Sycylia Wojtasik
Fot. Wojtek Klauze
Wnętrza

Sycylijska przygoda Piotra Wojtasika

We Włoszech znalazł dom i poczuł się u siebie

Katarzyna Piątkowska 29 maja 2024 13:30
Sycylia Wojtasik
Fot. Wojtek Klauze

Od lat związany z mediami. Pracę producenta sesji zdjęciowych zamienił na telewizję, gdzie jest reporterem „Dzień Dobry TVN”. Piotr Wojtasik uważa, że media są bardzo kapryśne, dlatego zawsze musi mieć plan B. To dlatego kupił dom na Sycylii. A także dlatego, że nie boi się zmian i poczuł, że znalazł tam swoje miejsce.

Sycylijski dom Piotra Wojtasika

Caltabellotta…
To moje miasteczko. Goethe zachwycił się nim, choć tylko przez nie przejeżdżał. Napisał potem, że to przepiękne miejsce. Wagner też dostrzegł urok tego miejsca i akcję opery „Parsifal” umieścił w średniowiecznym miasteczku wzorowanym właśnie na Caltabellotcie.

Co Ciebie tu urzekło?
Uśmiechnięci i życzliwi ludzie. Gdy przyjechałem tu pierwszy raz, od razu poszedłem do baru. Zamówiłem kawę i powiedziałem, że szukam domu do kupienia. Wszyscy obecni tam od razu się zaangażowali w moje poszukiwania. Zawołali pośredników, zaczęli mi otwierać domy, żebym sobie pooglądał. Zaakceptowali mnie od razu, choć śmiali się z moich długich jasnych włosów i nazwiska, którego nie potrafili wymówić.

Sycylia Wojtasik dom
Fot. Wojtek Klauze

Głęboki talerz przywieziony z Polski należał do babci właściciela domu, a płaskie pochodzą z pobliskiego burgio.

Znasz język włoski?
Na tyle, żeby załatwić proste sprawy w urzędzie i dogadać się z sąsiadami. Ale nieznajomość języka nie jest tam problemem, ponieważ Włosi, szczególnie ci z południa, po prostu bardzo chcą cię zrozumieć.

Co poczułeś, gdy tam dotarłeś?
Na Sycylię płynąłem całą noc promem przewożącym tiry. Spędziłem ją na zimnej, metalowej podłodze, byłem więc wykończony. Po zejściu na ląd usiadłem w pierwszym lepszym barze w Katanii przy Via Santa Filomena. Podeszła do mnie kelnerka i zapytała, co zamawiam. Nie wiedziałem, co chcę. I ona zdecydowała za mnie. Przyniosła mi kawę, hamburgera z osła i miejscowe wino. A ja zadzwoniłem do mojej przyjaciółki i powiedziałem jej, że kupię tu dom.

Sycylia Wojtasik
Fot. Wojtek Klauze

Caltabellotta. Jej średniowieczne uliczki urzekły i Goethego, i Wagnera.

Tak po prostu?
Od momentu, kiedy zobaczyłem film „Dobry rok” z Russellem Crowe, którego bohater, londyński korposzczur, dostaje w spadku dom w Toskanii i porzuca swoje dotychczasowe życie, marzyłem o tym samym. Tak, wtedy w tym barze w Katanii tak po prostu podjąłem decyzję, którą podjąłbym i tak. Niektórzy mówią, że pandemia przyspieszyła plany o 10 lat.

Jak się kupuje dom na Sycylii?
Nie widząc go wcześniej (śmiech). Realizując swoje marzenie, trafiłem do Caltabellotty, o której pomyślałem, że wygląda jak z filmu, a ja zawsze chciałem mieszkać w średniowiecznym miasteczku na szczycie góry. Gdy mieszkańcy podjęli mnie tradycyjną kolacją i zapoznali z pośrednikiem, powiedziałem mu: „Giuseppe, już dłużej nie chcę szukać. Chcę być tutaj”. Zdecydowałem, że Caltabellotta jest moim miejscem. W tej sytuacji dom nie miał już większego znaczenia. A jednak kilka obejrzałem i wybrałem jeden z nich. Ale wtedy zadzwonił Giuseppe i mimo swoich wcześniejszych zapewnień, że wszystko jest w porządku, oświadczył, że jednak nie jest. Ręce mi opadły. I wtedy on powiedział, że jest jeden dom do kupienia, który mógłby mi się spodobać. Od razu poleciał na taras, żeby mi przez telefon pokazać widoki. Wiedział, co robi, bo zobaczyłem morze, choć jest oddalone o 23 kilometry.

Sycylia Wojtasik dom
Fot. Wojtek Klauze

„Kącik pijaka”, mówią o nim ze śmiechem przyjaciele pana domu i przyrządzają tam koktajl negroni. 

Pokazał mi dwa piętra, jak wygląda na zewnątrz, potargowaliśmy się i zdecydowałem, że kupuję. Notariusz w Bolonii, bo akt podpisywałem na północy Włoch, gdzie mieszkali poprzedni właściciele, nie mógł się nadziwić, że kupiłem dom bez jego oglądania.

Sycylia Wojtasik dom
Fot. Wojtek Klauze

Właścicielowi zależało, by wszystkie przedmioty pasowały do surowego wnętrza.  Wazon Grôpk Marcina Kuberny stoi w jednej z sypialni.

Więcej zdjęć i informacji o tym niezwykłym domu na Sycylii znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu VIVA! Lifestyle. 

okładka Viva lifestyle 2.24
Fot. Igor Dziedzicki

TAGI #TVN #Włochy #design

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

„Miałem szczęście do kobiet”… Jerzy Stuhr o mamie i babci w ostatnim wywiadzie dla VIVY.pl

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ANITA SOKOŁOWSKA zdobyła sympatię widzów jako Zuza w „Przyjaciółkach”. Wytańczyła Kryształową Kulę. Teraz przyszedł czas na realizowanie swoich projektów i marzeń. URSZULA DUDZIAK I GRZECH PIOTROWSKI: dwie silne osobowości, dwa pokolenia. Diwa jazzu i wirtuoz saksofonu połączyli siły w niesamowitym projekcie „WE” dla pokoju na świecie. KRZYSZTOF MIRUĆ: architekt z wykształcenia, osobowość telewizyjna, z zamiłowania projektant wnętrz o swojej drodze do sukcesu.