Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka budują góralską willę. Najnowsze kadry zapierają dech, ale jedna rzecz zaskakuje najbardziej.
Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka pokazali, nad czym pracują z dala od Warszawy. Ich nowa willa na Podhalu wciąż jest w budowie, ale już teraz przyciąga uwagę detalami i skalą. I choć to dopiero początek, ten projekt ma w sobie coś, co wyróżnia go na tle innych.

Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka od lat dzielą życie między Warszawę a Podhale. Stolica to centrum ich codzienności zawodowej, ale to właśnie góry pozostają przestrzenią, do której wracają, by złapać równowagę. Czy nowo powstająca willa będzie miejscem, które połączy oba światy?
ZOBACZ TAKŻE: Pokój Laury jak z katalogu? Anna Lewandowska przemyciła tam jeden trik, który robi efekt „wow”
Dom z góralską duszą, który dopiero nabiera kształtów
Na opublikowanych na Instagramie zdjęciach trudno jeszcze mówić o aranżacji – nie ma mebli, dekoracji ani wykończenia. Widać natomiast to, co w architekturze najważniejsze: konstrukcję, proporcje i zamysł. Już na tym etapie można dostrzec, że nie będzie to typowy dom.
Wnętrza są wysokie i przestronne, a dominującym materiałem pozostaje drewno. Surowość przestrzeni podkreśla jej skalę – ogromne belki, otwarte przestrzenie i wyraźnie zarysowana bryła tworzą wrażenie monumentalności. To dopiero początek, ale kierunek jest już wyraźnie określony.
Ten widok będzie najpiękniejszą dekoracją
Już teraz widać, że ogromną rolę odegrają okna. To one będą „wpuszczać” krajobraz do środka i budować atmosferę domu. Nawet w stanie surowym można zauważyć, jak przemyślano ich rozmieszczenie – tak, by maksymalnie wykorzystać naturalne światło i widok na góry.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
To rozwiązanie nie tylko estetyczne, ale też funkcjonalne. Otwarta przestrzeń i kontakt z naturą będą jednym z kluczowych elementów codziennego życia w tym miejscu.
Największe zaskoczenie: projekt Sebastiana Karpiela-Bułecki
Choć wiele osób skupia się na wyglądzie domu, to właśnie kulisy jego powstania są najbardziej intrygujące. Okazuje się, że za koncepcją architektoniczną stoi sam Sebastian Karpiel-Bułecka.
CZYTAJ TEŻ: Taras Edyty i Cezarego Pazurów robi furorę. Ten klimat trudno podrobić.
Dla części odbiorców zaskoczeniem może być fakt, że artysta z wykształcenia jest właśnie architektem. W tym projekcie nie tylko nadzoruje realizację, ale przede wszystkim nadaje jej osobisty kierunek.
Reakcje? Zachwyt i fala gratulacji
Choć para pokazała jedynie fragmenty powstającego domu, to wystarczyło, by w komentarzach natychmiast pojawiła się lawina reakcji. Pod postem posypały się gratulacje i wyrazy uznania – zarówno dla odwagi w realizacji tak dużego projektu, jak i dla samej wizji.
Obserwatorzy nie kryją, że już na tym etapie inwestycja robi ogromne wrażenie, a wielu z nich doceniło konsekwencję i dbałość o detale:
– „Będzie pięknie”
– „Mega te okna, ale widok to już wow”
– „Piękny widok!! Za oknami także”
Pojawiły się też żartobliwe głosy podkreślające, że budowa domu to jeden z większych sprawdzianów dla każdej pary. Widać wyraźnie, że odbiorcy kibicują tej realizacji i z zainteresowaniem śledzą jej kolejne etapy.
– „Nic nie cementuje związku jak remont” - napisała Odeta Moro.
Jeszcze niegotowy, a już wzbudza emocje
To jednak dopiero początek tej historii. Surowe ściany, widoczne konstrukcje i niewykończone jeszcze przestrzenie są zapowiedzią miejsca, które z czasem nabierze ostatecznego charakteru. Jedno jest pewne – nie będzie to zwykły dom celebrytów, lecz przemyślana, bardzo osobista przestrzeń, zakorzeniona w tradycji podhalańskiej.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
