Reklama

Projektanci pokazali go podczas ostatnich pokazów w Paryżu, a pierwsze stylizacje z tą formą zaczynają pojawiać się także poza wybiegami. Wszystko wskazuje na to, że baskinka przestaje być wyłącznie elementem eleganckich sukienek i wkracza do codziennej garderoby.

ZOBACZ TAKŻE: Czekoladowy brąz odchodzi w cień. Ten kolor opanował wszystkie wiosenne kolekcje.

Baskinka na wybiegach w Paryżu

W swojej najbardziej klasycznej formie baskinka oznacza talię, która delikatnie opada poniżej naturalnej linii pasa, tworząc charakterystyczne wydłużenie na środku sylwetki. Taki krój optycznie wydłuża tułów i zmienia proporcje całej stylizacji.

Podczas ostatnich pokazów Jacquemus, Saint Laurent czy Alaïa pokazywali ją w bardzo rzeźbiarskiej formie. Talia była mocno zaznaczona, a linia materiału układała się w wyraźny, niemal architektoniczny kształt. Efekt? Sylwetka wyglądała bardziej dynamicznie i zdecydowanie bardziej wyrazista niż w klasycznych krojach.

Alaia F26
Alaia F26 LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE
Jacquemus F26
Jacquemus F26 LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE

Nie wszyscy projektanci poszli jednak w stronę dramatycznej konstrukcji. Dior zaproponował bardziej subtelną interpretację trendu – z miękkimi liniami i płynnymi formami, które wydłużają sylwetkę, ale nie sprawiają wrażenia przesadnie gorsetowych.

Christian Dior F26
Christian Dior F26 LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE

Dlaczego projektanci znów zakochali się w tej linii?

Powrót baskinki nie jest przypadkowy. W ostatnich sezonach moda coraz częściej eksperymentuje z linią talii i proporcjami ciała. Projektanci testują nowe sposoby modelowania sylwetki – od gorsetowych topów po rzeźbiarskie marynarki.

CZYTAJ TEŻ: Tych jeansów miałyśmy już nie nosić. A jednak – tej wiosny będą hitem!

Ogromną popularność zdobyły także ubrania z falbaną w talii. Jeansy z baskinką czy rozkloszowane żakiety pojawiały się na wybiegach w Nowym Jorku, Mediolanie i Londynie. Baskinka wpisuje się w ten nurt, ale robi to w bardziej subtelny sposób.

Zamiast poszerzać biodra, jak robi to typowa falbanka, wydłuża linię torsu i prowadzi wzrok w dół, dzięki czemu sylwetka wydaje się smuklejsza i bardziej elegancka.

Jak nosić baskinkę w 2026 roku?

Największą zaletą tego trendu jest jego uniwersalność. Baskinka może pojawić się w wielu formach – od bardzo subtelnych po mocno zaznaczone konstrukcje.

Najmodniejsze wersje to:

  • dopasowane topy z wydłużoną linią talii,

  • sukienki z gorsetową górą i obniżoną talią,

  • płaszcze i żakiety z delikatnym rozszerzeniem poniżej pasa.

Styliści radzą, aby łączyć je z prostym dołem – na przykład z dopasowanymi spodniami lub minimalistyczną spódnicą. Dzięki temu cała uwaga skupia się na linii talii.

Trend, który może zaskoczyć

Choć dziś najwięcej mówi się o falbanach, peplum czy oversize’owych marynarkach, baskinka powoli zdobywa coraz większą uwagę projektantów. Jej siła polega na tym, że subtelnie zmienia proporcje ciała, nie wymagając spektakularnych konstrukcji.

Dlatego wielu stylistów uważa, że w nadchodzących miesiącach może pojawiać się coraz częściej – nie tylko na wybiegach, ale także w kolekcjach popularnych marek.

Alaia F26
Alaia F26 LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE
Saint Laurent F26
Saint Laurent F26 LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE
Christian Dior F26
Christian Dior F26 LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE
Reklama
Reklama
Reklama