Partenon to dopiero początek. Ten jeden spacer po Atenach zmienia wszystko
Ateny to jedno z najstarszych, nieprzerwanie zamieszkanych miast świata i jednocześnie jeden z najważniejszych kierunków turystycznych w Europie. Ich fenomen polega na wyjątkowym połączeniu historii, kultury, klimatu i współczesnego stylu życia.

Ateny należą do tych nielicznych miast na świecie, których znaczenie wykracza daleko poza współczesną funkcję stolicy państwa. Miasto stanowi symbol narodzin cywilizacji europejskiej – tutaj kształtowały się podstawy demokracji, filozofii, teatru i sztuki, które do dziś pozostają fundamentem kultury Zachodu. W Atenach nauczali wielcy starożytni filozofowie: Sokrates, Platon, założyciel Akademii Ateńskiej, pierwszej wyższej uczelni, Arystoteles. Można przejść się na Agorę Ateńską i wyobrazić sobie, jak swoje filozoficzne rozmowy prowadził tutaj Sokrates. Świątynie z V wieku przed naszą erą, takie jak Partenon, istnieją w mieście, w którym toczy się jednocześnie intensywne, współczesne życie. Miasto jest znacznie starsze choćby od Rzymu, historia Aten jako państwa-miasta sięga 1400–1200 lat przed naszą erą. Wydaje się to cudem.
Fenomen kulturowy Aten polega przede wszystkim na ich ciągłości. W przeciwieństwie do wielu dawnych centrów cywilizacyjnych, które przestały istnieć lub zostały zamienione w stanowiska archeologiczne, Ateny nigdy nie utraciły swojej funkcji miejskiej. Dlatego spacer po nich nie jest jedynie wycieczką do czasów starożytnych, lecz doświadczeniem wielu epok. W jednej chwili można znajdować się na ruchliwej ulicy, w centrum miasta, by po kilku krokach zagubić się w ogromnej Świątyni Zeusa Olimpijskiego. Jej budowa rozpoczęła się w VI wieku przed naszą erą, ale została ukończona w II wieku, za czasów cesarza Hadriana. Trwała ponad 600 lat.

Na Akropol!
Centralnym punktem stolicy jest Akropol – skaliste wzgórze górujące nad miastem, widoczne niemal z każdego miejsca w centrum. Stanowi on nie tylko najważniejszą atrakcję turystyczną Aten, lecz przede wszystkim ich serce w sensie kulturowym i historycznym. Sama nazwa oznacza „górne miasto” i w starożytności odnosiła się do ufortyfikowanej części polis, pełniącej funkcje obronne i religijne. W przypadku Aten Akropol stał się przede wszystkim przestrzenią sakralną, poświęconą bogini Atenie, patronce miasta. Miała ona podarować mieszkańcom drzewo oliwne, które uznali za cenniejszy dar niż źródło słonej wody utworzone przez boga Posejdona. Najbardziej rozpoznawalnym elementem Akropolu jest Partenon – świątynia wzniesiona w V wieku przed naszą erą w okresie największego rozkwitu Aten, za czasów Peryklesa. Budowla ta uchodzi za arcydzieło architektury klasycznej. Partenon był miejscem kultu, a także symbolem potęgi politycznej i kulturowej Aten.
Obok Partenonu znajdują się inne ważne budowle, takie jak Erechtejon, świątynia poświęcona Posejdonowi i Atenie, znana przede wszystkim z pięknego portyku kariatyd, czyli kolumn w formie kobiecych postaci. To właśnie ten element architektoniczny stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów sztuki antycznej. Wejście na Akropol prowadzi przez monumentalne Propyleje, które już w starożytności miały robić wrażenie na przybywających, podkreślając rangę miejsca.

Słodka przerwa
Na Akropolu zawsze jest tłok, w upalne dni wspinaczka na wzgórze kosztuje trochę siły, dlatego najlepiej wybrać się tam wcześnie rano lub późnym popołudniem, kiedy temperatura jest niższa, a liczba odwiedzających mniejsza. Kamieniste podłoże i śliskie fragmenty skał sprawiają, że konieczne jest wygodne obuwie. Warto przysiąść w tutejszej kawiarni, w muzeum, by napić się kawy, zjeść coś słodkiego. Ateny to bowiem raj dla miłośników słodyczy – od ravani, pysznego ciasta z kaszy manny, po galaktoboureko, smakołyk z chrupiącego ciasta filo i aksamitnego kremu budyniowego. U podnóża Akropolu znajduje się knajpka Yiasemi, z bardzo dobrymi wegetariańskimi przekąskami. Do kawy dostaniemy tu pyszne konfitury. Po zejściu z Akropolu naturalnym krokiem jest odwiedzenie wspomnianej już Agory Ateńskiej, czyli dawnego centrum życia publicznego. To tutaj obywatele Aten spotykali się, by dyskutować, handlować i uczestniczyć w życiu politycznym. Agora była przestrzenią, w której rodziła się demokracja. To w Atenach, które były wtedy państwem-miastem, wolni obywatele (co prawda tylko płci męskiej) po raz pierwszy mieli prawo i obowiązek decydować o losach polis. Ten system do dziś pozostaje jednym z najważniejszych osiągnięć naszej cywilizacji. Na terenie Agory znajduje się Świątynia Hefajstosa, jeden z najlepiej zachowanych obiektów sakralnych starożytnej Grecji.
CZYTAJ TEŻ: Wygląda jak Kostaryka, ale to Europa. Dolecisz tu w kilka godzin

Złota maska
Ateny to jednak nie tylko zabytkowe budowle, ale też bogata oferta muzealna. Muzeum Akropolu stanowi doskonałe uzupełnienie wizyty na wzgórzu, prezentując oryginalne rzeźby i detale architektoniczne, które nie mogły pozostać na miejscu ze względów konserwatorskich. Nowoczesna architektura muzeum kontrastuje z antycznymi eksponatami, tworząc niezwykły dialog między przeszłością a teraźniejszością. Z kolei Narodowe Muzeum Archeologiczne w Atenach, jedno z największych na świecie, oferuje szeroki przegląd historii starożytnej Grecji, od cywilizacji mykeńskiej po okres hellenistyczny. Koniecznie trzeba tam zobaczyć zrobioną ze złota maskę Agamemnona. Pochodzi ona z około XVI wieku przed naszą erą, z epoki brązu, i została odkryta w Mykenach przez archeologa amatora Heinricha Schliemanna. Pośmiertna maska jest zwyczajowo utożsamiana z odbiciem mitycznego wodza spod Troi. Stąd jej myląca nazwa maska Agamemnona. To jeden z najważniejszych artefaktów wczesnej cywilizacji greckiej. W muzeum jest zresztą mnóstwo niezwykłych zabytków, wartych obejrzenia.

Gdzie tętni życie…
Spacerując w stronę Łuku Hadriana, łatwo poczuć, jak współczesność miesza się tu z historią. Monumentalny łuk, zbudowany na część rzymskiego cesarza Hadriana w II wieku naszej ery, to brama między Atenami greckimi i rzymskimi. Miasto znalazło się bowiem pod panowaniem Rzymu, nie straciło jednak swojej ambicji i prestiżu. Po jednej stronie mamy przed oczami dziedzictwo starożytnej Grecji, po drugiej tętniącą życiem dzielnicę Plaka. Wąskie uliczki, balkony obsypane kwiatami, stoiska z rękodziełem, mnóstwo knajpek. W dzielnicy Monastiraki Ateny pokazują swoje bardziej swojskie oblicze. Na ulicy Euripidou pachnie przyprawami, mydłem i drewnem. Znajdziemy tutaj sklepy z narzędziami, stragany z oliwkami, są starzy sprzedawcy, którzy prowadzą sklepy z pokolenia na pokolenie. Jeśli starożytni filozofowie prowadzili swoje dysputy na Agorze, dziś ich współcześni spadkobiercy zostawiają ślady na murach dzielnicy Psirri, jednej z najbardziej klimatycznych dzielnic miasta. Legendarne stało się graffiti przedstawiające słynnego, bezpańskiego psa Loukanikosa. Zwierzak stał się symbolem protestów przeciwko polityce oszczędności z lat 2010–2012. Loukanikos wsławił się tym, że zjawiał się na demonstracjach i szczekał na policję. Ateńczycy go pokochali i postanowili upamiętnić. W Psirri życie rozkręca się na dobre wieczorem i nocą. Wąskie, brukowane uliczki pełne są knajpek i barów.
Z kolei na Placu Avissinias czas zwalnia. Na pchlim targu znajdziemy wszystko – są tutaj stare winyle, porcelana, wojskowe guziki, książki, których nikt już nie czyta. A jednak każdy przedmiot ma swoją opowieść. Łatwo tam dojść, bo plac znajduje się niedaleko Psirri. Szczególnie tłoczno i targowo jest tutaj w niedzielę. Warto też zajrzeć do modnej dzisiaj dzielnicy Pangrati. W Muzeum Fundacji Basil & Elise Goulandris znajduje się bardzo bogata kolekcja sztuki. Zobaczymy tam obrazy Moneta, Renoira, van Gogha, Picassa, Légera. Naprawdę warto tam zajść.

Miasto jak teatr
Odeon Heroda Attyka to dowód na to, że Ateny nigdy nie przestały być sceną. Ten rzymski teatr, wciąż używany, łączy przeszłość z teraźniejszością w najbardziej dosłowny sposób. Dzięki wyjątkowej akustyce i atmosferze miejsce to jest uznawane za jedną z najbardziej prestiżowych scen plenerowych na świecie. Koncert pod gołym niebem z widokiem na Akropol? Trudno o bardziej symboliczne doświadczenie. Występowało tu wielu słynnych artystów, od Marii Callas po Eltona Johna. Od Luciano Pavarottiego po zespół Coldplay. Do tego oczywiście spektakle teatralne i inauguracje sezonu Greckiej Opery Narodowej. W Atenach zabytki nie są jedynie reliktami przeszłości. One żyją, rezonują, uczestniczą we współczesnym życiu miasta.
Ateny to kolebka filozofii, ale dziś najwięcej dyskusji toczy się nie na Agorze, lecz przy stolikach kawiarni. W dzielnicach, takich jak zamożna, nawet ekskluzywna Kolonaki czy bardziej anarchistyczna, alternatywna Exarcheia, zawsze odbywają się jakieś spotkania. Warto pochodzić ateńskimi uliczkami, posiedzieć przy kawie, popatrzeć, jak toczy się tutaj życie. Ateny bywają hałaśliwe, zatłoczone, w lecie naprawdę gorące. Liczba turystów sięga około ośmiu milionów rocznie, co jest nie tylko wielkim sukcesem miasta, ale też obciążeniem. O stolicy Grecji mówi się często, że jest miejscem kontrastów. Są tu luksusowe tarasy z pięknymi widokami i opuszczone, zaniedbane budynki pokryte graffiti. Ale właśnie w tej sprzeczności tkwi także siła Aten.

Na Riwierze
Atrakcji nie brakuje. Wystarczy pół godziny drogi od centrum, by znaleźć się w miejscu zwanym umownie Riwierą Ateńską. Tutejsze wybrzeże ciągnie się przez 50 kilometrów wzdłuż Morza Egejskiego. Jego częścią jest Zatoka Sarońska, nad którą położona jest grecka stolica. Nadmorskie dzielnice, miejscowości i plaże rozciągają się od portu w Pireusie aż po okolice Przylądka Sunion. Otoczona sosnowym lasem Glifada to jedna z najbardziej prestiżowych nadmorskich dzielnic Aten, choć leży około 20 kilometrów od centrum. Znajdziemy tu piaszczyste plaże, z barami i restauracjami. W pobliżu Glifady znajduje się jezioro Vouliagmeni otoczone malowniczymi klifami. Zasilane jest przez morze, ale też przez źródła termalne. Woda jest tutaj ciepła i podobno ma lecznicze właściwości. Wstęp jest jednak płatny. Varkiza to plaża z leżakami, barami, można tu uprawiać sporty wodne. Z kolei Kavouri położona jest w zielonej okolicy i pełno tu urokliwych zatoczek. Jest w czym wybierać!
Tekst: Agnieszka Dajbor.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Te glampingi w Europie mają widoki jak z pocztówki. Zapomnisz o 5-gwiazdkowych hotelach!

