Marta Roszewska 20 września 2017 11:00

Padły ofiarą własnego piękna! Pomniki przyrody i zabytki są bardziej kruche niż nam się wydaje. Skłonni jesteśmy sądzić, że ochrona miejsc jest już standardem, a świadomość turystów jest większa. Jak się okazuje, wcale tak nie jest.

Następnym razem, gdy będziesz przeglądać Instagram, zazdrośnie patrząc na zdjęcia z wakacji znajomych, pociesz się faktem, że za tym bajkowym widokiem stoi duża grupa zwiedzających długo czekając na cyknięcie idealnej fotki. W niektórych sytuacjach, napływ turystów pomaga lokalnej gospodarce. W innych przypadkach, stwarza problemy dla krajów i miast, które nie są przystosowane do napływu turystów. Oto 5 miejsc, na które turystyka miała szkodliwy wpływ.

1. Machu Picchu, Peru

Machu Picchu, czyli najlepiej zachowane miasto Inków, jest miejscem odwiedzanym przez turystów z całego świata. Władze Peru oraz UNESCO ograniczyły limit odwiedzających do 2500 dziennie. Wzrost biur podróży organizujących wycieczki na Machu Picchu spowodował, że ilość turystów przekroczyła ustanowioną liczbę. Zwiedzający nie podążali wyznaczonymi szlakami, wydeptując i niszcząc zabytkowe ruiny.

Od 2019 roku turyści będą zobowiązani do zwiedzania miejsca z przewodnikiem, według ustalonych zasad bezpieczeństwa.

2. Kuba, Ameryka Środkowa

Jak podaje The New York Times, w 2016 roku na Kubę wyjechało ok. 4 milionów osób, czyli o 13% więcej niż w roku poprzedzającym. Wzrost liczby zwiedzających doprowadził do niedoboru żywności, a podstawowe produkty stały niemalże niedostępne dla mieszkańców. Lokalne hotele i restauracje kupują masowo towary dla gości, zwiększając kilkakrotnie ceny, pozostawiając ograniczoną ilość produktów dla mieszkańców.

3. Most Pont des Arts, Paryż

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

I wonder how many of those couples are still together... #romatic #lockbridge #pontdesarts #photography #paris

Post udostępniony przez Jennifer Stamm (@jstamm_earthling)

Zniknięcie kłódek z paryskiego mostu wydaje się być drobnostką. Chodzi tu jednak o coś więcej. Już kilkanaście lat temu turyści zaczęli zawieszać tam symbolizujące ich miłość kłódki, wrzucając klucze do Sekwany. Zwyczaj ten znalazł swych naśladowców także w Polsce (m.in. na moście Tumskim we Wrocławiu). 

Paryski Ponts des Arts przybrał na wadze aż 45 ton, co zagroziło stabilności jego konstrukcji. Kłódki zostały usunięte, a metalowy kraty zostały zastąpione plastikowymi panelami. To idealny przykład tego, jak popularność atrakcji może zaszkodzić jej istnieniu.

4. Pig Beach, Bahamy

Jedna z 700 wysp na Bahamach zasadniczo różni się od pozostałych - zamieszkiwana jest bowiem nie przez ludzi, a dzikie świnie. Dzięki temu wyspa ta stała się niezwykle popularna.
W lutym 2017 roku odwiedzający znaleźli 7 nieżywych świń. Z raportu wynika, że przyczyną śmierci było zatrucie spożywcze i alkoholowe. Nieodpowiedzialne zachowanie turystów przyczynia się do coraz większej ilości zgonów zwierząt zamieszkujących wyspę.

5. Wedding Cake Rock, Australia

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

a slice of 🍰 #weddingcakerock #royalnationalpark #bundeena #australia

Post udostępniony przez P E N N Y (@penny.chiang)

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BEATA TADLA: „Obiecaliśmy sobie z Rafałem, że nie będziemy opowiadać o naszym związku w mediach. Rafał nie jest osobą publiczną”. Dlaczego SZYMON MAJEWSKI mówi o sobie: „dożywotni maminsynek”? Aneta Hickinbotham produkowała głośną „Ostatnią rodzinę”, nominowane do Oscara „Boże Ciało” i pracowała przy filmie „Troja”. Dlaczego została producentką, a nie… lekarzem? A także oscarowe zaskoczenia i karnawałowe szaleństwo w Rio.