Kanały, zabytki i kolorowe kamienice. „Polski Amsterdam” zachwyca o każdej porze roku
Mosty odbijające się w wodzie, wąskie uliczki pachnące kawą i rząd historycznych kamienic nad rzeką. Wystarczy jeden spacer, by zrozumieć, dlaczego Gdańsk coraz częściej nazywany jest „polskim Amsterdamem”.

- Redakcja VIVA!
Są miasta, które zwiedza się według planu. I są takie, które najlepiej poznaje się bez mapy — idąc wzdłuż wody, zatrzymując się na mostach, patrząc, jak światło odbija się w tafli rzeki. Gdańsk należy do tej drugiej kategorii. Nad Motławą łatwo zapomnieć, że to Bałtyk, a nie Holandia. Ceglane fasady, kolorowe kamienice i rytm miasta wyznaczany przez wodę tworzą klimat, który przywodzi na myśl Amsterdam — ale z wyraźnie północnym, morskim charakterem.
Miasto zbudowane nad wodą
To właśnie Motława nadaje Gdańskowi jego wyjątkową tożsamość. Spacer Długim Pobrzeżem to jeden z najbardziej malowniczych miejskich kadrów w Polsce. Rząd smukłych kamienic, Żuraw — jeden z najstarszych portowych dźwigów w Europie — oraz drewniane pomosty tworzą pejzaż, który naturalnie kojarzy się z holenderskimi nabrzeżami.
Woda przecina miasto i nadaje mu tempo. Mosty łączą wyspy, statki turystyczne suną leniwie po rzece, a odbicia fasad w tafli tworzą niemal filmowy efekt. To właśnie ta relacja z wodą sprawia, że Gdańsk zyskał przydomek „polskiego Amsterdamu”.

Kolorowe kamienice i północne światło
Gdańska starówka — a właściwie Główne Miasto — to feeria barw i detali architektonicznych. Smukłe, bogato zdobione fasady, złote ornamenty i charakterystyczne schodkowe szczyty przywołują na myśl niderlandzkie miasta kupieckie. Nieprzypadkowo — przez wieki Gdańsk był jednym z najważniejszych portów Bałtyku i utrzymywał intensywne kontakty handlowe z Niderlandami.
Najpiękniej jest o zachodzie słońca, gdy światło miękko osiada na cegle i tynku. Wtedy miasto nabiera złotego blasku, a spacer wzdłuż Motławy staje się niemal medytacyjny.

Mosty, wyspy i rytm slow
Amsterdam słynie z kanałów i mostów. Gdańsk nie ustępuje mu pod względem klimatu. Wyspa Spichrzów, Ołowianka czy Wyspa Sobieszewska pokazują, jak silnie miasto związane jest z wodą. Nowoczesne apartamentowce sąsiadują tu z historyczną zabudową, a przeszłość przenika się z teraźniejszością.
Latem życie koncentruje się nad rzeką. Kawiarniane ogródki, koncerty plenerowe i statki wycieczkowe nadają miastu lekkości. Jesienią i zimą Gdańsk odsłania bardziej kameralne oblicze — mgła nad wodą i cisza pustych uliczek tworzą atmosferę północnej elegancji.

Gdańsk o każdej porze roku
To miasto nie jest sezonowe. Wiosną pachnie morzem i świeżością, latem pulsuje energią turystów, jesienią zachwyca spokojem i kolorami, a zimą — świątecznym jarmarkiem i światłami odbijającymi się w Motławie.
Można tu przyjechać na weekend albo zostać na dłużej. Odkrywać muzea, wspinać się na wieże kościołów, spacerować nad wodą bez celu. Gdańsk ma w sobie równowagę między historią a nowoczesnością, między ruchem a ciszą.
Nad Motławą naprawdę można poczuć się jak w stolicy Holandii — z tą różnicą, że... w tle słychać szum Bałtyku.
