Reklama

Zimowe wyjazdy w Alpy mają w sobie coś uzależniającego. Nie musisz spędzać całych dni na stoku, by poczuć atmosferę górskiego kurortu: rozgrzane policzki, miękki kaszmir, kieliszek prosecco w hotelowym lobby i widok na ośnieżone szczyty to esencja après-ski, którą możesz poczuć w perfumach – świeżych, eleganckich i zmysłowo otulających.

ZOBACZ TAKŻE: Dlaczego pokolenie Z nosi perfumy „jak od babci”? Oto nostalgiczne klasyki, które pokochali.

Czym pachnie après-ski?

Après-ski w perfumach to przede wszystkim kontrast. Z jednej strony rześki aromat – jak pierwszy oddech na wysokości kilku tysięcy metrów. Z drugiej – ciepło, które otula skórę niczym wełniany płaszcz.

To kompozycje oparte na nutach drzewnych, przyprawowych i aromatycznych, często przełamane lawendą, irysem czy delikatną wanilią. Idealne na zimę w mieście, ale też na wyjazd, kiedy po nartach zamieniasz kombinezon na dopasowany golf i szerokie spodnie z miękkiej wełny.

Zapach jak wieczór w alpejskim chalet

Wyobraź sobie: zdejmujesz rękawiczki, włosy wciąż pachną chłodem, a w tle trzaska ogień w kominku. W powietrzu miesza się aromat drewna, przypraw i czegoś lekko słodkiego. Właśnie tak rozwijają się perfumy w klimacie après-ski.

Cortina w butelce – cztery zapachy, które oddają klimat gór

Oto konkretne kompozycje, które idealnie oddają atmosferę zimowego kurortu.

Ellis Brooklyn „Après” to zapach stworzony z myślą o miłośnikach górskiego klimatu. Łączy jałowiec, kardamon i szafran z miękkim zamszem, nutą bourbonu oraz wanilią. Na początku jest świeży i lekko iglasty, po chwili staje się cieplejszy, bardziej kremowy i subtelnie koktajlowy.

Ellis Brooklyn APRÈS, cena: 688 zł/50 ml
Ellis Brooklyn APRÈS, cena: 688 zł/50 ml mat.prasowe

Chloé Atelier des Fleurs Cedrus to bardziej minimalistyczna odsłona zimowego luksusu. Cedr i sandałowiec tworzą elegancką, gładką bazę, którą rozświetla bergamotka i różowy pieprz. To zapach jasnego drewna, czystej skóry i kaszmirowego swetra. Dyskretny, ale niezwykle szykowny – idealny, jeśli cenisz subtelną elegancję.

Chloé Atelier des Fleur Cedrus, cena: 575 zł/50 ml
Chloé Atelier des Fleur Cedrus, cena: 575 zł/50 ml mat.prasowe

Jo Malone London Silver Birch & Lavender zachwyca świeżością. Grejpfrut otwiera kompozycję energetycznym akcentem, lawenda wprowadza wrażenie czystości, a brzoza buduje chłodne, lekko dymne tło. To zapach zimowego poranka w Dolomitach.

CZYTAJ TEŻ: Robię to codziennie – pory stały się niemal niewidoczne.

Jo Malone Silver Birch & Lavender Cologne, cena: 505 zł/100 ml
Jo Malone Silver Birch & Lavender Cologne, cena: 505 zł/100 ml mat.prasowe

Dla tych, którzy po całym dniu na stoku marzą o chwili wyciszenia, idealny będzie Penhaligon’s Balm of Calm. Lawenda, irys i geranium nadają mu miękkości, którą pogłębiają rum i sandałowiec. To kompozycja spokojna, elegancka i lekko zmysłowa. Jak ciepły pled narzucony na ramiona i cisza luksusowego apartamentu z widokiem na góry.

Penhaligon's A Balm of Calm, cena: 1105 zł/100 ml
Penhaligon's A Balm of Calm, cena: 1105 zł/100 ml mat.prasowe

Après-ski nie tylko w luksusowym kurorcie

To kompozycje, które sprawdzą się nie tylko podczas urlopu w górach, ale także w biurze, jak i podczas wieczornego wyjścia. Jedno psiknięcie wystarczy, by przenieść się myślami do Cortiny – nawet jeśli za oknem jest tylko miejski krajobraz.

Reklama
Reklama
Reklama