Koniec z białą łazienką. W 2026 roku Twoje domowe SPA musi mieć „mroczną duszę”…
Przez lata łazienka miała być sterylna, jasna i bezpieczna. Jednak w 2026 roku architekci wnętrz gwiazd ogłaszają radykalną zmianę: luksus kocha mrok. Płytki z marketu ustępują miejsca surowej skale, a chłodne światło – zmysłowej grze cieni. Odkryj, dlaczego najbardziej prestiżowe salony kąpielowe przypominają dziś tajemnicze groty i jak za pomocą kilku detali wprowadzić ten magnetyczny klimat do własnego domu.

- Redakcja VIVA!
Wchodzimy w erę „łazienki sensorycznej”. To już nie jest miejsce, w którym po prostu bierzesz prysznic – to przestrzeń, która ma za zadanie zresetować Twój układ nerwowy. Rok 2026 to czas pożegnania z błyszczącym chromem i śnieżnobiałą ceramiką. Teraz łazienka ma „otulać” mrokiem, teksturą i głębią. Jeśli planujesz metamorfozę, zapomnij o tym, co widziałaś w katalogach sprzed dwóch lat. Oto nowy wymiar intymności.
1. Tekstura, która krzyczy: Kamień i „surowy” dotyk
Największym grzechem nowoczesnej łazienki jest gładkość. W 2026 roku pożądamy faktur. Ściany wyłożone łupanym łupkiem, umywalki ciosane z jednego bloku granitu czy tynki imitujące zastygłą lawę. Dotyk szorstkiej skały pod palcami podczas porannej toalety to luksus, który przywraca kontakt z naturą. Im mniej „wykończony” wydaje się materiał, tym droższy jest efekt końcowy.

2. Armatura w kolorze „Gunmetal” i mosiądzu
Błyszczące baterie odeszły do lamusa. Teraz króluje Gunmetal (szczotkowana stal w odcieniu ciemnego grafitu) oraz patynowany mosiądz. Te metale nie odbijają światła jak lustra, lecz je pochłaniają, dodając wnętrzu szlachetności. Co więcej – starzeją się z klasą, nabierając charakteru z każdym rokiem użytkowania.
3. Prysznicowy „Hammam” zamiast kabiny
Tradycyjne brodziki to przeszłość. W 2026 roku prysznic staje się otwartą strefą natryskową, zintegrowaną z resztą łazienki. Najmodniejsze są rozwiązania typu monolith – gdzie podłoga i ściany wykonane są z tego samego materiału. Dodaj do tego wbudowaną ławę z kamienia i zestaw do aromaterapii ukryty w deszczownicy, a poczujesz się jak w najlepszym spa w Maroku.
4. Oświetlenie „nastrojowe”, nie techniczne
W 2026 roku w łazience nie włączamy głównego światła. Prestiż buduje się oświetleniem punktowym: LED-ami ukrytymi przy samej podłodze, podświetlanymi niszami na kosmetyki czy dekoracyjnymi kinkietami z alabastru. Światło ma jedynie wydobywać rzeźbiarskie formy wanny i umywalki, pozostawiając resztę w kojącym półmroku.
5. Rośliny „cieniolubne” i mchy
Łazienka bez zieleni jest martwa. W mrocznych, zmysłowych salonach kąpielowych 2026 roku królują rośliny, które kochają wilgoć i brak słońca – paprocie, zamiokulkasy czy ściany z żywego mchu. Tworzą one kontrast z twardym kamieniem i sprawiają, że wnętrze staje się żywym ekosystemem.

