Reklama

Nie potrzebujesz konturowania, sztucznych rzęs ani ciężkiego podkładu. Nowy trend makijażowy „Resting Rich Face” to odpowiedź na zmęczenie perfekcją. Chodzi o wygląd świeżej, wypoczętej skóry – jakbyś właśnie wróciła z ekskluzywnego spa.

Glow, zdrowa cera, delikatnie podkreślone rysy – taki efekt osiągniesz dzięki minimalistycznemu podejściu, które stawia na pielęgnację i subtelne produkty. To ewolucja „no-makeup makeup”, ale z nutą luksusu.

ZOBACZ TAKŻE: Oto perfumy, które pachną luksusem i przytulnością. Nie rozstaniesz się z nimi przez całą dobę

Cera jak po weekendzie w spa

Trend promują gwiazdy i influencerki: Alicia Keys od dawna odrzuca ciężki makijaż, a Hailey Bieber wypromowała tzw. „glazed donut skin”. „Resting Rich Face” to ich naturalne przedłużenie – cera ma wyglądać zdrowo i promiennie. Za tym nurtem kryje się też potrzeba autentyczności – zamiast: „ładny makijaż”, usłyszysz "świetnie wyglądasz". To też pewnego rodzaju manifest przeciwko presji perfekcyjnego wyglądu.

Minimalizm z klasą

W praktyce ten look opiera się na pielęgnacji: kluczowe są nawilżenie, złuszczanie i zdrowy glow. Zamiast ciężkiego makijażu – lekki bronzer, korektor, rozświetlacz i żel do brwi.

CZYTAJ TEŻ: Zima pachnie teraz Orientem — te kwiatowe perfumy arabskie to czysta elegancja

Zacznij od peelingu, serum z bakuchiolem i kremu nawilżającego. Dalej, bronzer nakładany wysoko na policzki, odrobina korektora i tusz przy nasadzie rzęs.

Zapomnij o mocnym konturowaniu – tu liczy się subtelność i efekt „drugiej skóry”. To makijaż, który ma wyglądać jakby go nie było, ale w wersji luksusowej. Naturalność, lekkość i niewymuszona elegancja – to właśnie kwintesencja „Resting Rich Face”.

Reklama
Reklama
Reklama