Włosy błyszczą jak tafla lustra i mają wyglądać na gęstsze. Ten trend właśnie trafia do polskich salonów beauty.
Kolejny wielki trend w pielęgnacji włosów nie przychodzi z laboratorium pełnego gorących narzędzi, ale... z krainy lodu. Krioterapia włosów, która zdobywa popularność w luksusowych salonach w Wielkiej Brytanii i USA, obiecuje spektakularny połysk, wygładzenie i efekt zdrowszych, pełniejszych pasm. Brzmi jak kolejna beauty-nowinka z TikToka? Niekoniecznie. Za modą na zimno stoi konkretna technologia, choć eksperci studzą niektóre oczekiwania.

- Redakcja VIVA!
Przez lata przyzwyczailiśmy się do tego, że piękne włosy wymagają wysokiej temperatury. Suszarki, lokówki czy prostownice miały pomóc ujarzmić niesforne kosmyki i nadać im blask. Tymczasem najnowszy trend stawia na coś, co jeszcze niedawno trudno byłoby połączyć z fryzjerstwem – kontrolowane działanie zimna.
ZOBACZ TAKŻE: Zapomnij o morderczych treningach. Te 5 łagodnych ćwiczeń pomaga ujędrnić ramiona po 40-tce.
Lodowy zabieg zamiast prostownicy
Po aplikacji odżywczych masek, ampułek lub serum fryzjer wykorzystuje specjalne urządzenie emitujące chłód. W niektórych systemach stosowanych w salonach płytki urządzenia osiągają temperaturę nawet -16°C. Chłód ma pomóc domknąć łuski włosa i zatrzymać składniki odżywcze wewnątrz jego struktury, dzięki czemu pasma wyglądają na gładsze i bardziej lśniące.
Efekt jest natychmiastowy: włosy odbijają światło, mniej się puszą i sprawiają wrażenie bardziej zdyscyplinowanych.
Sekret efektu „glass hair”
Nieprzypadkowo krioterapia włosów zyskuje popularność w czasach mody na tzw. glass hair. To trend promujący idealnie gładkie, błyszczące pasma przypominające taflę szkła.
Specjaliści podkreślają, że chłód nie zmienia struktury włosa tak jak zabiegi chemiczne. Jego zadaniem jest przede wszystkim wygładzenie powierzchni włókna i zwiększenie połysku. Dzięki temu fryzura wygląda na bardziej zadbaną, a włosy mogą sprawiać wrażenie grubszych i gęstszych.
CZYTAJ TEŻ: Już nie beach waves. Ten trend lata 2026 daje efekt włosów jak z czerwonego dywanu.
To właśnie ten wizualny efekt przyciąga osoby, które marzą o spektakularnym wyglądzie włosów bez ich dodatkowego obciążania.
Czy zimno naprawdę pobudza wzrost włosów?
Choć hasła reklamowe bywają bardzo obiecujące, eksperci zachowują ostrożność. Obecnie nie ma wystarczających dowodów naukowych potwierdzających, że salonowa krioterapia stymuluje odrastanie nowych włosów lub skutecznie przeciwdziała łysieniu.
Zabieg działa przede wszystkim na długości włosa, a nie na mieszek włosowy odpowiedzialny za jego wzrost. Dlatego nie powinien być traktowany jako alternatywa dla terapii stosowanych przy problemach z wypadaniem włosów.
Hit sezonu czy chwilowa moda?
Krioterapia włosów to jeden z tych trendów, które pokazują, jak dynamicznie zmienia się współczesna branża beauty. Zabiegi wykorzystujące nowoczesne technologie coraz częściej skupiają się nie tylko na efekcie wizualnym, ale także na wspieraniu codziennej pielęgnacji. Czy chłód na stałe zagości w salonach fryzjerskich? Odpowiedź poznamy w najbliższych miesiącach, ale zainteresowanie tą metodą już teraz jest zauważalne.