muzeum Cosmos w Warszawie
Fot. Materiały prasowe/Muzeum Cosmos
STYL ŻYCIA

To miejsce trzeba zobaczyć! Nowe muzeum iluzji optycznych w Warszawie!

Witajcie w królestwie... selfie!

Marcin Brzeziński 21 listopada 2019 15:29
muzeum Cosmos w Warszawie
Fot. Materiały prasowe/Muzeum Cosmos

Przy ulicy Łuckiej na warszawskiej Woli otwarło się muzeum Cosmos. Nie znajdziecie w nim obrazów, czy rzeźb, a instalacje świetlne i optyczne, które przeniosą was w świat złudzeń i iluzji. Całości zaś patronuje cytat z Alberta Einsteina:

Różnica między przeszłością, teraźniejszością, a przyszłością to tylko iluzja

W muzeum Cosmos możecie stać się wielcy albo mali, zagubić się w pozornie nieskończonej przestrzeni lub wirować wraz z pokojem, który cały czas stoi w miejscu. Instalacje stworzone przez Tomasa Kairysa i Matasa Jakovlevasa idealnie wypadają na Instagramie. Można więc powiedzieć, że muzeum Cosmos to więc również... muzeum selfie.

Trend na całkiem nowe muzea

W warszawskim muzeum znajduje się pięćdziesiąt instalacji. Daleko mu więc do podobnych instytucji, które znajdują się w wielu miastach świata m.in. Los Angeles, Londynie czy Tokio. Naszym ulubionym muzeum tego rodzaju jest paryskie zaś Atelier des Lumières, w którym możemy... zanurzyć się w świecie obrazów wielkich malarzy. Nie ma w nim jednak dzieł sztuki, a tylko gigantyczne projekcje wyczarowane przy użyciu setek rzutników. Pierwsza ekspozycja przenosiła nas w świat wyobraźni mistrza secesji Gustava Klimta, następna zapraszała do… wnętrza słynnych dzieł Vincenta Van Gogha.
Na koniec jeszcze informacja dotycząca warszawskiego muzeum Cosmos. Przebywanie w świecie iluzji ma swoją cenę. Wstęp dla dorosłego to koszt 36 złotych, a dla dzieci i studentów - 29 złotych.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Jestem malutkim człowieczkiem w ogromnym kosmosie ✨😇 #cosmosmuzeum

Post udostępniony przez Aleksandra Markowska (@ola_markowska)

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BEATA TADLA: „Obiecaliśmy sobie z Rafałem, że nie będziemy opowiadać o naszym związku w mediach. Rafał nie jest osobą publiczną”. Dlaczego SZYMON MAJEWSKI mówi o sobie: „dożywotni maminsynek”? Aneta Hickinbotham produkowała głośną „Ostatnią rodzinę”, nominowane do Oscara „Boże Ciało” i pracowała przy filmie „Troja”. Dlaczego została producentką, a nie… lekarzem? A także oscarowe zaskoczenia i karnawałowe szaleństwo w Rio.