Reklama

Kiedy temperatura przekracza 35 stopni, a miasto nie odpuszcza nawet w nocy, standardowe porady przestają wystarczać. Nakrycie głowy i woda — owszem. Ale jest kilka rzeczy, które robimy intuicyjnie źle, i kilka, które naprawdę robią różnicę.

Woda — ale nie tylko ile, lecz jak

Pić dużo wody — to wiemy wszyscy. Ale sposób picia ma znaczenie. Mała ilość regularnie, przez cały dzień, jest znacznie skuteczniejsza niż duże ilości na raz. Zimna woda daje chwilową ulgę, ale optymalna temperatura nawodnienia to woda chłodna, nie lodowata — około 15 stopni. Do wody warto dodać plasterek cytryny i szczyptę soli morskiej. To prosty sposób na uzupełnienie elektrolitów traconych z potem, bez kupowania suplementów. I pij zanim poczujesz pragnienie — pragnienie to sygnał, że organizm jest już odwodniony.

Picie wody w upały to podstawa
Picie wody w upały to podstawa Adobe Stock

Wentylator nie chłodzi powietrza — chłodzi ciało

To najczęstsze nieporozumienie w upale. Wentylator sam w sobie nie obniża temperatury w pomieszczeniu — porusza powietrze, które przyspiesza parowanie potu ze skóry i właśnie przez to chłodzi. Jeśli temperatura w pokoju przekracza temperaturę ciała, wentylator może paradoksalnie nasilać dyskomfort.

Bardziej skuteczne: mokry ręcznik zawieszony przed wentylatorem albo miska z lodem przed strumieniem powietrza. Ewaporacja wody chłodzi powietrze znacznie bardziej niż sam ruch powietrza.

Wietrzenie — tylko wieczorem i nocą

Otwieranie okien w dzień to jeden z najczęstszych błędów. Wietrz wyłącznie wtedy, kiedy temperatura na zewnątrz jest niższa niż w domu — wieczorem i w nocy. W dzień: zasłony zamknięte, okna zamknięte. Ciemne, gęste zasłony blokują do 30 procent ciepła wpadającego przez szybę.

Chłodzenie przez punkty pulsacyjne

Nadgarstki, szyja, wewnętrzna strona łokci i kolan — to miejsca, gdzie naczynia krwionośne leżą tuż pod skórą. Przykładanie zimnego, mokrego ręcznika albo lodu do tych punktów przez kilka minut obniża temperaturę ciała szybciej niż chłodzenie całego ciała naraz.

Shark ChillPill — osobisty system chłodzenia 3 w 1

W tym sezonie pojawił się gadżet, który w zasadniczy sposób zmienia podejście do chłodzenia w ruchu. Shark ChillPill to przenośny, kieszonkowy system 3 w 1: szybki wentylator z 10 stopniami prędkości, ultradrobna mgiełka wodna i płyta chłodząca InstaChill — wymienne nakładki, które dobierasz do sytuacji.

Płyta InstaChill to element, który robi największe wrażenie: metalowa płytka schładzana technologią termoelektryczną, która w kilka sekund po przyłożeniu do skóry obniża jej temperaturę nawet o 9 stopni. Przyłożona do szyi, nadgarstków lub czoła daje natychmiastową ulgę — niezależnie od wilgotności powietrza i bez konieczności użycia wody. Mgiełka działa przez 4 godziny w trybie ciągłym, a na samym wentylatorze bateria trzyma do 11 godzin. Urządzenie jest na tyle kompaktowe, że mieści się w torebce i spełnia normy ICAO — można je zabrać w bagażu podręcznym.

Shark ChillPill System wentylatora osobistego, mgiełki i InstaChill, 559,99 zł.
Shark ChillPill System wentylatora osobistego, mgiełki i InstaChill, 559,99 zł. mat. prasowe

Ubranie i wyjście z domu

Jasne kolory, naturalne tkaniny — len, bawełna — i luźny krój. Syntetyki zatrzymują pot przy skórze zamiast go odprowadzać. Kapelusz z szerokim rondem chroni głowę i twarz skuteczniej niż czapka z daszkiem.

Staraj się nie wychodzić między godziną 11 a 16. Jeśli musisz być na dworze — trzymaj się cienia i pij regularnie, zanim poczujesz pragnienie.

Jedzenie i sen

W upalne dni warto przestawić się na lżejsze posiłki: sałatki, chłodniki, ceviche, świeże owoce. Ciężkie jedzenie wymaga więcej pracy układu pokarmowego, co dosłownie podnosi temperaturę ciała.

Sen w upale to osobny temat. Idealna temperatura sypialni to 18-20 stopni — i jest ważniejsza niż chłodny salon w ciągu dnia. Jeśli nie ma klimatyzacji: mokra szmatka na wentylatorze skierowanym na łóżko, cienka pościel z naturalnych tkanin i cisza, żeby nie generować dodatkowego ciepła od elektroniki.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...