Klimat jak w słynnym Carcassonne, ale to Polska. To niewielkie miasto zachwyci fanów widoków rodem z "Gry o tron"
Nie trzeba jechać do Francji, by poczuć się jak w najpiękniejszej fortecy Westeros. Klimaty rodem z filmów osadzonych w klimacie średniowiecza można znaleźć w Paczkowie. W tym niewielkim mieście na Opolszczyźnie istnieje twierdza, której mury skrywają wiele tajemnic.

Na mapie Europy istnieją miejsca, które przenoszą nas wprost do średniowiecza. Jednym z najbardziej znanych jest Carcassonne - miasto leżące w południowej Francji w regionie Oksytania. Znajdujący się tu średniowieczny zespół architektoniczny, odrestaurowany w XIX wieku, nazywany jest Cite de Carcassonne, czyli Fortyfikacje Carcassonne. To monumentalne miasto-twierdza, które stało się warownią na początku XIII wieku. Ma podwójne mury, baszty i 52. zamkowe wieże. Zabytek przyciąga ponad 3 miliony turystów rocznie. Spopularyzowała go dodatkowo słynna gra Carcassonne, jedna z najbardziej znanych planszówek na świecie. Jednak niewielu wie, że w Polsce istnieje jego zaskakująco bliski odpowiednik. Paczków, niewielkie miasteczko na Opolszczyźnie, bywa nazywane „polskim Carcassonne” – i nie jest to przesada.
Polskie cudo wprost ze średniowiecza
Miasto może poszczycić się jednym z najlepiej zachowanych systemów murów obronnych w Polsce. Założone w XIII wieku przez biskupów wrocławskich od początku pełniło funkcję twierdzy granicznej. W XIV wieku zostało otoczone niemal kompletnym pierścieniem murów, z dziewiętnastoma basztami i czterema bramami miejskimi: najwyższą Wrocławską, Kłodzką (zwana także głodową, bo więziono w niej ludzi skazanych na śmierć), Ząbkowicką i zbudowaną później Nyską. Na bramie Wrocławskiej jest taras widokowy, skąd rozciąga się wspaniała panorama miasta.
Czytaj także: Mieszkańcy tego miasta deklarują się, jako najszczęśliwsi w Polsce. To fenomen na skalę Europy
Paczków zachował swój średniowieczny układ ulic - z kościołem, który też miał funkcję obronną, rynkiem i ratuszem w niemal nienaruszonej formie. Kościół warowny jest unikalnym zabytkiem w skali europejskiej i ma rangę pomnika historii. To właśnie ten zabytki sprawiają, że Paczków tak często porównywany jest do swojego francuskiego odpowiednika. Mury obronne sięgają tu 7 metrów, a ich grubość dochodzi do ponad półtora metra. Dla turystów zbudowana została specjalna trasa widokowa - z pomostami widokowymi. Trasa prowadzi na wysokości ponad 7 metrów, ma niecałe 80 metrów, ale robi wrażenie.
Podobieństwa między miastami nie ograniczają się jedynie do murów. Zarówno Carcassonne, jak i Paczków powstały jako ośrodki o strategicznym znaczeniu, chroniące ważne szlaki handlowe i granice. Oba miasta były świadkami licznych konfliktów i oblężeń, które odcisnęły swoje piętno na ich architekturze. W obu przypadkach mury nie są jedynie reliktem przeszłości, ale integralną częścią współczesnego krajobrazu.
Zobacz również: Nie musisz jechać do Wenecji. To miasto 60 km od Warszawy ma kanały i gondole
Raj dla miłośników zabytków i historii
Carcassonne to dziś miejsce bardzo turystyczne, pełne hoteli, restauracji, odbywa się tutaj wiele wydarzeń kulturalnych. Paczków pozostaje spokojniejszy, bardziej kameralny, co dla wielu podróżników stanowi jego największy atut. Brak tłumów pozwala lepiej poczuć autentyczność miejsca i wyobrazić sobie, jak wyglądało życie w średniowiecznym mieście. Trzeba jeszcze dodać, że w Carcassonne jest nie tylko tłumnie, ale bywa też bardzo upalnie latem. Mimo tej temperatury, zawsze w restauracjach chętnie proponują tutaj regionalną potrawę cassoulet - czyli białą fasolę z mięsem, trochę przypominającą naszą fasolkę po bretońsku.
Nie bez znaczenia jest także skala. Carcassonne imponuje rozmachem i monumentalnością, podczas gdy Paczków zachwyca harmonią i spójnością. To przykład mniejszego, ale niezwykle konsekwentnie zaplanowanego miasta obronnego, w którym każdy element miał swoje miejsce i funkcję. W jego centrum znajduje się rynek z ratuszem oraz wspomnianym już kościołem św. Jana Ewangelisty, który sam w sobie przypomina warownię.
Porównanie Paczkowa do Carcassonne to nie tylko chwyt marketingowy, ale przede wszystkim uznanie dla wyjątkowego dziedzictwa architektonicznego polskiego miasta. To dowód na to, że także w Polsce można znaleźć miejsca o światowym znaczeniu, które zasługują na większą uwagę turystów i miłośników historii.

Legendy o damie Carcas i śląskim skarbie
Carcassonne ma wiele legend o białej damie i smoku. Niezwykła jest też opowieść o jego nazwie. Przed wiekami miasto, będące wtedy w rękach Saracenów, mieli oblegać Frankowie pod wodzą Karola Wielkiego. Po wielu tygodniach byli przekonani, że mieszkańcy wkrótce się poddadzą, ponieważ zajrzy im w oczy głód. Wtedy legendarna heroina i wojowniczka Lady Carcas wpadła na pewien pomysł. Ponieważ w całym zamku została tylko pszenica i jedna chuda świnia, kazała ją utuczyć, a następnie wypuścić poza mury miasta. Gdy tylko Frankowie zobaczyli tłuste zwierzę, odstąpili od oblężenia, przekonani, że mieszkańcy muszą mieć jeszcze wielkie zapasy jedzenia. Lady Carcas rozkazała ogłosić zwycięstwo, bijąc we wszystkie dzwony w mieście. Od wyrażenia "Lady Carcas sonne les cloches" (Lady Carcas bije w dzwony), postanowiono nadać miastu nazwę Carcassonne. Wizerunek Damy Carcas wita turystów przy wejściu do miasta. Do dzisiaj jest uosobieniem oporu i inteligencji.
Zobacz także: Wszyscy lecą do Wiednia. Tymczasem dwie godziny od Krakowa czeka miasto, które wygląda tak samo i kosztuje trzy razy mniej!
Z kolei nasza rodzima legenda wiąże się z tym, że nieopodal Paczkowa stał kiedyś zamek zbudowany przez księcia Bolko Wysokiego z dynastii świdnicko-ziębickiej. Budowla nie przetrwała do dziś, zburzono ją w XV wieku, najprawdopodobniej z rozkazu biskupów, którzy widzieli w tej twierdzy zagrożenie dla miasta. Jednak po okolicy rozeszła się wieść o ukrytym na wzgórzu zamkowym „Bolkowym” skarbie. Dostępu do niego miały strzec złe moce oraz zaklęcia – skarb można było wydobyć tylko o północy, nie mówiąc przy tym ani słowa. I nawet pojawiło się dwóch śmiałków, którzy chcieli zdobyć tajemnicze bogactwa. Gdy je znaleźli, ukazały im się dwie zjawy budujące szubienice. Gdy wskazały, którego z mężczyzn najpierw powieszą, ten zapomniał o nakazie milczenia i spytał: „Dlaczego mnie?”. Wtedy wszystko wniknęło bez śladu, łącznie ze skarbem.
Dla tych, którzy marzą o podróży do Carcassonne, ale szukają czegoś bliższego i mniej oczywistego, Paczków może być idealną alternatywą. To miejsce, gdzie historia nie jest zamknięta w muzeach, lecz wciąż żyje w murach, ulicach i atmosferze miasta. I choć skala obu miejsc jest różna, ich wspólny mianownik pozostaje ten sam – niezwykła zdolność przenoszenia nas w czasie.