Dlaczego pokolenie Z nosi perfumy „jak od babci”? Oto nostalgiczne klasyki, które pokochali.
Pokolenie Z zaskakuje – zamiast lekkich, świeżych nowości wybiera perfumy z historią, intensywne i wyraziste, często kojarzone ze starszym pokoleniem. Dlaczego zakochali się w zapachach sprzed dekad? Nostalgia, potrzeba autentyczności i pragnienie wyróżnienia się sprawiają, że klasyki przeżywają dziś drugą młodość.

Jeszcze niedawno uchodziły za passé. Stały na półkach łazienek naszych babć, pachniały „zbyt poważnie” i nie pasowały do świata TikToka. Dziś wracają – triumfalnie, bez kompleksów i z nową energią. Pokolenie Z zakochało się w perfumach z historią i stawia na zapachy, które pamiętają inne czasy, inne ikony i inny styl życia. Dlaczego młodzi tak chętnie sięgają po klasyki? I co tak naprawdę kryje się w tej zapachowej nostalgii?
ZOBACZ TAKŻE: Robię to codziennie – pory stały się niemal niewidoczne.
Zapach jako bezpieczna przystań
Pokolenie Z dorastało w rzeczywistości nieustannej zmiany. Pandemia, kryzysy, presja social mediów i tempo, które nie pozwala złapać oddechu, sprawiły, że młodzi zaczęli szukać stabilnych punktów odniesienia. Paradoksalnie odnaleźli je w przeszłości.
Vintage przestał być synonimem starości, a stał się znakiem autentyczności. Stare seriale, winylowe płyty, analogowe aparaty i… perfumy sprzed dekad. Zapach działa jak kapsuła czasu – daje poczucie ciągłości, bezpieczeństwa i zakorzenienia. Nawet jeśli nie pamięta się epoki, z której pochodzi, można poczuć jej aurę na własnej skórze.
„Jak od babci”, czyli jak?
To określenie coraz rzadziej bywa używane ironicznie. Dla młodych osób perfumy „jak od babci” nie oznaczają dziś ciężkich, dusznych kompozycji. Wręcz przeciwnie – to zapachy z charakterem, wyraziste, inne niż wszystkie.
Klasyczne perfumy często mają intensywny, długo utrzymujący się ślad zapachowy. W czasach, gdy wiele nowości pachnie podobnie i znika po kilku godzinach, to ogromny atut. Pokolenie Z nie chce pachnieć „ładnie”. Chce pachnieć po swojemu.
Kultowe flakony i estetyka, która robi wrażenie
Nie bez znaczenia jest także wygląd. Minimalizm XXI wieku bywa nudny. Tymczasem klasyczne flakony są jak małe dzieła sztuki – odważne, geometryczne, czasem wręcz ekstrawaganckie.
CZYTAJ TEŻ: Ektoina podbija branżę kosmetyczną. Działa jak niewidzialna tarcza dla skóry
W świecie Instagrama i TikToka liczy się obraz, a perfumy stały się elementem stylu życia. Postawione na półce, sfotografowane w łazience lub toaletce, budują estetyczną narrację. Stary zapach zyskuje nowe życie jako manifest stylu.
Klasyki, które pokochało młode pokolenie
Wśród zapachów, po które najchętniej sięga generacja Z, królują kompozycje z wyraźną osobowością:
Chanel N°5 – symbol kobiecości, który dziś bywa noszony ironicznie lub jako statement.
Shalimar Guerlain – orientalny, waniliowy, otulający jak aksamitny szal.
L’Heure Bleue Guerlain – melancholijny, pudrowy, niemal literacki.
Aromatics Elixir Clinique – intensywny, bezkompromisowy, dla odważnych.
Eau Sauvage Dior – zapach, które wraca w męskich rytuałach pielęgnacyjnych jako symbol siły i tożsamości.
To perfumy, które nie próbują się przypodobać. One opowiadają historię.


Uniseks i… powrót do wyrazistości
Choć pokolenie Z jest najbardziej otwarte na płynność płci i łamanie stereotypów, w zapachach często wybiera skrajności. Albo subtelną, pudrową klasykę, albo mocne, zdecydowane akordy.
Noszenie „babcinnych” perfum przez młodą osobę staje się formą buntu wobec nijakości. To manifest: "nie boję się intensywności, nie potrzebuję aprobaty, wybieram to, co mnie definiuje".

Co ciekawe, ta zapachowa nostalgia nie musi być osobista. Nie trzeba pamiętać perfum z dzieciństwa, by się nimi zachwycić. Dla młodych to raczej estetyczna i emocjonalna podróż w świat, który znają z opowiadań, filmów i zdjęć.
Stare zapachy, nowa wolność
Perfumy, które kiedyś były przypisane do konkretnego wieku, dziś są dostępne dla wszystkich. Pokolenie Z odbiera im metkę „niemodnych” i nadaje nowe znaczenie. W ich rękach klasyka przestaje być muzealnym eksponatem, a staje się żywym elementem codzienności.