Albania hitem 2026. Polacy płacą 3 razy mniej niż w Grecji, a plaże są puste!
Chorwacja stała się drugą Francją – tłumy i ceny jak na Zachodzie. Grecja to już nie okazja. Polacy masowo odkrywają Albanię, gdzie turkusowe plaże rywalizują z tymi z Malediwów, kolacja dla dwojga kosztuje 50 zł, a na plażach w czerwcu jest pusto. Witajcie w ostatnim niedocenionym raju Europy.

- Redakcja VIVA!
Jeszcze dekadę temu była „białą plamą” na turystycznej mapie Europy, budzącą raczej lęk niż zachwyt. Dziś Albania przechodzi najbardziej spektakularną metamorfozę w historii Bałkanów. Z liczbą polskich turystów rosnącą o oszałamiające 340%, staje się tym, czym Chorwacja była 20 lat temu – nieoszlifowanym diamentem, w którym luksus spotyka się z dzikością. Dlaczego 2026 to ostatni dzwonek, by zobaczyć ją w autentycznym wydaniu?
Albańska Riwiera: Turkus, który nie potrzebuje filtrów
Gdybyś zobaczyła zdjęcia z Ksamil bez podpisu, pomyślałabyś o archipelagu na Oceanie Indyjskim. Biały piasek, wysepki, na które można dopłynąć wpław i woda o odcieniu tak intensywnym, że wydaje się nierealna. To właśnie „albańskie Malediwy”. W 2026 roku Saranda i Ksamil to obowiązkowe punkty dla każdego, kto kocha estetykę soft luxury, ale nie chce przepłacać za europejskie metki.
Ceny? To najmilsze zaskoczenie. Podczas gdy w Mykonos czy Dubrowniku leżak staje się towarem luksusowym, tutaj za komplet z parasolem zapłacisz 5-10 euro. Ale Albania ma też swoją „dziką” stronę. Jeśli szukasz intymności, wybierz Gjipe Beach – ukrytą zatokę u wylotu potężnego kanionu. Możesz tam dotrzeć tylko łodzią lub pieszo, co sprawia, że nawet w szczycie sezonu poczujesz się tam jak na prywatnej plaży.

Góry Przeklęte, które pokochasz od pierwszego wejrzenia
Albania to nie tylko lazurowy brzeg. To kraj, którego 70% stanowią góry, a Albańskie Alpy (Prokletije) to propozycja dla tych, którzy od luksusowych hoteli wolą luksus absolutnej ciszy. Wioski Valbona i Theth wyglądają jak kadry z „Władcy Pierścieni” – surowe szczyty, wodospady i gościnność, która potrafi wzruszyć do łez.
Za 50-60 zł zjesz tu domową kolację przygotowaną przez gospodarzy z produktów z ich własnego ogrodu i prześpisz się w pensjonacie z widokiem wartym miliony dolarów. To tutaj zrozumiesz znaczenie słowa Besa – albańskiego kodeksu honorowego, który nakazuje traktować gościa jak świętość.
Tirana i Berat: Gdzie historia spotyka się z hipsterską nowoczesnością
Stolica kraju, Tirana, to architektoniczny koktajl, który uzależnia. Budynki w neonowych kolorach, schrony przeciwatomowe zamienione w galerie sztuki (Bunk’Art) i kawiarnie, których nie powstydziłby się Berlin czy Londyn. To miasto tętni energią i udowadnia, że Albania patrzy w przyszłość z ogromnym optymizmem.
Jeśli jednak Twoje serce bije szybciej na widok zabytków, musisz odwiedzić Berat – „miasto tysiąca okien” z listy UNESCO. Białe domy pnące się po wzgórzu przypominają nieco Santorini, ale bez tysięcy turystów wchodzących Ci w kadr. Wieczorny spacer po XIII-wiecznym zamku, gdy słońce chowa się za górami, to jedno z tych doświadczeń, które zostają w pamięci na zawsze.

Kuchnia, która jest fuzją słońca i tradycji
Albańskie menu to najpyszniejsza fuzja wpływów włoskich, greckich i tureckich. Warto zacząć dzień od gorącego Byrka (chrupiące ciasto filo z serem lub szpinakiem) za jedyne 3 zł, a zakończyć ucztą z owoców morza w Sarandzie.
Koniecznie spróbuj Tavë Kosi – jagnięciny zapiekanej w jogurcie, która jest kwintesencją tutejszego comfort food. Co ciekawe, w Albanii zjesz jedne z najlepszych makaronów i pizz poza Włochami – to zasługa tysięcy Albańczyków, którzy po latach pracy w Italii wrócili do kraju, by otworzyć własne restauracje.
Dlaczego to ostatni moment na wyjazd?
Prognozy na rok 2026 są jasne: Albania przestaje być tajemnicą. Już teraz budują się tu największe sieci hotelowe, a ceny rosną o kilkanaście procent rocznie. Za 5 lat Saranda może stać się kolejnym Monako – pełnym luksusowych jachtów, ale pozbawionym tej dzisiejszej, surowej autentyczności.
Jeśli szukasz wakacji, które są jednocześnie budżetowe, bezpieczne i oszałamiająco piękne – Albania w 2026 roku jest Twoim celem numer jeden.
