Reklama

Kiedy większość turystów myśli o Mazurach, widzi płaski, lazurowy krajobraz — długie jeziora, żaglówki i sosnowe lasy. Mazury Garbate są czymś zupełnie innym. Leżą w okolicach Ostródy, Iławy i Nowego Miasta Lubawskiego — na południowo-zachodnim skraju Mazur — i są efektem działania ostatniego zlodowacenia, które uformowało tu krajobraz pagórkowaty, pofałdowany i dramatyczny w sposób, który w Polsce jest rzadkością.

Wzgórza morenowe sięgające ponad 200 metrów wysokości, głęboko wcięte doliny, jeziora ukryte między wzgórzami i widoki, przy których trudno uwierzyć, że jesteśmy wciąż w Polsce — to właśnie Mazury Garbate. Region, który przez lata pozostawał w cieniu słynniejszych mazurskich jezior i który dopiero teraz zaczyna być odkrywany przez podróżników szukających czegoś poza utartymi szlakami.

Krajobraz, który zaskakuje

Nazwa "Garbate" pochodzi od pagórkowatego, "garbatego" terenu — i doskonale opisuje to, co można tu zobaczyć. W odróżnieniu od typowego mazurskiego krajobrazu, gdzie wzrok gubi się na płaskiej tafli jeziora, Mazury Garbate oferują widoki warstwowe: wzgórze za wzgórzem, dolina za doliną, las za lasem.

Z najwyższych wzniesień widać panoramy rozciągające się na dziesiątki kilometrów — pofałdowany teren pokryty lasami, polami i małymi jeziorami błyszczącymi w słońcu między wzgórzami. W pochmurne dni, kiedy nad krajobrazem snują się niskie chmury, Mazury Garbate wyglądają jak żywcem przeniesione z Highlands — i właśnie te zdjęcia, krążące w ostatnich latach po polskim Instagramie, sprawiły że region zaczął przyciągać pierwszych odkrywców.

Wzgórze Dylewska Góra to najwyższy punkt całych Mazur i Pojezierza Mazurskiego — 312 metrów nad poziomem morza. Na szczycie stoi wieża widokowa, z której w pogodne dni widać panoramę sięgającą daleko za horyzont. Wokół rozciąga się Wzgórza Dylewskie Landscape Park — jeden z najmniej znanych parków krajobrazowych w Polsce, z siecią szlaków pieszych i rowerowych prowadzących przez najbardziej malownicze fragmenty terenu.

Mazury Garbate
Mazury Garbate Adobe Stock

Jeziora, które różnią się od tych na pocztówkach

Mazury Garbate mają swoje jeziora — ale zupełnie inne niż Śniardwy czy Mamry. Są mniejsze, głębsze, ukryte między wzgórzami i otoczone lasami, które schodzą niemal do samej wody. Nie ma tu wielkich marin ani tłumów żeglarzy — są za to spokojne brzegi, dzikie plaże i cisza przerywana tylko śpiewem ptaków.

Jezioro Szeląg Wielki to jedno z głębszych jezior w regionie, otoczone lasami i wzgórzami morenowymi. Jezioro Gaudy zachwyca dziką, niezagospodarowaną linią brzegową i wodą o intensywnym, ciemnozielonym kolorze. Jezioro Dąbrowa Wielka jest mniejsze, ale leży w jednej z najpiękniejszych dolin w całym regionie — z widokiem na wzgórza ze wszystkich stron.

Woda w mazursko-garbatych jeziorach jest zazwyczaj chłodniejsza niż w płytkich jeziorach mazurskich — głębokość sprawia, że nagrzewa się wolniej. Za to jest czystsza i bardziej przejrzysta, co doceniają nurkowie i snorklerzy odwiedzający region.

Szlaki piesze i rowerowe

Mazury Garbate to raj dla piechurów i rowerzystów szukających terenu z prawdziwymi podjazdami i zjazdami — rzadkość na Mazurach, gdzie większość tras jest płaska. Wzgórza Dylewskie oferują kilkadziesiąt kilometrów oznakowanych szlaków, które prowadzą przez lasy bukowe i dębowe, przez szczyty z widokami i przez doliny z potokami.

Szlak Wzgórz Dylewskich to najpopularniejsza trasa w regionie — prowadzi przez najwyższe wzniesienia, z kilkoma punktami widokowymi po drodze. Można go przejść w jeden dzień lub rozłożyć na dwa, nocując w jednej z agroturystyk w okolicy.

Rowerzyści mają do dyspozycji kilkadziesiąt kilometrów tras o różnym stopniu trudności — od łatwych tras asfaltowych przez wiejskie drogi po wymagające leśne single-tracki. Rowery można wypożyczyć w większości agroturystyk w okolicy.

Gdzie spać i jeść

Mazury Garbate to kraina agroturystyki — małe, rodzinne gospodarstwa, które przyjmują gości od lat i oferują to, czego w dużych hotelach nie znajdziesz: domową kuchnię, ciszę i bezpośredni kontakt z przyrodą. Ceny są wyraźnie niższe niż nad popularnymi mazurskimi jeziorami — za pokój z wyżywieniem w dobrej agroturystyce zapłaci się 150-250 złotych od osoby.

Regionalna kuchnia Mazur to zupy na wywarze z wędzonych ryb, kartacze — ziemniaczane pierogi z mięsem — i ryby z lokalnych jezior, wędzone lub smażone. W małych gospodarstwach i wiejskich restauracjach można zjeść kolację, przy której rozumie się, dlaczego slow food jest filozofią, a nie tylko modnym słowem.

Jak dojechać

Mazury Garbate leżą w trójkącie między Ostródą, Iławą i Nowym Miastem Lubawskim — w odległości około 160 kilometrów od Warszawy. Samochodem z Warszawy to około 2 godzin jazdy. Pociągiem do Ostródy lub Iławy — około 2,5 godziny, następnie samochodem lub rowerem w głąb regionu.

Najlepszy czas na wizytę to czerwiec, lipiec i wrzesień. W czerwcu krajobrazy są świeże i zielone, tłumów prawie nie ma. We wrześniu lasy zaczynają zmieniać kolory, a powietrze jest rześkie i przejrzyste — i widoki z Dylewskiej Góry są wtedy najdalsze i najostrzejsze.

Mazury Garbate
Mazury Garbate Adobe Stock
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...