Szybkie tempo życia potrafi wycisnąć ostatnią kroplę energii – i potu. Dlatego testowanie nowości od marki Ziaja było dla mnie interesującym wyzwaniem – byłam naprawdę ciekawa, jak te produkty sprawdzą się w biegu między redakcją, zakupami, jogą, domowymi obowiązkami a wieczornym życiem towarzyskim. W weekendy też nie dawałam im (ani sobie) wytchnienia: w końcu ładna pogoda sprawiła, że trudno było wysiedzieć w domu. I tak, wiem, że pocenie się jest naturalną reakcją fizjologiczną, ale to nie znaczy, że nie mogę zadbać o swój komfort!

Producent zapewniał, że kosmetyki będą skutecznie kontrolować pocenie, a do tego nie podrażnią delikatnej skóry. Muszę przyznać, że obietnice te zostały spełnione.

Dezodorant defence od Ziaja

Ziaja dezodorant
Burda Media Polska

Kosmetyk zapewnia ochronę w wersji light. Mam tendencję do dość mocnego pocenia się (i praktycznie zawsze jest mi za gorąco), więc używałam go w spokojniejsze dni, kiedy wiedziałam, że mogę pozwolić sobie na chwilę lenistwa na kanapie czy zamówienie jedzenia zamiast spędzania czasu nad parującymi garnkami. Czyli – nie miałam w planach nic, co spowodowałoby, że obleję się potem. Dezodorant nie blokuje bowiem wydzielania potu, ale za to ogranicza rozwój bakterii – niweluje tym samym nieprzyjemny zapach.

Ziaja dezodorant
Burda Media Polska

Dezodorant defence jest dostępny w dwóch wersjach zapachowych: oriental & balsamic o delikatnym, pudrowym, kwitowym aromacie, oraz citrus & spicy – to wersja bardzo rześka, wręcz orzeźwiająca (mój zdecydowany faworyt!). Obie przyjemnie odświeżają, a zapach jest wyczuwalny zaskakująco długo. Jednocześnie preparaty wchłaniają się naprawdę szybko – już po mniej niż minucie skóra jest całkowicie sucha. Po użyciu kosmetyków czułam się naprawdę komfortowo.

Antyperspirant protect

Ziaja antyperspirant
Burda Media Polska

Preparat jest przeznaczony dla osób, które zmagają się z dość dużą potliwością. U mnie sprawdził się w momentach, kiedy nie miałam czasu na odświeżanie się w przerwach od obowiązków, a lista zadań do zrobienia zdawała się nie kończyć. Stosowałam go rano, przed wyjściem z domu, a wieczorem wciąż czułam się komfortowo. Nie musiałam reaplikować kosmetyku ani zmieniać przepoconych ubrań.

Antyperspirant kontrolował wilgoć i nieprzyjemny zapach zarówno w dni, kiedy byłam w biurze, jak i wtedy, gdy postanowiłam zrobić naprawdę długi spacer po lesie. Zapewnił mi poczucie komfortu, nawet gdy po praktyce jogi musiałam przez chwilę poleżeć na macie i odpocząć.

Co ważne, kosmetyk wchłaniał się błyskawicznie, nie kleił się i nie podrażnił skóry. Nie zauważyłam też śladów na ciemnych ubraniach (chociaż faktem jest, że zakładałam je po kilku minutach od użycia preparatu, by mieć pewność, że skóra wyschła). Dla mojej garderoby, w której dominuje czerń, to naprawdę robi różnicę.

Ziaja antyperspirant
Burda Media Polska

Do wyboru są dwie wersje zapachowe. Floral & musky jest lekko słodkawa, kwiatowa, przypominająca klasyczną wodę perfumowaną. Z kolei green & aromatic to zdecydowanie moja zapachowa bajka – można w niej wyczuć nuty drzewne, odświeżające i energetyzujące. Idealnie współgra z perfumami, których używam.

Bloker active boost

Ziaja bloker

To coś więcej niż antyperspirant. Jest przeznaczony do stosowania na noc, kiedy gruczoły potowe są mniej aktywne – ale rano nie trzeba powtarzać aplikacji! To świetne rozwiązanie na zabiegane dni – w końcu której z nas nie zdarzało się szykować do pracy w takim tempie, że ostatecznie zapominałyśmy zabrać drugiego śniadania, a nawet użyć dezodorantu? Bloker wystarczy stosować 2 lub 3 noce z rzędu, a następnie jedynie raz lub 2 razy w tygodniu. Substancje czynne zawarte w produkcie mają zadanie regulować ilość wydzielanego potu, w efekcie czego świeżość utrzymuje się nawet przez kilka dni po aplikacji.

Ziaja bloker
Burda Media Polska

Muszę przyznać, że miałam wątpliwości, czy takie działanie jest w ogóle możliwe. Jak to – mam świadomie nie użyć dezodorantu pod pachami? Byłam przekonana, że po kilku godzinach moja koszulka będzie nieprzyjemnie pachnieć… I tu bardzo mile się zaskoczyłam! Faktycznie wystarczyło nałożyć bloker przed snem, by kolejnego i jeszcze kolejnego dnia czuć się świeżo i komfortowo. Działanie preparatu utrzymało się naprawdę długo – i to mimo jazdy w zatłoczonym tramwaju czy robienia zakupów w galerii handlowej, w której zdecydowanie było zbyt ciepło na strój, jaki miałam na sobie… Myślę, że ten kosmetyk zostanie ze mną na dłużej, a na pewno zabiorę go na urlop w górach!

Wiele opcji do wyboru

Ziaja
Burda Media Polska

Nowości od marki Ziaja dają szeroki wybór – a to bardzo lubię! Mogę sięgnąć po inny produkt w zależności od tego, czego potrzebuję danego dnia, w zgodzie ze swoim ciałem. Wielki plus również za wygodną formę. Wszystkie preparaty mają formę roll-onu, dzięki czemu można szybko i łatwo nałożyć je na skórę – czy to pod pachami, czy np. pod biustem. Opakowanie jest przy tym na tyle kompaktowe, że bez problemu zmieści się w torebce – dzięki temu cytrusowy dezodorant już znalazł miejsce w mojej listonoszce i będzie tak czekać na awaryjne sytuacje.

Materiał promocyjny marki Ziaja

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.