Twoje mieszkanie może wyglądać jak letni dom w Europie Południowej. Wystarczy pięć zmian!
Styliści wnętrz robią to samo co roku na początku czerwca: przestawiają mieszkanie na tryb letni. Nie remont, nie nowe meble — kilka konkretnych zmian, które zmieniają atmosferę domu tak wyraźnie, że goście pytają czy przeprowadziłaś się albo zrobiłaś remont.

- Redakcja VIVA!
Wnętrza mają swoją temperaturę i… nie chodzi o termostat. Są mieszkania, do których wchodzi się i od razu czuje coś ciepłego, lekkiego, śródziemnomorskiego. I są takie, które w środku czerwca wyglądają tak samo jak w środku listopada — z tymi samymi ciemnymi poduszkami, tymi samymi ciężkimi zasłonami i tym samym poczuciem, że za oknem mogłoby być wszystko.
Styliści wnętrz wiedzą, że różnica między tymi dwoma typami pomieszczeń rzadko leży w meblach czy kolorach ścian. Leży w kilku sezonowych decyzjach, które zajmują jedno popołudnie i kosztują tyle, ile jedna kolacja w restauracji.
1. Zasłony — lato wymaga innego materiału
Pierwsze i najważniejsze: ciężkie zasłony do szafy, lekkie na okna. Aksamit, gruba tkanina zasłaniająca światło — to jest estetyka jesieni i zimy. Czerwiec potrzebuje lnu, muślinu, bawełny z delikatnym splotem — czegoś, przez co światło przechodzi i co porusza się przy lekkim przeciągu.
Lniane zasłony w kolorze ecru, białym lub bladożółtym to ta jedna zmiana, która robi więcej dla letniej atmosfery mieszkania niż jakikolwiek inny element. Ceny zaczynają się od 60-80 złotych za panel w sieciówkach meblowych. I montuje się je w 10 minut.
2. Poduszki i narzuty — odejmij warstwę
Zimowe poduszki na kanapę to zwykle ciemne, gęste, ciepłe tkaniny. Na lato: mniej i lżej. Styliści redukują ilość poduszek dekoracyjnych o połowę i zamieniają materiały: aksamit i szenila na bawełnę, len i rattanowe sploty.
Kolor: biel, ecru, terakota, blady szałwiowy. Te odcienie robią z kanapy coś, co wygląda jak mebel z toskańskiej villa, a nie z zimowego mieszkania. I kosztuje mniej niż jedna nowa poduszka premium — bo chodzi o zmianę, a nie o zakup.
Narzuta na łóżko: zamień pikowaną kołdrę dekoracyjną na cienką bawełnianą narzutę w prążki lub naturalny len. Ten jeden element zmienia sypialnię z zimowej na letnią bez żadnej innej zmiany.
3. Rośliny — jedna duża, nie pięć małych
Czerwiec to miesiąc, kiedy warto wywieźć rośliny domowe na balkon — i zastąpić je jedną dużą rośliną w ceramicznej donicy w salonie. Oleander, figowiec, eukaliptus, oliwka w dużym garnku — jedna roślina, która ma rozmiar i charakter, zmienia pokój bardziej niż pięć małych doniczek ustawionych na parapecie.
Ceramiczna donica też ma znaczenie: terakotowy garnek, biała ceramika lub naturalne rattan — zamiast plastiku. Ten detal jest widoczny na każdym zdjęciu i właśnie on sprawia że roślina wygląda jak element designu, a nie jak coś przy oknie.
4. Zapachy — dom ma pachnieć latem
Ciężkie, korzenne świece jesienne — do szafy. Czerwiec ma swoje zapachy: eukaliptus, cytrusy, bergamotka, biały kwiat. Świeca dyfuzor lub naturalny dyfuzor trzcinowy w lekkiej, świeżej kompozycji to ten element, który działa na zmysły zanim jeszcze wejdzie się do środka.
Dodatkowy trik stylistów: gałązka eukaliptusa lub lawendy zawiązana na gałce drzwi od łazienki lub przy oknie. Ciepłe powietrze wydobywa aromat — i przez kilka tygodni, całkowicie za darmo, dom pachnie jak prowansalski dom z katalogu.
5. Stół — nakrycie, które zmienia nastrój
Letni stół jadalny wygląda inaczej niż zimowy — i to jest jedna ze zmian, które zauważają goście natychmiast. Biały lub lniany obrus zamiast ciemnego. Świeże zioła w małym garnuszku zamiast świecy. Ceramika w naturalnych odcieniach zamiast serwisu codziennego. Szklanki zamiast kieliszków do wina przy codziennym obiedzie.
Te zmiany nie kosztują nic — bo to wszystko jest już w domu. Trzeba tylko inaczej to ułożyć. I właśnie na tym polega sezonowe przestawienie wnętrza: nie na kupowaniu, ale na wyborze tego, co już masz — i ułożeniu tego inaczej niż przez ostatnich sześć miesięcy. Lato jest za oknem. Czas żeby było też w środku.
