przestrzeniach.

Nawias, w który bierzemy przedrostek "po", pozwala nam przejść ponad politycznymi sporami o przeszłość i wydobyć z określenia "pożydowskie" najważniejszy element. "(po)ŻYDOWSKIE" to opowieść o ŻYDOWSKICH miejscach i ich mieszkańcach. Tak sformułowany tytuł przywraca im tożsamość, szacunek i pamięć.

Fot. Materiały prasowe

Majer Kirszenblat, Przedstawienie purimowe Krakowskie wesele, około 1994 r., akryl na płótnie. Zbiory Muzeum POLIN, Kolekcja Sztuki Mayera July imienia Rodziny Taube, dar rodziny Kirshenblatt.jpeg

Namaluj to, co pamiętasz

W przestrzeni wystawy znajdzie się miejsce na odpoczynek. Instalacja Tisz-stół nawiązywać będzie do żydowskiej tradycji radosnego czasu spędzanego na jedzeniu, piciu, śpiewaniu i rozmowach przy wspólnym stole. Zwiedzający poznają tu bliżej postać Majera Kirszenblata i jego wyjątkową relację z córką. Wysłuchają fragmentów rozmów, które Barbara Kirshenblatt-Gimblett prowadziła z ojcem i nagrywała przez ponad 40 lat. Znajdą tu także osobiste pamiątki po Majerze – fotografie i dokumenty z czasów szkoły.

Zainspirowani zjawiskiem malowania z pamięci, niedaleko stołu umieścimy ekran, na którym każda ze zwiedzających osób będzie mogła namalować swoje wspomnienia z dzieciństwa. Posłuży nam do tego specjalna aplikacja, która naśladuje proces malowania na płótnie. We wcieleniu się w malarzy i malarki pomogą nam gotowe szkice fragmentów obrazów Majera.

Rodzinne zwiedzanie z audioprzewodnikiem

Zachęcamy również do zwiedzania wystawy z rodzinnym audioprzewodnikiem. Justyna Bednarek – uznana autorka literatury dziecięcej – stworzyła tekst specjalnej ścieżki, podróży przez dawne żydowskie miasteczko. Naszym przewodnikiem będzie mały Majer – ciekawy świata i dowcipny chłopiec w niebieskim kubraczku. Z jego pomocą zwiedzający poznają elementy świąt żydowskich, rodzinne zwyczaje czy dawne zabawy. Zanurzą się w świat wspomnień, obrazów i dźwięków. Na wystawie nie zabraknie także elementów, które zachęcą najmłodszych do działania: układania obrazów z magnetycznych puzzli czy kostki edukacyjnej. Dzieci spróbują swoich sił w roli malarek i malarzy.

Audioprzewodnik rodzinny przeznaczony jest dla dzieci w wieku 4-10 lat. Dodawany będzie bezpłatnie w ramach biletu na wystawę. Dostępne języki: polski, angielski i ukraiński.  

Fot. Materiały prasowe

Majer Kirszenblat, Człowiek mucha, listopad 1995 r., akryl na płótnie, Zbiory Muzeum POLIN, Kolekcja Sztuki Mayera July imienia Rodziny Taube, dar rodziny Kirshenblatt.jpeg

TAGI #muzeum

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

„Miałem szczęście do kobiet”… Jerzy Stuhr o mamie i babci w ostatnim wywiadzie dla VIVY.pl

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANITA SOKOŁOWSKA zdobyła sympatię widzów jako Zuza w „Przyjaciółkach”. Wytańczyła Kryształową Kulę. Teraz przyszedł czas na realizowanie swoich projektów i marzeń. URSZULA DUDZIAK I GRZECH PIOTROWSKI: dwie silne osobowości, dwa pokolenia. Diwa jazzu i wirtuoz saksofonu połączyli siły w niesamowitym projekcie „WE” dla pokoju na świecie. KRZYSZTOF MIRUĆ: architekt z wykształcenia, osobowość telewizyjna, z zamiłowania projektant wnętrz o swojej drodze do sukcesu.