Reklama

Można mieć designerską sofę, modne kolory ścian i starannie dobrane dodatki, a mimo to wnętrze będzie wyglądało nie najlepiej, a w gorszych wypadkach nawet tanio. Powód? Błąd, który w polskich mieszkaniach pojawia się wyjątkowo często. Chodzi o zasłony – a konkretnie o ich długość, szerokość oraz sposób montażu karnisza. Projektanci podkreślają bowiem, że to właśnie one budują proporcje pomieszczenia i wpływają na jego odbiór bardziej, niż nam się wydaje. Wystarczy kilka centymetrów różnicy, by efekt był spektakularny… albo rozczarowujący.

Zbyt krótkie zasłony – najczęstszy błąd

Najbardziej widoczny problem? Zasłony kończące się kilka centymetrów nad podłogą.

Eksperci podkreślają, że zasłony powinny:

  • delikatnie dotykać podłogi,

  • kończyć się 1–2 cm nad nią (jeśli zależy nam na praktyczności),

  • albo miękko układać się na podłodze (efekt eleganckiego „puddlingu”).

Tymczasem wiele osób wybiera standardową długość 250 cm bez sprawdzenia wysokości pomieszczenia. Efekt? Tkanina „wisi w powietrzu”, skraca optycznie ścianę i sprawia wrażenie przypadkowości. Krótka zasłona wygląda tak, jakby została kupiona w pośpiechu – bez przemyślenia proporcji.

Źle zamontowany karnisz – drugi sygnał alarmowy

Drugim błędem jest montaż karnisza tuż nad ramą okna. To rozwiązanie:

  • optycznie obniża sufit,

  • zmniejsza przestrzeń,

  • sprawia, że wnętrze wygląda taniej.

Zbyt nisko zawieszony karnisz psuje cały efekt...
Zbyt nisko zawieszony karnisz psuje cały efekt... Adobe Stock

Projektanci stosują prostą zasadę: karnisz powinien być zamontowany jak najwyżej, najlepiej kilka–kilkanaście centymetrów pod sufitem. Dzięki temu:

  • pomieszczenie wydaje się wyższe,

  • okno wygląda na większe,

  • wnętrze nabiera elegancji.

Różnica jest spektakularna. Oczywiście wyżej powieszony karnisz to dłuższe zasłony, które często trzeba szyć na zamówienie albo przerabiać, bo te dostępne w sklepach zazwyczaj są za krótkie. Ale ten wysiłek i wydatek naprawdę się opłaca!

Za wąskie zasłony – detal, który psuje proporcje

Kolejny często spotykany błąd to zbyt mała szerokość zasłon. Gdy są rozsunięte, ledwo zakrywają szybę. Gdy zasłonięte – materiał jest napięty i wygląda skromnie.

Profesjonalna zasada mówi, że łączna szerokość zasłon powinna być co najmniej 2–2,5 razy większa niż szerokość okna. Tylko wtedy tkanina tworzy eleganckie fale i wygląda luksusowo. Zbyt skąpa ilość materiału zdradza oszczędność i brak wyczucia proporcji.

Dlaczego zasłony tak bardzo wpływają na odbiór wnętrza?

Bo pełnią kilka funkcji jednocześnie:

  • regulują światło,

  • ocieplają przestrzeń,

  • poprawiają akustykę,

  • budują styl pomieszczenia.

Źle dobrane zasłony potrafią:

  • „ściągnąć” całe wnętrze w dół,

  • zaburzyć proporcje,

  • sprawić, że nawet drogie meble wyglądają przeciętnie.

Z kolei dobrze dobrane sprawiają, że pokój wygląda jak z katalogu – nawet bez kosztownego remontu.

Długie, sięgające od sufitu do podłogi zasłony sprawiają, e wnętrze wydaje się wyższe.
Długie, sięgające od sufitu do podłogi zasłony sprawiają, e wnętrze wydaje się wyższe. Adobe Stock

Jak powinny wyglądać idealne zasłony?

Projektanci najczęściej polecają:

✔ Długość: do podłogi (z minimalnym zapasem)
✔ Karnisz: zamontowany wysoko i szerzej niż rama okna
✔ Szerokość: minimum podwójna względem szerokości okna
✔ Tkanina: dopasowana do stylu wnętrza (len i bawełna do stylu naturalnego, welur do eleganckiego)

W nowoczesnych aranżacjach popularne są także szyny sufitowe ukryte w zabudowie – to rozwiązanie daje wyjątkowo estetyczny efekt i wygląda zjawiskowo.

Dlaczego tak wiele osób popełnia ten błąd?

Najczęściej z powodu:

  • kupowania gotowych zasłon bez mierzenia,

  • sugerowania się wyłącznie ceną,

  • braku świadomości, jak bardzo wpływają na proporcje pomieszczenia.

W sklepach dominują standardowe długości, które nie zawsze pasują do realnej wysokości mieszkań – zwłaszcza w starszym budownictwie lub nowych apartamentowcach z wyższymi sufitami.

Mała zmiana, wielki efekt

Dobra wiadomość? Ten błąd łatwo naprawić. Wystarczy:

  • podnieść karnisz,

  • wymienić zasłony na dłuższe,

  • dobrać odpowiednią szerokość materiału.

To jeden z najtańszych sposobów na szybkie „podniesienie” standardu wnętrza bez generalnego remontu.

Bo w aranżacji liczą się detale. A zasłony to detal, który widać natychmiast. I właśnie po nim projektanci od razu wiedzą, czy mieszkanie urządzał profesjonalista – czy amator. Wiec zrób to tak, by twój salon czy sypialnia wyglądały spektakularnie.

W modnych przestrzeniach znajdziemy nie tylko zasoby sięgające podłogi, ale także dłuższe, które miękko układają się na niej układają.
W modnych przestrzeniach znajdziemy nie tylko zasoby sięgające podłogi, ale także dłuższe, które miękko układają się na niej układają. Adobe Stock
Reklama
Reklama
Reklama