Reklama

W świecie wnętrz mówi się o tym od kilku sezonów, ale SS26 przynosi wyraźny punkt zwrotny. Granica między salonem a tarasem zaciera się nie tylko w luksusowych willach z ogrodem — zaciera się na miejskich balkonach, na 35 metrach kwadratowych, w bloku z widokiem na inny blok. Dizajnerzy, którzy komentują tegoroczne trendy outdoor, mówią jednym głosem: przestań urządzać balkon jak balkon i zacznij urządzać go jak pokój.

Na czym polega ten trend — konkretnie

Hasło sezonu to outdoor blending — zacieranie granicy między wnętrzem a zewnętrzem. W praktyce oznacza to, że meble, tkaniny, kolory i logika układu na balkonie podążają za tymi samymi zasadami co w salonie. Nie chodzi o to, żeby kupić plastikowe krzesła i przykryć je poduszką. Chodzi o to, żeby balkon miał identyczny poziom staranności co pokój, w którym siedzisz na co dzień.

Eksperci, których cytują największe światowe magazyny wnętrzarskie, mówią wprost: w 2026 roku chcemy, żeby tarasy i balkony były tak samo żywe i osobiste jak nasze wnętrza. I żeby działało to przez cały sezon — od pierwszego ciepłego dnia w marcu do późnych wieczorów w październiku.

Co konkretnie kupić — z cenami

Pięć rzeczy, które robią różnicę:

Dywan outdoorowy. To jeden zakup, który natychmiast zmienia charakter przestrzeni. Dywany na balkon i taras wykonywane są dziś z włókien odpornych na UV i wilgoć — wyglądają jak dywany z salonu, przeżyją każdą pogodę. Szukaj tkanej plecionki lub bawełnianego wzoru. Przedział cenowy: od 150 do 600 zł w zależności od rozmiaru i producenta (IKEA, Leroy Merlin, sklepy z wystrojem wnętrz).

Poduszki w tkaninie outdoorowej. Dziś tkaniny na balkon wyglądają jak te do wnętrz — nie blakną, nie chłoną wilgoci i są dostępne w każdej popularnej sieci. Kolory sezonu to terrakota, głęboka szałwia i piaskowy beż — ciepła paleta, która pasuje do naturalnych materiałów. Przedział cenowy: 80–250 zł za poduszkę.

Zasłony tarasowe lub żagiel przeciwsłoneczny. Zasłony zmieniają balkon w miejsce z charakterem — dają poczucie prywatności, filtrują światło i nadają przestrzeni miękkość. Żagiel przeciwsłoneczny to prostsze, tańsze rozwiązanie — instalujesz go na sezon, możesz zdjąć na zimę. Zasłony tarasowe od 200 zł, żagle od 100 zł.

Oświetlenie atmosferyczne. W 2026 roku nie chodzi już o rozświetlenie — chodzi o atmosferę. Projektanci odchodzą od sznurów lampek na rzecz przemyślanego oświetlenia punktowego: solarne lampiony, mały reflektor przy roślinie, świece w szklanych kloszach. Różnica między balkonem z Instagrama a tym rzeczywistym często kryje się właśnie tu. Przedział cenowy: od 30 do 300 zł.

Jedna „statement plant”. Zamiast pięciu doniczek z pelargoniami — jedna roślina, która coś znaczy. W tym sezonie królują oliwki w dużych pojemnikach, rozmaryn formowany w kulę, agawy i trawy ozdobne w donicach z betonu lub terakoty. Roślina jako element dekoracyjny, nie tylko żywy — to kluczowa różnica. Donica o odpowiednim rozmiarze robi tu połowę roboty.

Jeden błąd, który wciąż popełniamy

Kupujemy meble balkonowe jako komplet — stolik plus dwa krzesła z jednej kolekcji, najczęściej plastikowe lub aluminiowe, w tym samym odcieniu szarości. Tymczasem projektanci od kilku sezonów odchodzą od zestawów na rzecz miksowania — sofa z rattanu, stolik z betonu, krzesła wiklinowe. Różne materiały, jedna paleta kolorystyczna. Dokładnie tak samo jak w salonie.

Modny taras w 2026 roku to przedłużenie salonu.
Modny taras w 2026 roku to przedłużenie salonu. Adobe Stock
Reklama
Reklama
Reklama