Reklama

Czwarta co do wielkości francuska wyspa, Île de Ré, od lat przyciąga ludzi, którzy wybierają spokój i prostotę. Piaszczyste plaże, ciągnące się przez niemal sto kilometrów, Atlantyk i klimat wyspiarskiej idylli stanowią niezwykłe zalety tego miejsca. Uchodzi ono za urocze i spokojne, idealne dla miłośników rodzinnego slow life. Nie ma tu ostentacyjnego luksusu, ale bez przesady, Île de Ré nie należy do najtańszych kierunków i ma swój charakterystyczny francuski szyk.

Wyspa jest uwielbiana przez Paryżan i bywa nazywana „Hamptonami Francji”, choć określenie to najczęściej przypisuje się Saint-Tropez. To nawiązanie do ekskluzywnego kurortu Hamptons, ulubionego miejsca wypoczynku nowojorskiej elity. Na Île de Ré luksus ma jednak inną definicję – to piękne wybrzeże, pobielone wioski z zielonymi okiennicami, mariny pełne jachtów i wysoki standard życia blisko natury.

Odbywa się tu wiele wydarzeń, w tym festiwale kulinarne i lokalne jarmarki. Popularne są także pchle targi, na których można znaleźć nie tylko antyki, ale i współczesne rękodzieło. Wyspę odwiedzają znane osoby, między innymi Vanessa Paradis czy Fabrice Luchini. Bywał tu regularnie także były premier Francji Lionel Jospin z żoną Sylviane Agacinski. Znani goście dobrze się tu czują, nikt nie robi wokół nich zamieszania. Nie wypada.

Prosto z mostu

Na Île de Ré najłatwiej dostać się z La Rochelle – samochodem, autobusem lub rowerem. To właśnie tam zaczyna się słynny, niemal trzykilometrowy most przerzucony nad oceanem. Sama podróż, oddalanie się od kontynentu i widok bezkresnej wody dają poczucie rozpoczęcia wyjątkowej przygody.

Warto jednak zatrzymać się na chwilę w samym La Rochelle. To jedno z najstarszych miast Francji, które już w XII wieku było ważnym portem handlowym. Największą sławę przyniósł mu jednak XVII wiek, kiedy przez ponad rok broniło się przed oblężeniem wojsk królewskich, dowodzonych między innymi przez kardynała Richelieu. Miasto było twierdzą hugenotów (protestantów). Choć ostatecznie padło, zachowało ducha niezależności i tolerancji religijnej.

Dziś La Rochelle łączy historię z nowoczesnością – średniowieczne zabytki sąsiadują tu z tętniącymi życiem ulicami, butikami i restauracjami, w których królują owoce morza. To także miejsce pięknych plaż i klimatycznych portów.

Île de Ré
Île de Ré Fot. Alamy Limited

Życie wyspy

Przejazd na Île de Ré oznacza zmianę nie tylko krajobrazu, ale i rytmu życia. Wyspa jest pełna światła, zalana słońcem, a jej krajobraz tworzą proste elementy: piaszczyste plaże, lasy sosnowe, słone bagna i winnice. Ponad sto kilometrów ścieżek rowerowych sprawia, że samochód szybko przestaje być potrzebny. Najlepszy sposób na poznanie wyspy to jazda bez planu. Tutaj nie chodzi o zaliczanie atrakcji, ale o bycie blisko natury.

Ulice jak alejki

Pierwsze, co przyciąga uwagę, to światło. Białe domy z zielonymi lub niebieskimi okiennicami odbijają je w niemal hipnotyczny sposób. Ulice są wąskie, często przypominają alejki pełne kwiatów. Wszystko wydaje się uporządkowane, ale nie sztuczne.

W miejscowościach takich jak Ars-en-Ré czy La Flotte można odnieść wrażenie, że czas zatrzymał się gdzieś pomiędzy średniowieczem a współczesnością. La Flotte, uznawana za jedną z piękniejszych wiosek Francji, zachwyca portem, targiem i kamienną zabudową, tworzącą niemal idealną scenografię.

Stolica wyspy, Saint-Martin-de-Ré, otoczona jest imponującymi fortyfikacjami zaprojektowanymi w XVII wieku przez słynnego urbanistę i marszałka Francji Vaubana. To miejsce wpisane zostało na listę UNESCO. Historia nie stała się tu muzealnym eksponatem, jest częścią codziennego życia.

Île de Ré
Île de Ré Fot. Alamy Limited

Plaże – luksus przestrzeni

Największym bogactwem Île de Ré są plaże – szerokie, piaszczyste i często niemal puste. Atlantyk żyje tu własnym rytmem, odsłaniając podczas odpływu ogromne połacie piasku.
Na zachodzie wyspy, w okolicach plaży La Conche des Baleines, fale przyciągają surferów i miłośników sportów wodnych. W pobliżu znajduje się latarnia Phare des Baleines – jedna z najbardziej charakterystycznych budowli wyspy. Na jej szczyt prowadzi 257 schodów, rozciąga się stamtąd widok na ocean i geometryczne wzory solnisk.

Wzdłuż wybrzeża biegną liczne ścieżki piesze i rowerowe. Znajdują się tu także miejsca do biwakowania oraz rozległe lasy, idealne na spacery.

Na południu wyspy leży kurort Le Bois-Plage-en-Ré, gdzie cisza jest niemal namacalna. Nocą słychać tylko szum oceanu, a zapach sosnowych lasów działa niesamowicie kojąco.

Île de Ré
Île de Ré Fot. Alamy Limited

Rowerem przez sól i winnice

Île de Ré najlepiej poznaje się w ruchu. Sieć tras rowerowych prowadzi przez winnice, lasy i słone bagna. Szczególnie malownicza jest okolica Loix, gdzie można jechać wzdłuż morza, a potem zagłębić się w krajobraz solnisk. To właśnie tutaj powstaje słynny fleur de sel – „kwiat soli” – zbierany ręcznie według tradycyjnych metod. Produkcja soli to nie tylko zawód, ale też element tożsamości wyspy.

Charakterystycznym symbolem Île de Ré są także osiołki w pasiastych spodniach, zwanych też pantalonami. Dawniej chroniły je one przed owadami i ostrą roślinnością podczas pracy na bagnach solnych. Dziś osiołki są raczej sympatyczną atrakcją turystyczną i częścią lokalnego folkloru.

Rytm dni

Dni na wyspie mają swój własny rytm. Poranki zaczynają się na targach – każdy większy kurort ma swój własny. La Couarde-sur-Mer słynie z jednego z najbardziej różnorodnych targów, gdzie można kupić świeże ostrygi, sery, wina i lokalne przysmaki.

Po południu życie zwalnia – to czas na plażę, rower lub odpoczynek. Wieczorem wszystko ożywa na nowo – restauracje, porty i małe place wypełniają się ludźmi. Kuchnia wyspy jest prosta, ale wyrafinowana. Atlantyk zapewnia ostrygi, małże, kraby i krewetki. Popularne są także ryby, w tym mniej znana w Polsce gładzica. Ciekawostką są amandes de mer, czyli „migdały morza” – delikatne, lekko słodkawe mule.

Na północy wyspy działają hodowle ostryg, gdzie można je degustować niemal prosto z wody. Hodowcy mają małe, kolorowe domki, zwane kabinami ostryg, które służą zarówno do sprzedaży, jak i degustacji tych morskich żyjątek.
Warto też spróbować lokalnych win – lekkich, świeżych, idealnie komponujących się z owocami morza. Region produkuje również koniak i Pineau des Charentes – słodki aperitif popularny w tej części Francji.

Île de Ré
Île de Ré Fot. GTW Agencja: IMAGEBROKER RM

Magia Île de Ré

Île de Ré nie obiecuje spektakularnych atrakcji. Nie próbuje imponować. Jej siła tkwi w czymś innym – w spokoju, który nie jest nudą, lecz świadomym wyborem. Podróż przez most z La Rochelle to coś więcej niż zmiana miejsca To zmiana perspektywy. Są miejsca, które się zwiedza. I są takie, do których się wraca – nie po to, by zobaczyć coś nowego, ale by znów poczuć, jak to jest, gdy czas płynie wolniej.

To właśnie oferuje Île de Ré – nie ucieczkę od świata, ale jego spokojniejszą, bardziej harmonijną wersję.

Reklama
Reklama
Reklama
Loading...