Kiedyś kojarzyło się z PRL. Teraz to wnętrzarski hit 2026, który zdobi nowoczesne wnętrza
Jeszcze niedawno stało zapomniane w kredensie, dziś wraca w wielkim stylu. Zielone szkło w 2026 roku staje się jednym z najmocniejszych trendów wnętrzarskich. Projektanci pokochali je za głębię koloru, grę światła i nutę nostalgii, która w nowoczesnych aranżacjach zyskuje zupełnie nowe znaczenie.

Jeszcze niedawno stało zakurzone w witrynach naszych babć. Zielone szkło – masywne wazony, pucharki na deser, popielniczki o fantazyjnych kształtach – było symbolem minionej epoki. Dziś wraca w wielkim stylu i w 2026 roku staje się jednym z najmocniejszych trendów wnętrzarskich. Projektanci zgodnie twierdzą: zielone szkło to nowa definicja elegancji z nutą nostalgii.
ZOBACZ TAKŻE: Koniec z białą łazienką. W 2026 roku Twoje domowe SPA musi mieć „mroczną duszę”…
Powrót do przeszłości w nowoczesnym wydaniu
Moda na zielone szkło nie jest przypadkowa. W czasach, gdy wnętrza coraz częściej mają być osobiste, autentyczne i z historią, sięgamy po przedmioty, które coś znaczą. Szkło w odcieniach butelkowej zieleni, oliwki czy szmaragdu przywołuje estetykę lat 60. i 70., ale dziś funkcjonuje w zupełnie innym kontekście.
Współczesne aranżacje nie traktują go jako sentymentalnej pamiątki. Zielone szkło staje się świadomym wyborem stylistycznym – kontrapunktem dla minimalistycznych, jasnych przestrzeni. W zestawieniu z beżami, naturalnym drewnem i kamieniem wygląda świeżo, a jednocześnie dodaje wnętrzu głębi.

Co ważne, projektanci nie ograniczają się już do klasycznych form. Obok vintage’owych zdobyczy z targów staroci pojawiają się nowe kolekcje renomowanych marek – geometryczne wazony, smukłe świeczniki czy designerskie lampy z przydymionego, zielonego szkła.
Zielone szkło w 2026 roku – od dekoracji po funkcjonalność
Trend 2026 wyraźnie pokazuje, że zielone szkło wychodzi poza rolę ozdoby. Owszem, nadal królują wazony w stylu retro, patery i misy na owoce oraz świeczniki. Coraz częściej pojawiają się jednak także przedmioty użytkowe: szklanki, kieliszki, karafki czy klosze lamp.


CZYTAJ TEŻ: Po tym jednym szczególe projektanci od razu poznają, że mieszkanie urządzał amator.
W kuchniach i jadalniach zielone szkło zastępuje klasyczną przezroczystość. Nakryty stół z oliwkowymi kieliszkami i zieloną karafką wygląda elegancko, a przy tym mniej formalnie niż tradycyjna zastawa. W salonach modne są duże, rzeźbiarskie wazony ustawione solo – jako artystyczny akcent, który nie potrzebuje towarzystwa.

Jak wprowadzić zielone szkło do wnętrza, by uniknąć efektu muzeum?
Kluczem jest umiar i odpowiednie tło. Zielone szkło najlepiej prezentuje się w towarzystwie:
naturalnych tkanin (len, bawełna, wełna),
jasnych ścian w odcieniach écru i ciepłej bieli,
drewna w ciepłym tonie,
metali w kolorze szczotkowanego złota lub mosiądzu.
W małych przestrzeniach wystarczy jeden wyrazisty element – na przykład duży wazon ustawiony na konsoli w przedpokoju. W większych można pozwolić sobie na kompozycję kilku przedmiotów o różnych wysokościach i fakturach.

SPRAWDŹ TEŻ: Koniec z nudnym beżem. Oto „Interior Detox”, czyli jak urządzamy domy w 2026 roku!
Projektanci radzą też, by łączyć stare z nowym. Obok współczesnej, minimalistycznej sofy doskonale odnajdzie się odziedziczona po babci misa z grubego szkła. Ten kontrast buduje charakter wnętrza i sprawia, że przestrzeń nie wygląda jak katalogowa aranżacja.

Zielone szkło jest jak biżuteria dla wnętrza
W modzie mówi się, że dodatki tworzą stylizację. We wnętrzach 2026 roku tę rolę przejmuje zielone szkło. To ono przyciąga wzrok, odbija światło i nadaje przestrzeni indywidualny charakter. Nie jest już reliktem przeszłości ani symbolem minionej epoki. Stało się świadomym wyborem estetycznym – odważnym, a jednocześnie eleganckim.
