Kiedy cała Europa poci się w 40-stopniowym upale, w tym kraju jest 18 stopni, zielono i pusto. To najlepszy kierunek na lipiec!
Szkocja latem to odwrócony sezon: kiedy Grecja, Włochy i Hiszpania są zatłoczone i przegrzane, szkockie Highlands są zielone, puste i chłodne. Zamki na klifach, fiordopodobne jeziora, whisky przy kominku i krajobrazy, które wyglądają jak z innego świata.

- Redakcja VIVA!
Lipiec to najtrudniejszy miesiąc do planowania wakacji. Wszędzie, gdzie jest ciepło i pięknie — jest też tłum i drogo. Santorini oblężona, Amalfi nieprzejezdna, Barcelona z transparentami "turyści do domu," Dubrownik z kolejkami na murach. Tymczasem w tym samym lipcu, gdy południe Europy się dusi, Szkocja ma 16-20 stopni, zielone wzgórza po horyzont, zamki, przy których nie ma kolejek, i drogi, na których można jechać godzinami bez spotkania innego samochodu.
To nie jest marketing turystyczny. To prosta prawda geograficzna: Szkocja leży na północy, ma atlantycki klimat i jest jednym z tych rzadkich miejsc w Europie, które w lipcu wyglądają lepiej niż w jakimkolwiek innym miesiącu — i nie są przy tym przepełnione.
Highlands — krajobraz, który nie mieści się w kadrze
Szkockie Wyżyny — Highlands — to jeden z najbardziej dramatycznych krajobrazów w Europie. Rozległe wrzosowiska w kolorze fioletu i ochry, jeziora zwane lochami, które wyglądają jak fiordy przeniesione z Norwegii, i wzgórza pokryte trawą w odcieniach zieleni, których nie ma nigdzie na południu Europy.
Loch Ness jest najsłynniejszy — i mimo legendy o potworze jest naprawdę piękny: długi, ciemny i otoczony wzgórzami, które odbijają się w wodzie przy bezwietrznej pogodzie. Ale znacznie piękniejsze i znacznie mniej zatłoczone są Loch Lomond, Loch Torridon i Loch Maree na zachodzie — miejsca, przy których można stać godzinami i nie zobaczyć nikogo.
Glencoe to dolina, która w pochmurne dzień wygląda jak plan filmowy do nordyckiego eposu. Pionowe ściany gór opadające do wąskiej doliny, chmury snujące się między szczytami i cisza przerywana tylko wiatrem. I właśnie to jest szkocki krajobraz w swojej najczystszej formie.
Zamki, które robią wrażenie
Szkocja ma ponad tysiąc zamków — i wiele z nich jest w stanie, który trudno zobaczyć gdziekolwiek indziej: nie odrestaurowane na błysk, nie zamienione w muzea z biletami i sklepem z pamiątkami, ale stojące w krajobrazie tak jak stały przez stulecia, z mchem na kamieniach i widokiem na jezioro albo morze.
Eilean Donan to jeden z najsłynniejszych — zamek na małej wyspie połączonej mostem z lądem, z Loch Duich w tle i górami po obu stronach. Wygląda dokładnie jak na zdjęciach — i jest tak piękny, że trudno w to uwierzyć stojąc przed nim na żywo.
Dunnottar Castle na klifie nad Morzem Północnym — ruiny twierdzy, która przez wieki była jednym z najważniejszych miejsc w historii Szkocji — to z kolei jedno z tych miejsc, które w mgle i przy wietrze wyglądają jak koniec świata w najlepszym sensie tego słowa.
Urquhart Castle nad Loch Ness, Stirling Castle na skale w centrum kraju, Edinburgh Castle górujący nad stolicą — każdy z nich jest osobnym rozdziałem historii Szkocji i każdy dostępny bez kilkugodzinnych kolejek.

Whisky — przy źródle
Speyside, Islay, Highlands, Lowlands — regiony whisky szkockiej to mapa kraju opisana smakiem. Każdy region daje inny charakter: Islay słynąca z torfowej, dymnej whisky jak Laphroaig i Ardbeg, Speyside z łagodną i owocową jak Glenfiddich i Macallan, Highlands z pełną gamą stylów.
Destylarnię można odwiedzić bezpośrednio — większość oferuje zwiedzanie i degustacje za kilkanaście funtów, a w mniejszych, rodzinnych wytwórniach właściciel często jest jednocześnie przewodnikiem i opowiada historię miejsca tak, jak żaden audioguide nie potrafi.
Whisky kupiona w destylarni bezpośrednio — szczególnie te z limitowanych serii dostępnych tylko na miejscu — smakuje inaczej niż ta sama butelka kupiona w sklepie. I jest ta sama cena albo taniej.
Edynburg jako baza
Edynburg to jedno z najpiękniejszych miast w Europie — i w lipcu jest tu najlepiej, bo odbywa się Edinburgh Festival, największy festiwal sztuki na świecie, który zamienia całe miasto w jeden wielki spektakl. Ulice pełne artystów, setki spektakli każdego dnia i atmosfera, której nie ma nigdzie indziej.
Z Edynburga w dwie godziny samochodem dociera się w serce Highlands. To idealna baza: miasto z pełną infrastrukturą i dzikie góry za rogiem.

Jak dojechać
Bezpośrednie loty z Warszawy do Edynburga — kilka razy w tygodniu, ceny od 200 złotych w dwie strony przy wcześniejszej rezerwacji. Alternatywnie przez Londyn — więcej połączeń, podobna cena.
Samochód w Szkocji jest niezbędny do odkrywania Highlands — komunikacja publiczna między mniejszymi miejscowościami jest ograniczona. Wynajem samochodu w Edynburgu to koszt od 150 złotych za dzień. Uwaga: ruch lewostronny.
Lipiec i sierpień to technicznie szczyt sezonu — ale to nadal mniej ludzi niż w dowolnym popularnym miejscu na południu Europy. Wrzesień jest jeszcze lepszy: heather — wrzos — zaczyna kwitnąć i Highlands zamieniają się w fioletowy dywan.
