Zobacz, co cię na nich czeka

Marta Cieplak 28 maja 2024 10:30

Warsztaty tantry to wakacyjny przebój ostatnich lat. Dziesiątki, a nawet setki par ruszają do Azji, by lepiej się poznać, pogłębić (albo uratować) relację z partnerem, doświadczyć czegoś nowego w swoim życiu erotycznym, a przy okazji przeżyć niezapomnianą przygodę z tropikalną przyrodą w tle.

Tantra w Azji

Tantra jest dla wszystkich i zarazem nie jest dla wszystkich – mówi mi filozoficznie Ramesh Chandra, nauczyciel, którego spotykam w Rishikesh, indyjskim mieście uważanym za światową stolicę jogi. – Wiele osób sądzi, że tu chodzi tylko o seks. A to nieprawda. Tu chodzi o coś dużo więcej. Tantra to jest praca na najgłębszych naszych emocjach.

Starożytna sztuka tantry to – inaczej mówiąc – sztuka świadomego kochania. Siebie i innych, a w szczególności swojego partnera czy partnerki. To miłość fizyczna, ale mocno zakorzeniona w duchowości, wręcz uświęcona i szczegółowo opisana w wielu ezoterycznych pismach hinduskich. To wręcz system filozoficzny, w którym stosunek seksualny kobiety i mężczyzny jest podnoszony do rangi sakramentu. Przy czym dużo ważniejsze od osiągnięcia szybkiego orgazmu jest tu przeżycie duchowe, bliskość i wzajemne zrozumienie, a także świadomy i czuły dotyk. Dlatego też podczas praktyk tantrycznych początkowo nie dochodzi do pełnego stosunku. Ten ma przyjść dopiero po osiągnięciu wyznaczonych celów.


W sanskrycie słowo „tantra” oznacza narzędzie służące do rozciągania (w domyśle: świadomości). Z kolei masaż tantryczny w odróżnieniu od innych jego form jest formą bioenergoterapii i ma na celu przebudzenie ludzkich czakr, ożywienie ciała i ducha, uzdrowienie z traum. Poza klasycznym masażem znajdziemy tu elementy jogi i terapii seksualnej. Wyjazdy na warsztaty tantryczne w Azji w ostatnich latach stały się prawdziwym hitem wśród wielu par (ale nie tylko, również singli) z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, coraz częściej pojawiają się na nich także Polacy. Są przeważnie organizowane w krajach Azji Południowej i Wschodniej, między innymi w wielu ośrodkach w Indiach (na przykład w Rishikesh, na Goa czy w Khajuraho), na indonezyjskich wyspach Bali, Gili Air czy Lombok, w Tajlandii, Malezji czy Nepalu. Co więc powinniśmy wiedzieć o warsztatach tantrycznych, zanim zdecydujemy się spróbować?

Czym są warsztaty tantryczne?

– Celem warsztatów tantrycznych jest podniesienie energii seksualnej, a co za tym idzie – osiągnięcie fizycznej przyjemności, a jednocześnie większej świadomości. Korzystając z różnych technik tantrycznych, ich uczestnicy mogą poprawić relację z własnymi ciałami i partnerami. To daje poczucie spełnienia i wewnętrznego spokoju – tłumaczy Ramesh Chandra. – Dzięki masażowi tantrycznemu dwie osoby mają szansę połączyć się duchowo, emocjonalnie i fizycznie. Wzmaga on witalność i poprawia satysfakcję z życia. Masaż ten obejmuje całe ciało, również okolice intymne. Ale to nie jest na pewno typowy masaż erotyczny. Partnerzy masują się nawzajem pod okiem doświadczonego nauczyciela. Podczas takich sesji używa się często olejków eterycznych czy świec zapachowych, a także medytacyjnej muzyki oraz tybetańskich mis i gongów. To pomaga w uwolnieniu tantrycznej energii, która łączy dwoje ludzi, likwiduje blokady seksualne i energetyczne.


Warsztaty tantryczne odbywają się zwykle w przyjaznych, odludnych miejscach, z dala od zgiełku wielkich miast. To pozwala na lepsze wyciszenie, skupienie się na sobie, kontemplację. Zwykle trwają one kilka, kilkanaście dni. Ale zdarzają się i dłuższe sesje. Mają one na celu wzmocnienie ludzkiej wrażliwości i otwartości na nieznane przeżycia erotyczne i duchowe. – Podczas takich zajęć istotne jest wyciszenie. Bardzo ważna jest też praca nad rozluźnieniem ciała i oddechem. Oddech jest w tantrze absolutnie kluczowy. Ważny jest też dźwięk, który pomaga partnerom. Ważne są wizualizacje, które rodzą się w naszych głowach.

To wszystko ma wpływ na nasze dobre życie seksualne  – dopowiada Ramesh Chandra. – Tantra to harmonizacja dwóch pierwiastków: męskiego i żeńskiego. Ma z tego powstać nowa wartość. Nowy byt. Albo inaczej: oba byty mają zniknąć, partnerzy mają stać się jednością. W hinduizmie czy buddyzmie mamy cały system mudr (symbolicznych gestów – przyp. red.), mantr i innych rytuałów, które pozwalają nam na korzystanie z siły wszechświata. Dają też większą świadomość i pozwalają ludziom scalić się w jedność.

W naszej galerii zobaczysz miejsca, które warto odwiedzić wybierając się na warsztaty tantryczne do Azji. 

1/6
Tantra w Azji
Copyright @adobe.stock.com
1/6

Świątynia Wat Chalong Na wyspie Phuket w Tajlandii.

2/6
Tantra w Azji
Copyright @adobe.stock.com
2/6

Posągi mnichów znajdujące się na terenie świątyni Wat Chalong na wyspie Phuket w Tajlandii.

3/6
Tantra w Azji
Copyright @adobe.stock.com
3/6

Bungalowy na wysepce Gili Trawangan w Indonezji – blisko natury, blisko siebie.

4/6
Tantra w Azji
Copyright @adobe.stock.com
4/6

Chiang Mai to miasto 300 świątyń. Do jednej z nich – Srebrnej Świątyni, zwanej tak od wielu Złotych i srebrnych ozdób naściennych, kobiety nie mają wstępu.

5/6
Tantra w Azji
Copyright @adobe.stock.com
5/6

Balijskie świątynie to miejsca duchowego oczyszczenia. Pomagają w tym także miejscowi szamani. Tu świątynia Goa Gajah w Ubud.

6/6
okładka Viva lifestyle 2.24
Copyright @Igor Dziedzicki
6/6

Więcej o warsztatach tantrycznych w Azji przeczytasz w najnowszym numerze magazynu VIVA! Lifestyle.

TAGI #podróże #Azja

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Mają własny sad, kurnik i kaplicę. Tak wygląda wymarzony dom Wojciecha Modesta i Agnieszki Amaro

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JULIA WIENIAWA o tym, co odmieniło jej życie, kobietach, które dają jej moc, i… festiwalu w Cannes. JADWIGA JANKOWSKA-CIEŚLAK: pogodziła się z życiem, tylko ze śmiercią męża nie może się uporać do tej pory. JACEK DUBOIS w fascynującej rozmowie o zawodzie adwokata, zbrodni, karze i pisarskiej pasji. ZBIGNIEW WODECKI: Kraków jego śladami.