Balenciaga Haute Couture jesień–zima 2026/2027. Pierpaolo Piccioli otworzył nowy rozdział tego domu mody
To był jeden z najbardziej wyczekiwanych debiutów podczas Paris Haute Couture Week. Pierpaolo Piccioli zaprezentował swoją pierwszą kolekcję haute couture dla Balenciagi, otwierając nowy rozdział w historii tego domu mody. Projektant postawił na architektoniczne sylwetki, wyrazisty kolor i kunszt atelier, proponując własną interpretację couture zakorzenioną w dziedzictwie Cristóbala Balenciagi.

- Redakcja VIVA!
Zmiana dyrektora kreatywnego w domu haute couture zawsze budzi ogromne oczekiwania. Pierwsza kolekcja staje się deklaracją tego, jak projektant zamierza rozwijać dziedzictwo marki i na które elementy jej tożsamości chce położyć największy nacisk. W przypadku Balenciagi uwaga skupiła się przede wszystkim na relacji między historią domu mody a współczesnym językiem couture.
Pierpaolo Piccioli odpowiedział na te oczekiwania kolekcją, w której najważniejszą rolę odegrały konstrukcja, proporcje i praca atelier. Zamiast budować narrację wokół scenografii czy efektownych zabiegów inscenizacyjnych, pozwolił wybrzmieć ubraniom oraz kunsztowi ich wykonania, konsekwentnie prowadząc dialog z dziedzictwem Cristóbala Balenciagi.
Pierpaolo Piccioli debiutuje w Balenciadze haute couture
Pokaz Balenciaga Haute Couture na sezon jesień–zima 2026/2027 należał do najważniejszych wydarzeń paryskiego tygodnia mody. Dla Pierpaolo Picciolego była to pierwsza kolekcja haute couture przygotowana dla domu mody Balenciaga. Projektant zaprezentował ją w Cité Internationale Universitaire de Paris – rozległym kompleksie w 14. dzielnicy Paryża, którego dziedziniec otoczony żywopłotami stał się naturalną scenografią pokazu.
Zamiast rozbudowanej oprawy postawiono na przestrzeń, która nie odciągała uwagi od ubrań. To właśnie kolekcja miała pozostać główną bohaterką wydarzenia.
Dom mody Balenciaga określił kolekcję jako wyraz przywiązania do zasad domu couture oraz celebrację jego istoty i rzemiosła. Sam Piccioli podkreślił, że jest to efekt emocji i wspólnej pracy zespołu, zamykając przekaz słowami: „To nasza kolekcja, to nasza praca. To jest Balenciaga Couture – dziś”.

Architektoniczne sylwetki i kolor stały się językiem nowej kolekcji
Już od pierwszych wyjść było jasne, że Piccioli pozostaje wierny własnemu językowi projektowania. Monumentalne wolumeny, rzeźbiarskie formy, głębokie dekolty na plecach, obszerne sylwetki i intensywne kolory zdominowały pokaz.
Projektant zestawił minimalistyczne kroje z bogatymi fakturami. Pojawiły się pełne objętości spodnie o miękkiej fakturze, hafty o cylindrycznych formach oraz jedwabiste wykończenia kontrastujące z prostymi kaszmirowymi płaszczami. W kolekcji nie zabrakło także charakterystycznego dla haute couture dialogu pomiędzy krawiectwem a techniką flou. Jednym z przykładów była czarna sukienka przypominająca prosty T-shirt – jej górna część została skonstruowana z wykorzystaniem technik klasycznego krawiectwa, podczas gdy dół swobodnie opadał z tego samego materiału.
Wieczorowe propozycje rozwijały tę samą ideę. Gorsetowa czarna suknia z wyraźnie zarysowaną konstrukcją bioder została zestawiona z lekkim, swobodnie opadającym plisowanym szyfonem.
Rzemiosło couture pozostało w centrum uwagi
Największe wrażenie robił jednak poziom wykonania każdej sylwetki. W atelier Balenciagi płaszcze i suknie z kaszmiru powstawały z wykorzystaniem skanów prawdziwych ciał. Na ich podstawie ręcznie formowano skórzane elementy, które wszywano do wnętrza ubrań jako niewidoczną konstrukcję.
W kolekcji wykorzystano również Neo-Gazar – współczesną interpretację tkaniny opracowanej przez Cristóbala Balenciagę w 1958 roku. Materiał pełnił zarówno funkcję zewnętrznej tkaniny, jak i wewnętrznego elementu konstrukcyjnego.
Debiut w haute couture zaliczył także AmSilk – laboratoryjna alternatywa dla jedwabiu. Mimo wykorzystania nowego materiału wszystkie elementy nadal zostały ręcznie skrojone i wykończone zgodnie z zasadami haute couture.
Skala ręcznej pracy była imponująca. Jedną z sukni pokryto około 24 150 ręcznie postrzępionymi płatkami gazaru, które poruszały się przy każdym kroku modelki.
Finał należał do Gigi Hadid
Pokaz zakończyła Gigi Hadid w spektakularnej kreacji wykonanej z ręcznie osadzonych czarnych kogucich piór przygotowanych we współpracy z modystą Philipem Treacym. Monumentalna sylwetka stała się kulminacją opowieści o objętości i rzeźbiarskiej formie, która przewijała się przez całą kolekcję.

Atmosferę wydarzenia podkreślał głos brytyjskiej wokalistki Anohni, której muzyka towarzyszyła prezentacji.
Po zakończeniu pokazu publiczność nagrodziła projektanta owacją na stojąco. Pierpaolo Piccioli wyszedł do ukłonów wraz z całym atelier couture ubranym w białe fartuchy, kierując uwagę na ludzi odpowiedzialnych za powstanie kolekcji. I to był ten moment, który poruszył wiele osób. Bo przecież to właśnie dzięki tym ludziom dzieła projektanta stały się rzeczywistością.

Nowy rozdział Balenciagi rozpoczął się od couture
Pierpaolo Piccioli nie próbował zdominować debiutu efektowną scenografią ani manifestem. Zamiast tego skoncentrował się na tym, co od ponad wieku definiuje Balenciagę – konstrukcji, proporcjach i rzemiośle couture.
Efekt? Jego pierwsza kolekcja haute couture przygotowana dla tego domu mody stała się opowieścią o precyzji wykonania, architektonicznych sylwetkach i emocjach zapisanych w formie. Zresztą zobaczcie sami:
1 z 13

2 z 13

3 z 13

4 z 13

5 z 13

6 z 13

7 z 13

8 z 13

9 z 13

10 z 13

11 z 13

12 z 13

13 z 13
