Reklama

Kiedy kilka lat temu cały świat odkrył duńskie hygge — sztukę przytulności, świeczek, ciepłych swetrów i spędzania czasu z bliskimi — wydawało się, że Skandynawia nie ma już więcej sekretów do ujawnienia. Tymczasem Szwedzi spokojnie i bez fanfar żyją według zasady, o której reszta świata dopiero zaczyna rozmawiać.

Lagom nie jest trendem ani modą. To pojęcie zakorzenione w szwedzkiej kulturze od stuleci — niektórzy badacze wywodzą je od wikińskiego zwyczaju picia z jednego rogu i przekazywania go po kole, tak żeby każdy dostał tyle samo. "Laget om" — dosłownie "po kole dla grupy." Z czasem skróciło się do lagom i nabrało znaczenia, które wykracza daleko poza ilość napoju w rogu.

Co lagom znaczy w praktyce

Lagom to nie minimalizm — choć ma z nim wspólne korzenie. To nie asceza ani wyrzeczenie. To bardzo szwedzkie przekonanie, że równowaga jest wartością samą w sobie. Że wystarczająco dobre jest naprawdę wystarczające. Że "w sam raz" to nie kompromis, lecz cel.

W codziennym życiu Szwedów lagom oznacza wiele konkretnych rzeczy. Dom urządzony funkcjonalnie, bez nadmiaru dekoracji, ale z pełną dbałością o detal i jakość materiałów. Praca, która kończy się o wyznaczonej godzinie, bo nadgodziny są w Szwecji kulturowo nieakceptowalne, nie tylko prawnie. Jedzenie dobre, ale nie przesadne. Ubrania klasyczne, trwałe, kupowane rzadziej i na dłużej.

W szwedzkim miejscu pracy lagom przejawia się w tym, że nikt nie chwali się nadmiernie sukcesami, ale nikt też nie deprecjonuje swoich osiągnięć. Nie wyróżniasz się zbytnio w górę ani w dół — jesteś częścią grupy i działasz dla dobra całości. To pojęcie bliskie duńskiemu Janteloven, ale mniej surowe i bardziej pozytywne w swojej naturze.

Życie w rytmie lagom
Życie w rytmie lagom Adobe Stock

Lagom a hygge — czym się różnią

Hygge jest emocjonalne i zmysłowe — ciepło, przytulność, świece, bliskość, chwila. Można je zaplanować na konkretny wieczór, można je kupić w sklepie w postaci świeczek i ciepłego koca.

Lagom jest strukturalne. To nie stan, lecz postawa wobec całego życia. Nie da się go kupić ani zaplanować na jeden wieczór. Wbudowuje się w codzienne decyzje — co kupić, ile pracować, jak dużo mieć, kiedy powiedzieć dość.

Właśnie dlatego lagom jest trudniejsze do przyjęcia niż hygge — ale też głębsze w swoim działaniu. Hygge daje ulgę na wieczór. Lagom zmienia sposób, w jaki żyjesz na co dzień.

Lagom i środowisko — filozofia, która wyprzedza swoje czasy

Szwecja od dekad jest liderem w zrównoważonym rozwoju — i nie jest to przypadek. Lagom wbudowało w kulturę przekonanie, że branie więcej niż potrzebujesz jest po prostu nieeleganckie. Nie ze względów ideologicznych, ale estetycznych i społecznych.

To przekłada się na konkretne zachowania: Szwedzi kupują mniej ubrań, ale lepszej jakości. Budują mniejsze domy, ale lepiej zaprojektowane. Jedzą mniej mięsa nie dlatego, że ktoś im kazał, ale dlatego że tyle wystarczy. Pojęcie "lagom" sprawia, że nadkonsumpcja jest po prostu niemieszcząca się w ramach dobrego gustu — tak jak niemieszcząca się jest przesada w każdej innej dziedzinie.

Jak wprowadzić lagom do codziennego życia

Lagom nie wymaga rewolucji. Wymaga innego pytania — zamiast "czy mogę mieć więcej?" pyta się "ile naprawdę potrzebuję?" To zmiana drobna i jednocześnie fundamentalna.

W praktyce zaczyna się od małych rzeczy. Zanim kupisz coś nowego, zapytaj czy naprawdę to potrzebujesz — czy może wystarczy to, co już masz. Zanim zostaniesz w pracy do późna, zastanów się, czy to konieczne czy tylko przyzwyczajenie. Zanim nakryjesz stół z ośmioma daniami, pomyśl czy cztery nie byłyby lepsze — i dla ciebie, i dla gości.

Wnętrze w stylu lagom
Wnętrze w stylu lagom Adobe Stock

Dlaczego lagom teraz

Żyjemy w czasach, w których "więcej" stało się domyślną odpowiedzią na wszystko. Więcej powiadomień, więcej opcji, więcej możliwości, więcej stresu. Hygge było odpowiedzią na to przez chwilę zatrzymania się i oddechu. Lagom idzie dalej — proponuje zmianę samej zasady, według której działamy.

Nie przypadkowo zainteresowanie lagom rośnie w momencie, kiedy coraz więcej ludzi mówi głośno o "de-influencingu", "quiet quitting" i "soft life." To wszystko są różne języki opisu tego samego zjawiska: zmęczenia nadmiarem i szukania nowej definicji wystarczającego. Szwedzi mają na to jedno słowo. I używają go od stuleci.

Jak wprowadzić w życie szwedzką filozofię lagom?
Jak wprowadzić w życie szwedzką filozofię lagom? Adobe Stock
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...