Psycholodzy twierdzą, że sposób, w jaki grillujesz, zdradza wszystko o twoim związku. Sprawdź, co mówi o was obojgu!
Zapomnij o horoskopach i testach osobowości. Jeśli chcesz poznać prawdę o swoim związku, wystarczy jedno popołudnie w ogrodzie. To, kto trzyma szczypce, kto potajemnie zwiększa ogień, a kto nerwowo poprawia ułożenie karkówki, to gotowy materiał na sesję u terapeuty par. Przygotuj się – po tej lekturze już nigdy nie spojrzysz na dymiący brykiet tak samo.

- Redakcja VIVA!
Sezon na grilla to nie tylko czas na steki i zimne napoje – to moment prawdy dla każdej pary. Podczas gdy dym unosi się nad ogrodem, na jaw wychodzą skrywane napięcia, walka o dominację i wzajemne zaufanie. Zapomnij o horoskopach. To, jak zachowujecie się przy ruszcie, to najszybszy test na kondycję waszej relacji.
Test „Szczypiec”, czyli kto tu naprawdę rządzi?
Grill to jedna z niewielu sytuacji domowych, która odbywa się „na scenie”, przed publicznością (rodziną, znajomymi). To potęguje stres i chęć pokazania dominacji. Jak zauważa dr John Gottman, światowej sławy amerykański psycholog z The Gottman Institute, kluczem do szczęśliwego związku jest umiejętność przyjmowania wpływu od partnera (accepting influence).
„Jeśli jeden z partnerów kategorycznie odrzuca sugestie drugiego przy tak prostej czynności jak przygotowanie posiłku, mamy do czynienia z czerwonym sygnałem ostrzegawczym. To brak elastyczności, który w 81% przypadków zwiastuje poważny kryzys relacji” – twierdzi dr Gottman w swoich badaniach nad dynamiką par.
Typy par przy grillu – sprawdź, kim jesteście
Monarchia absolutna (Samotny kucharz): On stoi przy grillu jak w fortecy. Każda Twoja próba pomocy kończy się komentarzem: „Ja to zrobię lepiej”.
Co to oznacza? Według amerykańskiej psycholog dr Harriet Lerner, autorki bestsellera The Dance of Anger, takie zachowanie to „nadodpowiedzialność”. Partner przejmuje kontrolę, by zagłuszyć własny lęk przed porażką, jednocześnie czyniąc Cię „niewidzialną”.
Pasywno-agresywna asysta: Ty prosisz o przewrócenie mięsa, on robi to tak niezdarnie, że kiełbasa ląduje w piasku. Potem mówi: „Widzisz, nie nadaję się do tego”.
Co to oznacza? To klasyczna technika „wyuczonej bezradności”, o której pisał Martin Seligman. Partner sabotuje proste zadania, byś przestała od niego wymagać czegokolwiek w domu.
The Cooperative Duo (Partnerzy strategiczni): Komunikacja bez słów. Ty podajesz marynatę dokładnie wtedy, gdy on o niej pomyśli. Zero krzyków, pełna synchronizacja.
Co to oznacza? Gratulacje. Według badań nad „mikrozachowaniami” prowadzonych na Uniwersytecie Cambridge, taka płynna współpraca przy zadaniach manualnych świadczy o głębokim dopasowaniu neurologicznym i wysokim poziomie empatii w związku.
