Reklama

Niektóre kulinarne tradycje potrafią zaskoczyć bardziej niż najpiękniejsze widoki. Tak jest właśnie z sycylijskim zwyczajem jedzenia granity na śniadanie. Dla mieszkańców wyspy to codzienny rytuał, który od pokoleń pomaga przetrwać letnie upały. Popularność tego deseru wykracza dziś jednak daleko poza Sycylię – po premierze drugiego sezonu serialu „Biały Lotos" granita z ciepłą brioche stała się jednym z najbardziej pożądanych kulinarnych doświadczeń w Taorminie. Skąd wzięła się ta tradycja i dlaczego turyści ustawiają się w kolejkach, by spróbować właśnie tego deseru?

Śniadanie, które pokochał „Biały Lotos"

Drugi sezon serialu „Biały Lotos" sprawił, że miliony widzów zakochały się nie tylko w sycylijskich krajobrazach, ale także w lokalnym stylu życia. Zdjęcia powstawały przede wszystkim w San Domenico Palace w Taorminie – luksusowym hotelu sieci Four Seasons, mieszczącym się w dawnym XV-wiecznym klasztorze z widokiem na Morze Jońskie i Etnę. Obiekt od lat przyciąga znane osobistości świata filmu, mody i kultury, a dzięki serialowi stał się jedną z najczęściej fotografowanych atrakcji Sycylii.

Jednak to nie hotel wywołał największą kulinarną sensację. Kilka minut spacerem od niego, przy tętniącej życiem Corso Umberto, znajduje się Bam Bar – niewielka kawiarnia, która od lat serwuje jedną z najsłynniejszych granit na wyspie. To właśnie tutaj zagląda serialowa Valentina, menedżerka hotelu. Po premierze drugiego sezonu liczba odwiedzających gwałtownie wzrosła, a Bam Bar stał się obowiązkowym przystankiem dla fanów serialu i miłośników włoskiej kuchni. W sezonie letnim przed lokalem ustawiają się kolejki już od rana, a wielu gości przychodzi przede wszystkim po jedno zamówienie – granitę podawaną z ciepłą brioche.

Moda na odwiedzanie miejsc znanych z filmów i seriali, określana jako set-jetting, sprawiła, że Taormina przeżyła prawdziwy turystyczny boom. Dla wielu podróżnych śniadanie w Bam Barze stało się równie obowiązkowym punktem programu jak spacer po Teatro Antico czy widok na Isola Bella.

Na Sycylii lody na śniadanie nikogo nie dziwią

Dla turystów granita najczęściej jest deserem, ale dla mieszkańców Sycylii od pokoleń stanowi pełnoprawne śniadanie. Gdy już od wczesnych godzin porannych temperatura przekracza 30 stopni, lekki, lodowy posiłek okazuje się znacznie bardziej orzeźwiający niż kawa z rogalikiem czy słodkie wypieki. Nic więc dziwnego, że sycylijskie kawiarnie od rana zapełniają się osobami zamawiającymi właśnie granitę.

Nieodłącznym elementem tego rytuału jest brioche col tuppo – miękka, maślana bułeczka z charakterystycznym okrągłym "czubkiem". Jej nazwa nawiązuje do tradycyjnego sycylijskiego kobiecego koka (tuppo), który przypomina kształtem wypiek. Bułkę odrywa się kawałek po kawałku i zanurza w granicie, łącząc ciepłe, puszyste ciasto z lodowym, delikatnie krystalicznym deserem.

Choć najczęściej wybierane są granity cytrynowe, migdałowe i kawowe, w sezonie dużą popularnością cieszą się także smaki pistacjowy, truskawkowy czy z czarnej morwy. Dla Sycylijczyków nie jest to kulinarna ciekawostka dla turystów, lecz codzienny rytuał, bez którego wielu z nich nie wyobraża sobie letniego poranka.

Sycylijska granita z broszką to połączenie śniadaniowe.
Sycylijska granita z broszką to połączenie śniadaniowe. Lomb/Adobe Stock

Historia granity zaczęła się setki lat temu

Choć dziś granita jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Sycylii, jej historia sięga czasów arabskiego panowania na wyspie między IX a XI wiekiem. To właśnie Arabowie przywieźli ze sobą zwyczaj przygotowywania chłodzącego napoju z wody, owoców i cukru, który z czasem stał się inspiracją dla dzisiejszej granity. Mieszkańcy Sycylii szybko dostosowali recepturę do lokalnych warunków. Zimą zbierali śnieg z wyższych partii Etny oraz pobliskich gór Nebrodi i Peloritani, a następnie przechowywali go w specjalnych kamiennych lodowniach, zwanych neviere. Dzięki temu nawet w środku upalnego lata mogli przygotowywać orzeźwiające desery.

Początkowo śnieg mieszano z sokiem z cytryn, pomarańczy lub migdałów. Dopiero wraz z rozwojem technik chłodniczych granita zyskała charakterystyczną, delikatnie krystaliczną konsystencję, która do dziś odróżnia ją od sorbetów i lodów. Na Sycylii wielu cukierników podkreśla, że prawdziwa granita nie powinna być ani całkowicie gładka, ani zbyt twarda. To właśnie drobne kryształki lodu sprawiają, że deser jest jednocześnie lekki i niezwykle orzeźwiający.

Każde sycylijskie miasto ma swoją ulubioną granitę

Choć dla większości turystów granita to po prostu mrożony deser, mieszkańcy Sycylii od lat spierają się o to, gdzie smakuje najlepiej. Każdy region wyspy wypracował własny sposób przygotowania, dlatego różnice dotyczą nie tylko smaków, ale również konsystencji.

W Katanii granita jest bardziej zwarta i gęsta, dzięki czemu przypomina delikatne lody. Największą popularnością cieszą się smaki migdałowy oraz pistacjowy, przygotowywany z cenionych na całym świecie pistacji z Bronte.

Mesyna słynie przede wszystkim z kawowej granity podawanej z bitą śmietaną, czyli słynnej granita al caffè con panna. Dla wielu mieszkańców to obowiązkowy element letniego śniadania.

Z kolei w Syrakuzach królują wyjątkowo aksamitne granity cytrynowe i migdałowe, przygotowywane z lokalnych cytrusów oraz migdałów z pobliskiej Avoli. Latem w niemal każdej kawiarni można znaleźć również smaki z czarnej morwy, truskawek, brzoskwiń czy kawy. Niezależnie od miasta jedno pozostaje niezmienne – granita niemal zawsze podawana jest z ciepłą brioche.

Granita migdałowa i pistacjowa to smaki uwielbiane przez sycylijczyków i turystów.
Granita migdałowa i pistacjowa to smaki uwielbiane przez sycylijczyków i turystów. Lomb/Adobe Stock

To właśnie tutaj warto spróbować granity

Jeśli wybierasz się na Sycylię, są dwa adresy, które niemal każdy miłośnik lokalnych słodkości ma zapisane na swojej liście.

Pierwszym jest Bam Bar przy Via di Giovanni 45 w Taorminie. To właśnie ta niepozorna kawiarnia zyskała międzynarodową sławę po premierze drugiego sezonu „Białego Lotosu". Od lat serwuje jedne z najbardziej cenionych granit na wyspie, ale po emisji serialu przed lokalem zaczęły ustawiać się kolejki turystów z całego świata.

Wśród gości lokalu wymieniani są m.in. Andrea Bocelli, Dolce & Gabbana, Kasia Smutniak, Sting, Chiara Ferragni, Bryan Adams, Zoe Saldana, którzy odwiedzali Bam Bar podczas pobytu w Taorminie.

Największą popularnością w barze cieszą się granity cytrynowa, truskawkowa i kawowa, obowiązkowo podawane z ciepłą brioche. Za taki zestaw trzeba zapłacić około 8–10 euro, w zależności od wybranego smaku.

Drugim kultowym miejscem jest Caffè Sicilia przy Corso Vittorio Emanuele 125 w Noto. Lokal prowadzi Corrado Assenza, uznawany za jednego z najwybitniejszych włoskich cukierników i propagatorów tradycyjnej sycylijskiej kuchni. Tutejsza granita powstaje z sezonowych owoców, migdałów i cytrusów pochodzących od lokalnych producentów. Ceny zaczynają się od około 7 euro za porcję, a świeżo wypiekana brioche kosztuje około 2,50 euro.

Choć oba lokale różni styl i atmosfera, łączy je jedno – dla wielu podróżników właśnie tutaj można spróbować granity, która najlepiej oddaje smak sycylijskiego lata.

Jak zrobić granitę w domu? To prostsze, niż myślisz

Choć oryginalna sycylijska granita wymaga cierpliwości, jej domową wersję można przygotować bez specjalnego sprzętu.

Na 4 porcje przygotuj:

  • 500 ml wody,
  • 150 g cukru,
  • 150 ml świeżo wyciśniętego soku z cytryny.

Podgrzej wodę z cukrem, aż całkowicie się rozpuści, a następnie pozostaw do ostygnięcia. Dodaj sok z cytryny, przelej całość do płaskiego naczynia i wstaw do zamrażarki. Co 30–40 minut przemieszaj masę widelcem, zeskrobując tworzące się kryształki lodu. Po około 3–4 godzinach granita będzie gotowa. Najlepiej podawać ją z lekko ciepłą brioche.

Jeśli zależy ci na ekspresowej wersji, wystarczy zmiksować 400 g mrożonych owoców z łyżką miodu i sokiem z połowy cytryny. To nie będzie klasyczna sycylijska granita, ale w upalne dni sprawdzi się równie dobrze.

Granita arbuzowa to idealny domowy deser.
Granita arbuzowa to idealny domowy deser. tenkende/Adobe Stock

Smak sycylijskiego lata we własnej kuchni

Granita to coś więcej niż deser. Dla mieszkańców Sycylii jest częścią codzienności i symbolem lata, które celebruje się bez pośpiechu. Nic dziwnego, że po sukcesie „Białego Lotosu" tysiące turystów ruszyło do Taorminy, by spróbować tego prostego przysmaku w miejscu, gdzie od lat jedzą go lokalni mieszkańcy. A jeśli podróż na Sycylię musisz jeszcze odłożyć, ten smak bez problemu odtworzysz we własnej kuchni.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...